Ogólnopolska kampania „Zobacz mnie i moją skórę”

308

Łuszczyca jest genetyczną i przewlekłą chorobą skóry. Nie powodują jej bakterie, wirusy, grzyby, ani pasożyty i nie można się nią zarazić. Jest to schorzenie uciążliwe wyłącznie dla pacjentów. Z powodu widocznych zmian skórnych osoby dotknięte łuszczycą unikają udziału w życiu społecznym. To może być przyczyną zaburzeń depresyjnych i lękowych.  W Polsce na łuszczycę i łuszczycowe zapalenie stawów (ŁZS) choruje około miliona osób. Szybka diagnoza i nowe terapie powinny nie tylko przynieść ulgę w leczeniu tych schorzeń, ale również zoptymalizować koszty . (Na zdjęciu prof. Joanna Narbutt)

Naszą kampanią chcemy zwrócić uwagę społeczeństwa na fakt, iż brak akceptacji ze strony otoczenia i stygmatyzacja osób z łuszczycą i łuszczycowym zapaleniem stanów przyczynia się do pogorszenia stanu zdrowia i jakości życia, osób dotkniętych tym schorzeniem, informowali eksperci i przedstawiciele Ogólnopolskiego Stowarzyszenia  Chorych na Łuszczycę „PSORIASIS”  podczas debaty, która odbyła się 12 marca w Warszawie.

Łuszczyca nie jest wyłącznie schorzeniem skórnym, ale ogólnoustrojowym. Obejmuje wiele innych narządów. Ze względu na podłoże zapalne, przyczynia się do rozwoju poważnych schorzeń.  – Pacjenci, którzy na nią cierpią znacznie częściej mają zaburzenia metaboliczne, w postaci otyłości, cukrzycy, zbyt wysokiego poziomu cholesterolu czy nadciśnienia tętniczego – wyjaśniała prof. Joanny Narbutt, krajowy konsultant w dziedzinie dermatologii i wenerologii.  – Z powodu chorób sercowo-naczyniowych, dwukrotnie częściej przechodzą zawał i udar mózgu, pięć razy bardziej narażeni są  też na ciężkie choroby przewodu pokarmowego. Szybkie wykrywanie i optymalne leczenie łuszczycy nie tylko oszczędza cierpienie chorym, ale zapobiega też wielu kosztownym powikłaniom. Zmniejsza liczbę hospitalizacji oraz nieobecności w pracy.

Kompleksową ocenę kosztów społeczno-ekonomicznych występowania łuszczycy i łuszczycowego zapalenia stawów (ŁZS) z perspektywy gospodarki państwa, przedstawiła prof. Ewelina Nojszewska, z Katedry Ekonomii Stosowanej Kolegium Zarządzania i Finansów SGH. – Koszty związane bezpośrednio z leczeniem łuszczycy i ŁZS, ponoszone przez NFZ, to prawie 130 mln zł, w tym na łuszczycę 113 mln zł, a na łuszczycowe zapalenie stawów 16 mln zł. Pacjenci nieefektywnie leczeni generują wysokie wydatki  dla budżetu państwa. Kwota zasiłków wypłacanych przez ZUS wynosi rocznie ponad 105 mln zł. Jeszcze wyższe są koszty pośrednie wynikające z absencji chorobowej. Przekraczają 120 mln zł.

Szczegółowe dane zawiera raport pt.„Ocena całkowitych społeczno-ekonomicznych kosztów występowania łuszczycy i łuszczycowego zapalenia stawów z perspektywy gospodarki państwa,  przygotowany przez Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO, pod redakcją naukową prof. Eweliny Nojszewskiej.

Przedstawione w analizie koszty, poniesione w latach 2015-2017 przez publicznego płatnika, to duży wydatek dla NFZ, który potencjalnie mógłby zostać zmniejszony dzięki realizacji polityki zdrowotnej, uwzględniającej konfrontowanie kosztów bezpośrednich z kosztami pośrednimi.

– Raport stanowi niezwykle ważne i wiarygodne źródło wiedzy o chorobie, a obiektywna interpretacja wyników i wypływające z nich wnioski będą stanowić przesłanki do podejmowania jak najkorzystniejszych decyzji dla pacjentów oraz polskiego systemu ochrony – oceniła prof.  Joanna Narbutt. – Pozwoli zrozumieć lekarzom różnych specjalizacji, a także pracownikom Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jak duże konsekwencje zdrowotne i ekonomiczne niesie ze sobą łuszczyca.

(JC)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here