Pacjenci już trzy lata czekają na program leczenia cukrzycowego obrzęku plamki

426

Co najmniej kilkadziesiąt tysięcy pacjentów czeka od trzech lat na program leczenia cukrzycowego obrzęku plamki (DME). Jest to jedno z najgroźniejszych schorzeń oczu, które eliminuje z rynku pracy tysiące młodych osób, często poniżej 40. roku życia. Szybka diagnoza i zastrzyki zamiast operacji są jedynym ratunkiem na zachowanie widzenia. Choroba niediagnozowana i nieleczona, prowadzi do ślepoty. W Polsce ok. 3 mln osób choruje na cukrzycę. Z tego milion osób ma cechy retinopatii cukrzycowej, a 300 tys. może być zagrożonych wystąpieniem DME.

Cukrzycowy obrzęk plamki (DME) rozwija się wraz z przebiegiem cukrzycy, niezależnie od jej typu. Choroba uszkadza maleńkie naczynia krwionośne w siatkówce oka i prowadzi do utraty widzenia centralnego, które jest niezbędne do tego, aby czytać, prowadzić samochód, rozpoznawać twarze, wpisywać PIN  w bankomacie, czy numer telefonu w smartfonie.  To schorzenie uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności. Pozbawia młode osoby  aktywności życiowej, zawodowej, społecznej i rodzinnej. Ratunkiem dla tej grupy chorych jest wprowadzenie programu lekowego z wyodrębnionym budżetem na zapewnienie skutecznego leczenia tej choroby. Wczesne wykrycie i rozpoznanie cukrzycowego obrzęku plamki żółtej może uratować wzrok wielu młodym ludziom i znacząco zredukować  koszty społeczne i ekonomiczne ponoszone przez państwo z powodu braku systemowej terapii tego schorzenia.

– W dużej mierze problem ten dotyka młodych ludzi w wieku produkcyjnym, którzy utrzymują swoje rodziny, pracują zawodowo bądź też, jeśli mówimy o cukrzycy typu 1, ludzi bardzo młodych, którzy kończą edukację i zaczynają pracować zawodowo. Jeśli u takiego człowieka nagle wystąpi ślepota, bądź istotne pogorszenie widzenia, to oprócz cierpienia, jakim jest choroba, on także wypada z rynku pracy. Staje się inwalidą i nie może być aktywny zawodowo – w wywiadzie udzielonym dla Naszego Dziennika powiedział prof. Robert Rejdak, prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich i kierownik Kliniki Okulistyki Ogólnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.  – Wczesne objawy choroby możemy szybko zdiagnozować i podjąć skuteczne leczenie.  Iniekcja  preparatu anty-VEGF do gałki ocznej trwa 10 sekund i przy znieczuleniu jest całkowicie bezbolesna. Jeśli jednak choroba jest nieleczona, to dochodzi do ciężkich powikłań. Program lekowy dla chorych z cukrzycowym obrzękiem plamki rozwiązałby te wszystkie problemy.

O trzech lat o wprowadzenie takiego programu przez Ministerstwo Zdrowia zabiega prof. Marek Rękas, konsultant krajowy ds. okulistyki, wspierany bardzo mocno przez prof. Roberta Rejdaka. Obaj specjaliści, korzystając z ogromnej wiedzy i wieloletnich doświadczeń  potwierdzają, że program lekowy dla DME jako najskuteczniejszą obecnie formę leczenia i najbardziej efektywną finansowo w perspektywie długoterminowej.

– Szacuję, że w pierwszym roku terapii, przede wszystkim ze względu na wydolność szpitali, leczeniem może zostać objętych maksymalnie 10 tys. pacjentów. Natomiast ogólną liczbę osób kwalifikujących się do leczenia oceniam na 20-25 tys. – wylicza prof. Rejdak.

Wprowadzeniem do finansowania przez NFZ leczenia DME jest także zainteresowane Polskie Stowarzyszenie Diabetyków. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Anna Śliwińska wyjaśnia, że powinny zostać wykorzystane doświadczenia związane z programem lekowym dla AMD, zwyrodnienia plamki żółtej – To idealne rozwiązanie zarówno dla pacjentów, jak i Funduszu, który płaci za taką terapię. Chorzy są skrupulatnie kwalifikowani do leczenia, monitorowani przez cały czas uczestnictwa w programie, a wyniki terapii są zbierane przez szpitale czy poradnie. Taki sam dostęp powinni mieć chorzy z cukrzycowym obrzękiem plamki, dla których w chwili obecnej jest to nieosiągalne, a szybki rozwój DME degraduje im wzrok już nieodwracalnie – dodaje prezes Stowarzyszenia.

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/208599,slepna-w-kolejce.html

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here