Arcadis Polska nie obawia się konkurencji w branży OZE

283

Firma specjalizująca się w projektowaniu oraz doradztwie budowlanym i środowiskowym, weszła na polski rynek z ofertą dla branży OZE. Pod koniec ubiegłego roku do zespołu dołączył Grzegorz Gajewski, który objął stanowisko dyrektora w sektorze odnawialnych źródeł energii. Jest odpowiedzialny za rozwinięcie w Arcadis Polska dziedziny, którą kieruje, stworzenie zespołu oraz oferty pozwalającej konkurować  na rynku branżowym z innymi międzynarodowymi spółkami.

Jak zamierza tego dokonać wyjaśnił w cyklicznej audycji Polska Neutralna Klimatycznie, w ramach zainicjowanego przez spółkę Agencja City projektu Liderzy Transformacji Energetycznej. Z Grzegorzem Gajewskim rozmawiała Jolanta Czudak

JC: Holenderska firma Arcadis i jej polski oddział nie były do tej pory identyfikowane z rynkiem energii odnawialnej. Co zadecydowało o rozszerzeniu profilu działalności o tę dziedzinę?

GG: Arcadis jest firmą międzynarodową, która powstała w 1888 roku w Holandii i stąd też się wywodzimy. Specjalizowała się głównie w projektowaniu i consultingu, ale z czasem dostosowała swoją strategię do globalnych potrzeb. Polski oddział Arcadis, nie był faktycznie identyfikowany z rynkiem odnawialnych źródeł energii. Podążając jednak za ogólną strategią firmy, polska spółka również stwierdziła potrzebę wejścia w ten sektor i rozwijania produktów z zakresu szeroko pojętego consultingu również w tej branży i przygotowała ofertę dla tego sektora.

JC: Jaki jest potencjał firmy?

GG: Jeśli chodzi o rynek globalny, to funkcjonujemy obecnie w ponad 40 krajach, mamy ok. 350 biur na całym świecie i zatrudniamy ponad 27 000 pracowników. Jeśli chodzi o polski oddział, to działa tu 7 biur, a firma zatrudnia ponad 260 pracowników. Siedziba główna firmy jest w Warszawie, a nasze biura są we Wrocławiu, Katowicach, Krakowie, Łodzi i Rzeszowie. Ostatnio zostało otworzone też nowe biuro w Radomiu, bo w tym rejonie realizujemy wiele projektów. Cały czas się rozwijamy i dostosowujemy się do potrzeb klientów w miejscach, gdzie powstają te inwestycje.

JC: Skupiacie się na projektowaniu i przygotowaniu koncepcji inwestycji, którymi użytkownicy są zainteresowani?

GG: Zajmujemy się szeroko pojętym consultingiem, nie tylko projektowym. Posiadamy 4 linie biznesowe, są to: budynki, infrastruktura, środowisko i woda. Mamy dział infrastruktury, który zajmuje się głównie projektami liniowymi, takimi jak drogi i koleje, natomiast w dziedzinie budownictwa dysponujemy ofertą szeroko pojętego consultingu. Między innymi robimy due diligence  obiektu, due diligence zakupowy. Pomagamy w wyborze określonych rozwiązań, jak również oceniamy istniejące obiekty, wspomagamy inwestorów.

JC: Pod kątem ich efektywności energetycznej, czy konstrukcji?

GG: Pod względem konstrukcji, użyteczności i wad, które posiadają. Badamy czy w takim budynku będzie można zainstalować odnawialne źródła energii. Otworzyliśmy się na zrównoważony rozwój i na odnawialne źródła energii, dlatego jest to dla nas takie ważne. Od końca ubiegłego roku stworzyliśmy takie produkty jak feasibility study. Określamy możliwości umieszczenia takich instalacji np. na dachach obiektów. Natomiast robimy też projekty greenfieldowe i projekty infrastrukturalne. Działamy w zakresie farm wiatrowych, bo mamy również takie produkty. Jeśli chodzi o rynek fotowoltaiczny, rozwijamy projekty od fazy wczesnego developmentu, czyli pozyskujemy nieruchomości, niezbędne decyzje  administracyjne do uzyskania wszelkich pozwoleń na budowę i taki też produkt mamy w planach sprzedawać potencjalnym klientom, większym inwestorom, funduszom inwestycyjnym. Również prowadzimy consulting, wspieramy klientów w fazie budowy, doboru urządzeń i komponentów. Prowadzimy także kompleksową usługę od pomysłu powstania inwestycji do końcowej fazy, kiedy staje się operacyjna i kiedy jest potrzebny tzw. maintenance .

JC: Partnerami są tylko jednostki gospodarcze, czy też inne podmioty?

GG: Naszym targetem są większe przedsiębiorstwa i większe podmioty, które zamierzają budować farmy fotowoltaiczne lub siłownie wiatrowe.  W tej chwili zaczynamy to rozwijać i jesteśmy na etapie poszukiwania pierwszych lokalizacji pod takie inwestycje. Jeśli chodzi o farmy wiatrowe, to Arcadis Polska ma już doświadczenie w ich projektowaniu i chcemy się również w tym sektorze dalej rozwijać. Stworzona jest już oferta i rozmawiamy z pierwszymi potencjalnymi klientami, aby nawiązać współpracę i serwisować te firmy w tym zakresie.

JC: Znalezienie teraz terenu, gdzie może powstać elektrownia wiatrowa nie jest łatwe z uwagi na ograniczenia prawne. Czy nie boicie się, że z tym może być problem?

GG: Jeśli chodzi o siłownie i farmy wiatrowe, to działamy na zasadzie consultingu, wspierania inwestora i projektowania. Natomiast development jest już poza nami. Wchodzimy w projekt kiedy już są określone lokalizacje, bądź też wykonujemy koncepcje, na podstawie której poszukiwane są takie lokalizacje. Ogranicza nas faktycznie ustawa wysokościowa, natomiast inwestorzy liczą na to, że wkrótce zostanie złagodzona. To było już wielokrotnie zapowiadane przez nasz rząd,  natomiast zauważyliśmy, że pomimo zapewnień, ta ustawa została schowana  do szuflady i na razie terminy nowelizacji są przesuwane. Z tego co widzimy, to uwaga rządu skupiona jest teraz na morskich farmach wiatrowych. Jeśli chodzi o te inwestycje, to wszystko ruszyło bardzo szybko i ustawa już została podpisana przez prezydenta. Inwestorzy liczą jednak na to, że wkrótce i ta gałąź ruszy. Postęp technologiczny w tej dziedzinie jest bardzo duży. Mamy coraz lepsze i bardziej efektywne turbiny wiatrowe, o dużej sprawności i niskim poziomie hałasu. Parametry  techniczne powinny być brane pod uwagę , a nie odległość od zabudowań. Myślę, że zmiany w ustawie pójdą właśnie  w tę stronę.

JC. Rozwiązania, które stosuje globalnie koncern Arcadis mogą być przeniesione na polski grunt?

GG: Jak najbardziej. Działamy międzynarodowo i nasi koledzy z Holandii i  pozostałych biur mający doświadczenie w różnych projektach innowacyjnych związanych z odnawialnymi źródłami energetycznymi i transformacją energetyczną, nas wspierają.  Jeśli chodzi np. o wiatraki na morzu, Arcadis ma ogromne doświadczenie i jestem skłonny powiedzieć, że nie ma projektu morskiego, w którym firma nie brała udziału. To jest też know how, który chcemy ściągnąć do Polski, żeby wspomóc potencjalnych inwestorów naszym doświadczeniem i przyspieszyć realizacje takich inwestycji.

JC: Takie propozycje zostały już skierowane do potencjalnych inwestorów, którzy będą te inwestycje realizować?

GG: Tak. Już na tym etapie została skierowana oferta i wskazane zakresy współpracy do potencjalnych podmiotów.  Jeśli natomiast chodzi o fotowoltaikę, to dopiero rozpoczynamy tę działalność, ale plany mamy dosyć duże. Szukamy potencjalnych obszarów pod farmy fotowoltaiczne, gdzie można takie projekty rozwinąć i na pewno będziemy to robić.

JC: A jak z finansowaniem? Czy Arcadis też jest w stanie wspomóc finansowo swoich partnerów w realizacji takich projektów?

GG: My raczej skupieni jesteśmy na stronie technicznej i formalno-prawnej pozyskania wszystkich decyzji administracyjnych. W początkowej fazie projektu, możemy jednak inwestować własne środki, natomiast jeśli będą  to bardzo duże projekty, zwiążemy się z firmami na zasadzie np. umowy joint venture i wspólnie będziemy rozwijać taki projekt. To są już sprawdzone modele, które  dobrze działają. Wygląda to w ten sposób, że my mamy know how i ludzi, którymi taki projekt rozwijajmy, natomiast spółka, która jest z nami związana umową joint venture, np. finansuje inwestycje i na końcu taki produkt przygotowujemy pod tę spółkę, bądź szykujemy pod zewnętrznego klienta, który finalnie go od nas kupuje.

JC: Rynek fotowoltaiki jest już w Polsce bardzo mocno rozwinięty. Czy  Arcadis Polska nie obawia się, że zbyt późno wkracza w branżę fotowoltaiczną?

GG: Myślę, że na tym rynku jest jeszcze miejsce dla naszej firmy. Chcemy się bowiem skupić na dużych projektach, a to jest dopiero początek takich inwestycji.  Mamy wiedzę i doświadczenie jak to robić i pozyskiwać niezbędne decyzje administracyjne. To jest z pewnością nasz ogromny atut, z którego korzystamy. Jesteśmy w stanie prowadzić profesjonalny nadzór nad tego typu inwestycjami. Nasze dotychczasowe doświadczenia są najlepszą rekomendacją dla  nowej formy działalności, którą Arcadis Polska rozpoczyna w sektorze odnawialnych źródeł energii i wkrótce do udowodnimy.

JC: Mam nadzieję, że już niedługo w kolejnej audycji z cyklu Polska Neutralna Klimatycznie będziemy mogli te efekty pokazać.  

Z Grzegorzem Gajewskim rozmawiała Jolanta Czudak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here