12 marca na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Nerek, inicjatywa ustanowiona przez Międzynarodowe Towarzystwo Nefrologiczne oraz Międzynarodową Federację Fundacji Nerek. Jej celem jest zwiększanie świadomości na temat znaczenia nerek dla zdrowia człowieka oraz zwrócenie uwagi na rosnący problem chorób nerek. Tegoroczne obchody są także okazją do apelu o poprawę organizacji systemu opieki nad pacjentami nefrologicznymi w Polsce.
Choć nerki stanowią zaledwie około 0,5 proc. masy ciała, pełnią kluczową rolę w funkcjonowaniu organizmu. Każdego dnia filtrują około 1800 litrów płynów ustrojowych, usuwając z organizmu produkty przemiany materii i regulując gospodarkę wodno-elektrolitową. Produkują również hormony odpowiedzialne m.in. za wytwarzanie czerwonych krwinek, regulację ciśnienia tętniczego oraz aktywację witaminy D. Ich znaczenie jest ogromne, a jednocześnie przez długi czas choroby nerek mogą rozwijać się bez wyraźnych objawów.
Najczęstszym schorzeniem nefrologicznym jest przewlekła choroba nerek (PChN). Na świecie żyje z nią około 850 mln osób, a w Polsce problem ten może dotyczyć nawet 4,7–5 mln ludzi. Szacuje się, że choroba dotyka około 10–11 proc. populacji globalnej, a do 2040 roku stanie się piątą najczęstszą przyczyną zgonów na świecie.
W zaawansowanym stadium choroby dochodzi do niewydolności nerek, która wymaga leczenia nerkozastępczego – dializ lub przeszczepienia narządu. W Polsce regularnie dializowanych jest niemal 21 tys. pacjentów w około 275 stacjach dializ. Mimo rosnącej liczby chorych system opieki nefrologicznej wciąż zmaga się z licznymi problemami organizacyjnymi.
Do najważniejszych wyzwań należą przede wszystkim niedobór kadr medycznych, w tym lekarzy nefrologów i wyspecjalizowanych pielęgniarek, ograniczony dostęp do procedur wytwarzania przetok naczyniowych niezbędnych do rozpoczęcia dializoterapii, a także długie kolejki do konsultacji specjalistycznych. Pacjenci z przewlekłą chorobą nerek często cierpią na wiele chorób współistniejących, dlatego potrzebują jednoczesnej opieki m.in. kardiologa, diabetologa czy dietetyka. W praktyce oznacza to konieczność korzystania z wielu poradni i wielomiesięczne oczekiwanie na wizyty.
Kolejnym problemem jest zbyt długi czas przygotowania pacjentów do przeszczepienia nerki. Zebranie wszystkich niezbędnych badań i konsultacji może w Polsce trwać nawet kilkanaście miesięcy – często dłużej niż samo oczekiwanie na narząd.
Eksperci podkreślają, że poprawa sytuacji wymaga przede wszystkim zmian systemowych: lepszej organizacji opieki nad pacjentami nefrologicznymi, zwiększenia kompetencji personelu medycznego w stacjach dializ, zapewnienia szybkiej ścieżki diagnostycznej przed przeszczepieniem oraz bardziej adekwatnej wyceny dializoterapii.
– Profilaktyka oraz dobra organizacja leczenia osób już chorych powinny być dwoma filarami myślenia o nefrologii w Polsce – podkreślają zgodnie Krzysztof Hurkacz, dyrektor generalny DaVita Polska, oraz prof. Rajmund Michalski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Moje Nerki. Jak wskazują, w ostatnich latach poczyniono postępy w zakresie profilaktyki, jednak system opieki nad pacjentami wymagającymi leczenia nerkozastępczego wciąż wymaga pilnych zmian.
Z okazji Światowego Dnia Nerek organizacje pacjenckie i środowisko medyczne przypominają również o znaczeniu profilaktyki i wczesnej diagnostyki. Regularne badania – w tym oznaczenie kreatyniny we krwi oraz badanie ogólne moczu – pozwalają wykryć chorobę nerek na wczesnym etapie i spowolnić jej rozwój.
Obchody Światowego Dnia Nerek w Polsce obejmują także liczne działania edukacyjne i profilaktyczne organizowane m.in. przez DaVita oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki, których celem jest zwiększenie świadomości społecznej na temat chorób nerek i znaczenia wczesnego leczenia.






































