Wyścig z czasem w leczeniu cukrzycowego obrzęku plamki żółtej

1293

Cukrzycowy obrzęk plamki żółtej (DME) jest jedną z najgroźniejszych chorób oczu. Uszkadza maleńkie naczynia krwionośne w siatkówce i bez interwencji okulistycznej może doprowadzić do bezpowrotnej utraty wzroku. Wprowadzenie do komory ciała szklistego preparatów z grupy anty-VEGF hamuje postęp choroby i pozwala na utrzymanie ostrości widzenia. Iniekcja tego preparatu do gałki ocznej wykazuje niezwykle wysoką skuteczność leczenia. Z tej terapii korzystają jednak tylko nieliczni pacjenci, ponieważ nadal nie ma programu lekowego dla chorych na DME. To eliminuje z rynku tysiące młodych osób do 40 roku życia.

(Na zdjęciu prof Robert Rejdak i prof. Marek Rękas).

Preparaty z grupy anty-VEGF zrewolucjonizowały kilkanaście lat temu leczenie chorób oczu.  W Polsce stosowane  są od ponad 10 lat. Dostępność tej terapii jest jednak ograniczona.  Po wprowadzeniu  przez Ministerstwo Zdrowia w 2015 roku programu lekowego  dla chorych z wysiękową postacią zwyrodnienia plamki (AMD), która jeszcze szybciej niż DME może doprowadzić do utraty wzroku, z leczenia tymi preparatami skorzystali głównie pacjenci powyżej 50 roku życia.

– Zwyrodnienie plamki AMD, związane ze starzeniem się organizmu, jest bardzo groźnym schorzeniem, które powoduje nagłą i ciężką utratę widzenia.  – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Robert Rejdak, kierownik Kliniki Okulistyki Ogólnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – Objęcie pacjentów w większości przypadków powyżej 50 roku życia terapią w postaci powtarzalnych iniekcji wewnątrzgałkowych preparatem anty-VEGF uratowało w ciągu 3 latprzed nieodwracalną utratą wzroku ponad 20 tys. osób.  Program leczenia wysiękowej postaci AMD jest przełomowym działaniem Ministerstwa Zdrowia, NFZ i osobistym sukcesem prof. Marka Rękasa, konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki, który doprowadził do jego powstania. Jesteśmy jednak dopiero w połowie drogi, ponieważ  taki sam program lekowy powinien być utworzony dla dużo młodszej grupy wiekowej  pacjentów ze schorzeniami plamki żółtej.

Cukrzyocowy obrzęk plamki DME rozwija się wraz z przebiegiem cukrzycy, niezależnie od jej typu. Choroba uszkadza maleńkie naczynia krwionośne w siatkówce oka i prowadzi do utraty widzenia centralnego, które jest niezbędne do tego, aby czytać, prowadzić samochód, rozpoznawać twarze, wpisywać PIN  w bankomacie, czy numer telefonu w smartfonie.  To schorzenie uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności. Pozbawia młode osoby  aktywności życiowej, zawodowej, społecznej i rodzinnej. Ratunkiem dla tej grupy chorych jest wprowadzenie programu lekowego z wyodrębnionym budżetem na zapewnienie skutecznego leczenia tej choroby. Wczesne wykrycie i rozpoznanie cukrzycowego obrzęku plamki żółtej może uratować wzrok wielu młodym ludziom i znacząco zredukować  koszty społeczne i ekonomiczne ponoszone przez państwo z powodu braku systemowej terapii tego schorzenia.

– Ta choroba eliminuje z ryku pracy tysiące osób w wieku 30, 40 lat– tłumaczy prof. Robert Rejdak. – Systemowe podejście do jej leczenia jest najkorzystniejszym rozwiązaniem dla wszystkich. To jest wyścig z czasem. Jeśli go przegramy ci młodzi ludzie, z powodu nieuchronnego inwalidztwa, będą przez wiele lat obciążeniem dla systemu finansowego państwa. Renty, zasiłki, zapomogi i utrata wpływów z podatków, których nie wniosą do budżetu, wygeneruje wysokie koszty dla polskiej gospodarki. Eksperci obliczyli, że jest to rocznie  prawie 2 mld złotych. Jeśli Ministerstwo Zdrowia wydatkuje rocznie ok. 100 mln zł na program lekowy na DME to zaoszczędzi w budżecie setki milionów złotych.

Z przeprowadzonych analiz wynika, że w Polsce na cukrzycę choruje około 3 mln osób, w tym  milion jeszcze o tym nie wie. Choroba dość długo przebiega bezobjawowo, dlatego retinopatię cukrzycową można wykryć kiedy pojawią się zmiany morfologiczne w siatkówce oka m.in. mikrotętniaki. Dopiero później następuje pogrubienie siatkówki i cukrzycowy obrzęk plamki żółtej, a wraz z nim objawy takie jak mroczek i zamazanie widzenia centralnego.

– Pacjent przestaje widzieć wyraźnie i mogą pojawić się metamorfopsje, czyli wykrzywienie linii prostych – informuje profesor. – To są jeszcze wczesne objawy, które szybko możemy zdiagnozować i podjąć skuteczne leczenie.  Iniekcja  preparatu anty-VEGF do gałki ocznej trwa 10 sekund i przy znieczuleniu jest całkowicie bezbolesna. Jeśli jednak choroba jest nieleczona, to dochodzi do ciężkich powikłań, m.in. do krwotoku do czaszki, czyli trakcyjnego odwarstwienia siatkówki.  My takie schorzenia operujemy, ale bez gwarancji, że zawsze uda się pacjentowi przywrócić wzrok. Program lekowy dla chorych z cukrzycowym obrzękiem plamki rozwiązałby te wszystkie problemy.

Oryginalne preparaty Anty – VEGF, najskuteczniejsze w leczeniu tego schorzenia, są nie tylko dostępne w Polsce, ale przemysł farmaceutyczny znacząco obniżył ich ceny, dostosowując je do polskich realiów. W krajach Europy Zachodniej są dużo droższe. To jest bardzo ważny krok, który przemysł farmaceutyczny uczynił na drodze do ratowania wzroku młodym ludziom w Polsce.  Najwyższy czas, aby teraz Ministerstwo Zdrowia przygotowało niecierpliwie wyczekiwany program lekowy dla osób chorujących na cukrzycowy obrzęk plamki żółtej. Pozwoli na uratowanie wielu tysięcy młodych ludzi przed wykluczeniem społecznym i zawodowym z powodu tej niebywale groźnej choroby.

Jolanta Czudak

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here