Czas skończyć z fikcją – hospitalizację okulistyczną można znacząco ograniczyć

1303

Tylko 5 procent pacjentów z najpoważniejszymi schorzeniami i urazami narządu wzroku wymaga hospitalizacji w Klinice Okulistyki Ogólnej lubelskiego Uniwersytetu Medycznego, ocenia jej szef prof. Robert Rejdak.  Podobnie jest w innych ośrodkach w kraju. Utrzymywanie w szpitalach ponad 3200 łóżek  na oddziałach okulistycznych jest w tej sytuacji zbędne, ponieważ generuje gigantyczne koszty dla systemu finansowania służby zdrowia. Te środki można przeznaczyć na leczenie chorób oczu u tysięcy pacjentów z zaćmą oraz innymi schorzeniami zagrożonymi utratą widzenia.

Okulistyka jest tą dziedziną medycyny, która rzadko wymaga zatrzymywania pacjentów  na dłużej w szpitalu. Zwykle po zabiegach mogą wracać do domu, gdzie czują się na pewno lepiej w otoczeniu najbliższych, niż na oddziale szpitalnym. Oczekiwanie na badania kontrolne w szpitalu nie ma racjonalnego uzasadnienie.

– Spośród moich pacjentów tylko 5 proc. wymaga hospitalizacji  – tłumaczy prof. Robert Rejdak, który dokonuje najbardziej skomplikowanych operacji i najcięższych urazów narządów wzroku w Polsce. – Po co utrzymywać tyle łóżek na oddziałach okulistycznych. Za jedną dobą NFZ płaci szpitalowi kilkaset złotych. Jeśli pomnoży się to przez 3 tys. to wychodzi astronomiczna suma. Te pieniądze powinny być przeznaczone na programy lekowe, a nie na finansowanie doby hotelowej w szpitalach. Czas naprawdę skończyć w tą fikcją i archaicznym systemem. Byłem przed rokiem w klinice Okulistycznej w Gainesville na Florydzie gdzie operuje się najcięższe przypadki chorób oczu. Tam nie ma ani jednego łóżka. W Polsce powinniśmy zredukować ich liczbę z 3 tys. do  maksymalnie 500, bo zmieniły się radykalnie metody leczenia okulistycznego na bardzo nowoczesne.

Znaczna część środowiska okulistycznego podziela stanowisko prof. Roberta  Rejdaka. Takiego samego zdania jest również prof. Marek Rękas, konsultant krajowy do spraw okulistyki.  – Szczegółowe analizy przeprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia wykazały, że wystarczyłoby utrzymanie na oddziałach w całym kraju niewielkiej liczby łóżek. Większość zabiegów czy terapii można już przeprowadzać w trybie jednodniowym. Całodobowej opieki szpitalnej wymagają jedynie chorzy z najpoważniejszymi urazami narządu wzroku. Przy nieprawdopodobnym postępie leczenia chorób w okulistyce coraz rzadziej się zdarza, żeby pacjent wymagał kilkudniowego pobytu w szpitalu po przeprowadzonej operacji.

Hospitalizację okulistyczną powinno się znacząco ograniczyć, zwłaszcza przy ogromnym  niedoborze pielęgniarek, uważa większość okulistów. Znacznie bardziej są one potrzebne na chirurgii czy onkologii, a nie na oddziałach okulistycznych, gdzie pacjent nie wymaga nieustannej opieki personelu medycznego. Reforma w tym zakresie jest koniecznością. Na redukcji łóżek szpitalnych w okulistyce wszyscy skorzystają, ale najbardziej pacjenci, bo znajdą się dzięki temu większe pieniądze na leczenie chorób oczu, zagrażających utracie widzenia.

Wobec tych wszystkich argumentów zupełnie niezrozumiałe jest stanowisko Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, które przeciwstawia się redukcji łóżek szpitalnych. W piśmie skierowanym do ministra zdrowia czytamy m.in. „Zmiany planowane przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia zaprezentowane przez prof. Marka Rękasa, Krajowego Konsultanta ds. Okulistyki polegające na zmniejszeniu w Polsce liczby łóżek okulistycznych z istniejącego stanu 3250 do ok. 500 uważamy za działania skrajnie niebezpieczne dla okulistycznego bezpieczeństwa Polsków. .. Hospitalizacja okulistyczna jest konieczna u chorych z urazami narządu wzroku, pacjentów po niektórych zabiegach w jaskrze, przeszczepach rogówki, ciężkich zapaleniach błony naczyniowej oka, owrzodzeniach rogówki, zapaleniach nerwu wzrokowego i innych.

Przy tak odmiennym stanowisku PTO, debata publiczna z udziałem ekspertów oraz wszystkich zainteresowanych stron wydaje się koniecznością. Miejmy nadzieje, że racjonalne argumenty przekonają wszystkich do przyjęcia najlepszych rozwiązań, korzystnych dla pacjentów i budżetu państwa.

Jolanta Czudak

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here