Fundusze na promocję wymiany „kopciuchów” i termomodernizacji domów

Paweł Mirowski

Znamy już wyniki pierwszego, rocznego rankingu gmin w prowadzonym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programie priorytetowym „Czyste Powietrze”. Udział w tym projekcie 83 proc. samorządów gminnych oraz uzyskane przez nie wyniki świadczą o dużym zaangażowaniu lokalnych społeczności i władz w walkę o poprawę jakości powietrza w „małych ojczyznach”, a tym samym w całej Polsce.

Jedną z trzech przyjętych w 2021 r. tzw. zachęt dla gmin uczestniczących w programie „Czyste Powietrze” było przeznaczenie 16 mln zł do rozdysponowania pomiędzy samorządy, które najskuteczniej zmotywują swoich mieszkańców do poprawy efektywności energetycznej domów poprzez wymianę przestarzałych kotłów spalających węgiel i inne paliwa stałe na ekologiczne źródła ciepła oraz kompleksowe ocieplenie budynków jednorodzinnych – z wykorzystaniem dotacji z programu „Czyste Powietrze”.

– Cieszę się, że tak wiele samorządów włączyło się w promowanie programu Czyste Powietrze. Ponad dwa tysiące gmin w Polsce przystąpiło do współpracy z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska. Dziś wyróżniamy 625 najaktywniejszych – podkreśla Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. Wiele wyzwań jeszcze przed nami, ale jestem przekonana, że wspólnie skutecznie poradzimy sobie w walce o czystsze powietrze, mniejsze straty energii potrzebnej do ogrzewania naszych domów, a w rezultacie zdrowszą i bardziej komfortową codzienność. Jednocześnie zachęcam wszystkich tych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy dotychczas omijali nasz program, do włączenia się i wsparcia mieszkańców swoich gmin w wymianie źródeł ciepła i termomodernizacji budynków mieszkalnych.

Obecnie, zapraszając samorządy uczestniczące już w programie jak i kolejne, które jeszcze się do niego nie włączyły, do dalszej walki o czyste powietrze, NFOŚiGW wskazuje 625 gmin, które zyskały dodatkowe fundusze na intensywne i skuteczne działania.

Chcemy wspierać samorządy w ich walce o jakość powietrza poprzez podnoszenie efektywności energetycznej budynków mieszkalnych na terenie gminy – podkreśla Paweł Mirowski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. –  Pragniemy motywować gminy do jeszcze aktywniejszej współpracy z właścicielami budynków jednorodzinnych, bo jeśli ich domy staną się bardziej efektywne energetycznie, to wpłynie to bezpośrednio na zdrowie i komfort życia mieszkańców oraz na ich bezpieczeństwo energetyczne –  dodaje wiceszef NFOŚiGW. 

Wspomniana łączna kwota 16 mln zł zostanie rozdzielona pomiędzy te samorządy gminne, które w rankingu osiągnęły najwyższą wartość wskaźnika. Przyjęto, że środki będą skierowane do ok. 30% wszystkich gmin, które zawarły porozumienie ws. wdrażania programu „Czyste Powietrze” do 31 marca 2022 r. Zgodnie z przyjętym wyliczeniem wskaźników aktywności gmin – wskazuje się 625 gmin, które mają wskaźnik zaangażowania powyżej 3,70% i kwalifikują się do dofinansowania. Kwota dodatkowego finansowania wynosi zatem 25 600 zł na każdą z 625 gmin o najwyższej wartości wskaźnika, zgodnie z wyliczeniem: 16 000 000 : 625 = 25 600 zł.

Tabela: 20 gmin z rocznego rankingu /wskaźnik powyżej 10% udziału budynków w programie/
– pełna lista www.czystepowietrze.gov.pl

Skutki susz nie są natychmiastowe, narastają powoli

Skutki susz są szczególnie odczuwalne są w rolnictwie przez obniżenie plonów wielu gatunków roślin uprawnych – ocenił dr Krzysztof Bartoszek z UMCS w Lublinie. Wskazał również na znaczenie prowadzenia monitoringu suszy rolniczej.

„Rolnictwo jest tym sektorem gospodarki, który dotkliwie odczuwa skutki postępujących zmian klimatu. Szczególnym zagrożeniem stają się występujące coraz częściej okresy niedoboru wody, które są następstwem susz” – powiedział w komentarzu udzielonym w ramach inicjatywy „Okiem eksperta” dr Krzysztof Bartoszek, adiunkt w Katedrze Hydrologii i Klimatologii Instytutu Nauk o Ziemi i Środowisku Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Podkreślił, że w skali całej planety około jedna piąta szkód powodowanych przez zagrożenia naturalne można przypisać suszom, które mają negatywny wpływ na rolnictwo, ekosystem, społeczeństwo i gospodarkę. „Susze są przyczyną niedożywienia, głodu, chorób, a w konsekwencji śmierci oraz wyludnienia i migracji ludności” – dodał.

Pierwszym etapem suszy jest susza atmosferyczna związana z niedoborem opadów dla danego obszaru. „Często towarzyszy jej wysoka temperatura, która powoduje spadek wilgotności względnej powietrza. Przedłużająca się susza atmosferyczna przyczynia się do degradacji, wysuszenia gleby i może przekształcić się w suszę rolniczą” – wyjaśnił.

Bartoszek wskazał, że susza rolnicza ogranicza w poważnym stopniu wzrost, rozwój roślin uprawnych i dostęp do składników pokarmowych pobieranych przez system korzeniowy roślin.

„Utrudnia też wykonywanie zabiegów agrotechnicznych, co prowadzi do znacznego spadku plonów i pogorszenia ich jakości, a w skrajnych przypadkach do zamierania roślin. Podczas długotrwałego okresu, gdy poziom wody w rzekach i stany wód gruntowych znajdują się w strefie stanów niskich, może rozpocząć się susza hydrologiczna” – podkreślił.

W jego ocenie ujemny wpływ susz szczególnie widoczny jest w rolnictwie, ponieważ ciepłe, bezśnieżne zimy i upalne lata nie sprzyjają gromadzeniu się zasobów wody w glebie i powodują jej braki już na początku okresu wegetacji roślin uprawnych.

„Na obszarze Polski susze jesienne i wczesnowiosenne powodują zmniejszenie plonów zbóż ozimych, zaś wiosenne – zbóż jarych. Natomiast susze letnie wpływają ujemnie na plon ziemniaka, a także roślin pastewnych” – dodał.

Podkreślił, że wyższe niż przeciętnie temperatury powietrza powodują obniżenie plonów wielu gatunków roślin uprawnych. „Uważa się, że w przypadku ryżu, który jest jednym z podstawowych produktów żywnościowych na świecie, wzrost temperatury powietrza o 1 st. Celsjusza powoduje spadek plonów o około 10 proc. Natomiast na obszarze Polski potencjalne zmniejszenie plonu ziarna zbóż i roślin okopowych może nawet osiągnąć 20 proc.” – skomentował.

Według Bartoszka skutki susz nie są natychmiastowe, ale narastają powoli. „Susza może mieć krytyczny wpływ nie tylko na ekosystemy naturalne naszej planety, ale również na zmianę składu gatunkowego roślin uprawnych, dlatego istotne jest funkcjonowanie w danym kraju systemu monitoringu suszy rolniczej przekazującego informacje o wilgotności gleby i obszarów zagrożonych” – podsumował. (PAP)

Agnieszka Gorczyca

Projekt rozporządzenia o zmianach w podziale dziedzin nauki i dyscyplin naukowych

Dwie dodatkowe dziedziny nauki i siedem dodatkowych dyscyplin naukowych lub artystycznych zaproponował minister edukacji i nauki w projekcie rozporządzenia opublikowanego w Rządowym Centrum Legislacji. Oznacza to, że wyniku proponowanych zmian w klasyfikacji znajdowałoby się 10 dziedzin nauki i sztuki oraz 54 dyscypliny naukowe lub artystyczne. Opiniowanie projektu potrwa do 8 lipca br.

W projekcie rozporządzenia zaproponowano wyodrębnienie następujących dyscyplin naukowych: etnologia i antropologia w dziedzinie nauk humanistycznych; inżynieria bezpieczeństwa w dziedzinie nauk inżynieryjno-technicznych; ochrona dziedzictwa i konserwacja zabytków w dziedzinie nauk inżynieryjno-technicznych; biotechnologia w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu; stosunki międzynarodowe w dziedzinie nauk społecznych i nauki biblijne w dziedzinie nauk teologicznych

Zaproponowano również wyodrębnienie dziedziny nauk o rodzinie w nowo utworzonej dyscyplinie naukowej: nauka o rodzinie, a także dziedziny nauk weterynaryjnych obejmującej dyscyplinę naukową weterynaria (która obecnie należy do dziedziny nauk rolniczych). Zaproponowano ponadto zmianę nazwy dyscypliny naukowej inżynieria lądowa i transport na inżynieria lądowa, geodezja i transport.

Jak czytamy w uzasadnieniu, zmiany w podziale dziedzin i dyscyplin wynikają z tego, że do resortu kierowane są wnioski przedstawicieli środowiska akademickiego, a także ministrów kierujących poszczególnymi działami administracji rządowej, wskazujące na taką potrzebę.

„Proponowane rozwiązania przyczynią się (…) do stworzenia bardziej sprzyjających warunków do rozwoju badań naukowych w Polsce, w szczególności w nowo utworzonych dziedzinach nauki i dyscyplinach naukowych” – podkreślono w uzasadnieniu. Zaznaczono, że utworzenie nowych dyscyplin naukowych umożliwi w kolejnych latach przeprowadzanie bardziej efektywnej i adekwatnej do faktycznych potrzeb środowiska naukowego ewaluacji, a w następstwie – nadawanie stopni naukowych i prowadzenie kształcenia w szkole doktorskiej w ramach tych dyscyplin.

„Utworzenie nowych dyscyplin pozwoli także na prowadzenie studiów na kierunkach, których efekty uczenia się będą mogły być przypisane do nich, a także będzie miało wpływ na możliwość przystępowania przez uczelnie do konkursów w ramach programów Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza i Regionalna Inicjatywa Doskonałości” – czytamy w uzasadnieniu. (PAP)

Globalny Teleskop Astrofizyczny wyśledzi nawet kilkucentymetrowe obiekty

Ruszył trzeci element Globalnego Teleskopu Astrofizycznego, czyli systemu GTA. Uruchomiony element to zespół teleskopów PST3 zlokalizowany w ostoi ciemnego nieba w Ośrodku Edukacji Przyrodniczej w Chalinie koło Sierakowa – informuje UAM.

 Globalny Teleskop Astrofizyczny (GTA) jest systemem trzech specjalistycznych obserwatoriów astronomicznych umieszczonych w trzech lokalizacjach na dwóch kontynentach: dwóch w Europie i jednym w Ameryce Północnej. System ten był rozbudowywany przez Instytut Obserwatorium Astronomiczne UAM przez ostatnie 20 lat, ze wsparciem Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz projektów Narodowego Centrum Nauki.

Pierwszy teleskop systemu GTA – Poznański Teleskop Spektroskopowy 1 (PST1) – zbudowany został w 2007 roku w Borówcu pod Poznaniem. Jest to zdalnie sterowany, podwójny instrument fotometryczno-spektroskopowy, wyposażony w najwyższej rozdzielczości i stabilności optyczny spektrograf astronomiczny w kraju. PST1 wykorzystywany jest głównie do obserwacji planetoid.

Drugi teleskop systemu GTA – Teleskop Romana Baranowskiego (RBT/PST2) – zbudowany został w 2011 roku. W 2013 roku został przeniesiony do Obserwatorium Winer w Arizonie (USA). Jest to w największym stopniu zrobotyzowany teleskop UAM. Od 2019 roku wchodzi w skład europejskiego systemu śledzenia sztucznych satelitów utworzonego przez powołane w 2014 roku Konsorcjum Unii Europejskiej do Wykrywania i Śledzenia Sztucznych Satelitów Ziemi (EU SST). W ramach przeprowadzanych co kwartał testów regularnie uzyskuje on najwyższą dokładność pomiarów pozycji sztucznych satelitów Ziemi spośród wszystkich instrumentów optycznych całego konsorcjum.

Od 2019 roku budowany był trzeci element systemu GTA – zespół teleskopów PST3. We wtorek został uruchomiony podczas zdalnego łączenia Obserwatorium Astronomicznego UAM z Ośrodkiem Edukacji Przyrodniczej w Chalinie koło Sierakowa.

PST3 składa się z pięciu teleskopów i dzięki temu może być wykorzystywany do różnego typu obserwacji astronomicznych, a oprócz tego do testów najnowszych modeli astronomicznych kamer cyfrowych oraz nowoczesnego oprogramowania.

„To jeden z najnowocześniejszych optycznych systemów śledzenia sztucznych satelitów na świecie, pozwalający na wykrywanie i śledzenie nawet kilkucentymetrowych obiektów na niskich orbitach wokółziemskich (z odległości kilkuset kilometrów od obserwatora)” – czytamy w informacji prasowej UAM.

Zespół teleskopów PST3 zgłoszony do europejskiego Konsorcjum EU SST, a wspólnie z pozostałymi instrumentami systemu GTA, wykorzystywany będzie do realizacji najnowszych projektów Europejskiej Agencji Kosmicznej realizowanych przez IOA UAM.

PAP – Nauka w Polsce

TenderHut finalistą w globalnym konkursie Microsoft Partner of The Year

Spółka TenderHut, drugi rok z rzędu, została wyróżniona w kategorii Mixed Reality, w ogólnoświatowym konkursie Microsoft Partner of The Year. Z uznaniem kapituły konkursu spotkało się rozwiązanie Holo4Labs wdrażane w największych laboratoriach badawczych na świecie.

Rozwiązanie Holo4Labs – spółki należącej do Grupy TenderHut, zostało wyróżnione przez giganta z Redmond spośród 3,900 zgłoszeń z całego świata. Doroczne nagrody od Microsoft przyznawane są firmom wykazującym się innowacją w wykorzystaniu rozwiązań opartych o ich technologię. W tym roku finalistów i laureatów z ponad 100 krajów wybrano w 58 kategoriach.

– Gdy w 2021 roku odbieraliśmy nagrodę Partner of The Year w kategorii Mixed Reality, ktoś mógł powiedzieć, że przez zbieg okoliczności firma z Polski znalazła się na podium konkursu stworzonego przez korporację, która współtworzyła technologię mieszanej rzeczywistości. Dziś już nie da się mówić o przypadku. O ile o zeszłorocznym tytule myśleliśmy w kategoriach zwycięstwa, to wiem, że docenienie naszych działań drugi raz z rzędu jest niezaprzeczalnym potwierdzeniem, że jesteśmy jednym z liderów mixed reality na świecie. Nie osiadamy na laurach. Jako lider musimy stale potwierdzać swoją pozycję poprzez tworzenie innowacji i wspieranie naszych klientów w ich cyfrowej drodze – mówi Robert Strzelecki, prezes zarządu TenderHut SA.

W minionym roku spółki Grupy TenderHut, zaangażowane w rozwój technologii Mixed Reality czyli Holo4Labs oraz Holo4Med, realizowały wiele nowych projektów, wspierających cyfrową transformację światowych laboratoriów przemysłowych i farmaceutycznych, a także pomagały walczyć z Covid19 i leczyć nowotwory. – Docenienie przez Microsoft pracy, jaką wykonaliśmy w ciągu tego roku, jest dla nas szczególnym wyróżnieniem i przykładem tego jak dostawca usług wspiera innowacje swoich partnerów. To ogromny sukces, na który pracowały także spółki z Grupy TenderHut. Podziękowanianależą się zespołowi SoftwareHut, który stanowi zaplecze programistyczne oraz ExtraHut odpowiadającemu za User Interface i User Experience naszych interaktywnych hologramów – podkreśla Karol Kujawa, CTO Holo4Labs.

Technologia rozwijana przez zespół Holo4Labs umożliwia m.in. digitalizację pracy laboranta, oszczędność czasu i zwiększenie bezpieczeństwa pracy w laboratorium. Informacje systemowe w postaci hologramów wyświetlane są za pomocą gogli Microsoft HoloLens 2 przed oczami badacza. Torozwiązanie „uwalnia laboranta” od myszy i klawiatury, pozwalając mu skupić się na prowadzeniu procedury badawczej. Dzięki oprogramowaniu Holo4Labs możliwe jest odejście od papierowych notatek i analogowych procedur na rzecz wirtualnego wsparcia procesu badawczego, co  bezpośrednio zmniejsza ryzyko błędów. Holo4Labs niedawno podpisał umowę o globalnej współpracy z LabVantage Solutions, jednym z największych na świecie dostawców laboratoryjnego oprogramowania informatycznego. (inf)

Elektrownie szczytowo-pompowe coraz pilniej potrzebne

Szybko przybywa nam mocy z odnawialnych źródeł w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, ale możliwości jej magazynowania już nie. Pytania dotyczące budowy nowych elektrowni szczytowo-pompowych będą wracać coraz częściej.

Portal WysokieNapiecie.pl w marcu tego roku obszernie opisywał temat elektrowni szczytowo-pompowych (ESP), a także ich historię w Polsce oraz możliwości i potrzeby dalszego rozwoju.

Lepszych wielkoskalowych magazynów energii bowiem wciąż nie wymyślono, a potrzebujemy ich nie tylko by rozwijać OZE. Są też kluczowe dla bezpieczeństwa Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) w kryzysowych sytuacjach – jak w maju 2021 r. przy okazji awaryjnego odłączenia od sieci niemal całej Elektrowni Bełchatów.

Stabilność pod presją

Niedawno o znaczeniu ESP przypomniały OZE, które w niedzielne popołudnie 19 czerwca pokrywały 2/3 polskiego zapotrzebowania na energię elektryczną. Jednak późnym wieczorem, po zachodzie słońca i przejściu frontu atmosferycznego, sytuacja diametralnie się zmieniła.

Wówczas bilans energii zapewniały właśnie ESP, hydroelektrownie przepływowe ze zbiornikami i import energii, a przede wszystkim węglowe i gazowe bloki energetyczne.

Nie wszystkie elektrownie węglowe były jednak w stanie wrócić do pracy w poniedziałek. Z tego powodu PSE musiały poprosić Szwecję o pomoc w wysokości 600 MW i zamiast eksportować tam 400 MW, jakie wynikały z transakcji rynkowych (w Szwecji było drożej), to do Polski popłynęło 200 MW.

– Takie dni jak niedziela i poniedziałek pokazują jednocześnie jak ważne dla polskiego systemu elektroenergetycznego byłoby dokończenie budowy elektrowni szczytowo-pompowej Młoty w Kotlinie Kłodzkiej, planowanej pierwotnie na 750 MW – pisaliśmy w ostatnich dniach, wskazując przykład inwestycji, dzięki której zmagazynowane nadwyżki energii z OZE pomagałyby stabilizować pracę KSE.

Pytania bez odpowiedzi

Pytań o ESP jest zresztą o wiele więcej niż tylko Młoty, stąd od dłuższego czasu przygotowywaliśmy się do tego artykułu. Najlepszym adresatem pytań wydaje się z kolei „Zespół Ekspercki do spraw Budowy Elektrowni Szczytowo-Pompowych”, który pod koniec 2021 r. powołał premier Mateusz Morawiecki.

W jego skład weszli też m.in. przedstawiciele kilku ministerstw, a także Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Urzędu Regulacji Energetyki, Polskiej Grupy Energetycznej, Banku Gospodarstwa Krajowego, Wód Polskich czy Lasów Państwowych. Na czele zespołu stanął natomiast prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.  Tomasz Elżbieciak

Gdzie i kto obecnie planuje budowę elektrowni szczytowo-pompowych? Jak bardzo są potrzebne naszemu systemowi elektroenergetycznemu? Jakie są koszty budowy? Co na to rząd? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl   LINK: https://wysokienapiecie.pl/72345-elektrownie-szczytowo-pompowe-coraz-pilniej-potrzebne/#dalej

V ŚZIP i XXVII KTP przeszły do historii

SZIP

Za nami V Światowy Zjazd Inżynierów Polskich zwołany razem z XXVII Kongresem Techników Polskich (23-25.06.2022). Trzydniowym obradom przyświecało hasło „Inżynierowie dla  zdrowej planety”. Wprawdzie liczebnik piąty nie robi wrażenia, ale 140-lecie Kongresu Techników Polskich, od tego pierwszego z 1882 r. w Krakowie, już tak.

Było to jedno z najważniejszych wydarzeń ruchu stowarzyszeniowego sfederowanego w NOT oraz całego środowiska inżynierskiego. Spotkanie inżynierów, pracujących i odnoszących sukcesy poza granicami kraju z tymi, którzy tu i teraz dążą do dynamicznego rozwoju kraju było, jest i będzie sprawą o fundamentalnym znaczeniu dla przyszłości Polski oraz jej miejsca w Europie i w świecie. Zwłaszcza, że odbywało się w trudnych czasach, po 2 latach pandemii COVID-19, gdy trwa agresja Rosji w Ukrainie, która ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo światowe, kondycję ekonomiczną wszystkich państw oraz zagrożenie głodem w wielu państwach,  a także w trakcie coraz groźniejszych dla nas i naszej planety zmian klimatycznych, kryzysu energetycznego i surowcowego.

Zjazd pod hasłem „Inżynierowie dla zdrowej planety” odbył się pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy.

Udział w wydarzeniu wzięli przedstawiciele środowisk inżynierskich, w tym rektorzy uczelni technicznych, naukowcy, przedsiębiorcy oraz działacze organizacji naukowo-technicznych z kraju i z zagranicy, w tym polonijni inżynierowie m.in.: z Austrii,  Francji, Kanady, Litwy, Niemiec,  Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Głównym organizatorem Zjazdu była Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych NOT we współpracy z Europejską Federacją Polonijnych Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych, Radą Polskich Inżynierów w Ameryce Północnej, Konferencją Rektorów Polskich Uczelni Technicznych, Politechniką Warszawską, Akademią Inżynierską w Polsce, Radą Główną Instytutów Badawczych, Radą Miejską FSNT-NOT w Gliwicach, Śląską Radą FSNT-NOT w Katowicach oraz gospodarzem miejsca – Politechnikę Śląską w Gliwicach.

Wśród gości V ŚZIP obecni byli  inżynierowie z Europejskiej Federacji Polonijnych Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych z sekretarzem generalnym Januszem Ptakiem oraz z Rady Polskich Inżynierów w Ameryce Północnej z jej prezesem prof. dr hab. inż. Andrzejem Nowakiem. Wszyscy mieli świadomość, że wielką nieobecną była Ewa Mańkiewicz-Cudny – prezes FSNT-NOT – Honorowa Przewodnicząca ŚZIP, której problemy zdrowotne uniemożliwiły udział w tym ważnym wydarzeniu.

Po rozpoczęciu obrad i powitaniu uczestników, które dokonał prof. Marek Pawełczyk – prorektor PŚ, jako pierwszy zabrał głos gospodarz wydarzenia  prof. dr hab. inż. Arkadiusz Mężyk – rektor Politechniki Śląskiej, który powiedział m.in. – Światowy Zjazd Inżynierów Polskich jest nie tylko okazją do wymiany poglądów i doświadczeń, ale także zastanowienia się nad wyzwaniami, które stoją przed zespołami badawczymi i inżynierami w kontekście zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Bardzo ważna jest integracja naszego środowiska inżynierskiego, współpraca i transfer technologii. Wielu absolwentów naszej uczelni sprawuje nobilitujące funkcje w różnych miejscach świata i chcemy się wspólnie  wymienić doświadczeniami i dobrymi praktykami dla dobra naszej planety.

Wiceprezes FSNT NOT prof. Stefan Góralczyk

Następnie w imieniu FSNT-NOT wystąpił wiceprezes Stefan Góralczyk w zastępstwie Ewy Mańkiewicz- Cudny i odczytał przejmujący adres prezes Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej, skierowany do uczestników Zjazdu, w którym nawiązała do dramatycznych wydarzeń związanych z pandemią i wojną na Ukrainie. Wyraziła też niepokój o zapewnienie bezpieczeństwa w obliczu globalnych konfliktów oraz ich skutków społecznych i gospodarczych. Do tego dochodzą zagadnienia zmian klimatycznych, gospodarki surowcowej i energetycznej. Trzydniowa debata z udziałem wybitnych ekspertów, reprezentujących stowarzyszenia inżynierskie i naukowo-techniczne, może skutecznie wpłynąć na podejmowanie działań zmierzających  do rozwiązania tych niezwykle trudnych problemów.  Ważne jest, aby z wypracowanych wniosków chcieli skorzystać decydenci w budowaniu lepszego świata i takim przekształcaniu planety, aby mogła służyć jeszcze wielu pokoleniom ludzkości.

Prof. Stefan Góralczyk dodał od siebie jak ważny jest transfer wiedzy, nawiązując do historii zjazdów i pogłębienia więzów przyjacielskich w wymianie doświadczeń. Zawsze mamy ogromne wsparcie uczelni technicznych w organizowaniu tych ważnych wydarzeń i popularyzowaniu osiągnięć inżynierskich dla dobra ludzkości.

Kolejne przesłanie w formie zdalnej skierował do uczestników Zjazdu prof. dr hab. inż. Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego. Nawiązał do rozgrywającego się dramatu na Ukrainie i wskazał na odpowiedzialność jaka spoczywa na twórcach techniki. Z jednej strony inżynierowie tworzą wspaniałe rozwiązania technologiczne we wszystkich dziedzinach życia,   zapewniające nam bezpieczeństwo, nowoczesny transport, środki komunikacji, biotechnologie, ale z drugiej strony  techniki, które zniszczą ludzi, ich kulturę i cywilizację. Technika może być antyludzka, antyhumanistyczna i zbrodnicza, stąd, dlatego apeluję o wypracowanie takich rozwiązań, które pozwolą nam utrzymać świat bez wojny. To jest nasz wielki obowiązek i nasza inżynierska odpowiedzialność. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby nasz rozwój  na Ziemi był zrównoważony, bo nie mamy innej planety, na którą moglibyśmy uciec.

Następnie wystąpili  także inni prelegenci i pozostali współorganizatorzy Zjazdu: mgr inż. Janusz PTAK – Sekretarz Generalny EFPSNT i prof. dr inż. Andrzej Nowak – Prezes Rady Polskich Inżynierów w Ameryce Północnej.

W tej części obrad wystąpiło wielu mówców, którzy wnosili wkład merytoryczny do debaty nawiązującej do głównego przesłania,  informując o różnych aspektach stosowania i wdrażania w swoich działaniach nowatorskiej myśli technicznej – jak prezydenci miasta Gliwice i Zabrze – lub przekazując istotne informacje z zakresu działania reprezentowanych instytucji: prof. Jacek Semaniak – prezes GUM i dr Marcin Kraska – Wiceprezes Centrum Łukasiewicz.

Po tych wystąpieniach, praktycznie bez przerwy przystąpiono do prezentacji wykładów inauguracyjnych, które wygłosili prof. dr hab. n. med. inż. Aleksander Sieroń „Medycyna i technika – trwałe małżeństwo z rozsądku” (zdalnie) i dr Małgorzata Włodarczyk-Biegun – Centrum Biotechnologii PŚ „Biodruk 3D – nadzieje i wyzwania”.

SESJE PANELOWE

Następnie w pierwszej sesji panelowej, której moderatorami byli prof. Piotr Moncarz – Stanford University i dr Andrzej Kurkiewicz – pełnomocnik prezesa GUM, zastanawiano się nad rolą inżynierów w świecie po pandemii COVID-19. Na zakończenie obrad pierwszego dnia  prof. Jan Szmidt – Honorowy Przewodniczący KRASP, brawurowo poprowadził panel pt. „Czy sztuczna inteligencja zdetronizuje człowieka ?”

Drugi dzień to równolegle sesje panelowe. Przypomnijmy ich tematy i moderatorów dla dziennikarskiej rzetelności.   „Przyszłość – energetyka wodorowa czy inna?” – moderatorzy prof. Jarosław Milewski – MEL PW i prof. Tadeusz Chmielniak – b. rektor PŚ. Prof. PW Dawid Myszka (STOP) poprowadził panel „Organizacje inżynierskie a młodzież”. „Czy społeczeństwo potrzebuje kultury technicznej?” – panel prowadzony przez prof. Teofila Jesionowskiego – rektora Politechniki Poznańskiej, przewodniczącego KRPUT i prof. Piotra Moncarza ze Stanford University. Wiesław Paluszyński – prezes PTI i prof. Andrzej Nowak z USA moderowali panel „Jak nie zginąć w zalewie informacyjnym”, a  prof. Jerzy Lis – rektor AGH sesję nt. badań kosmicznych. „Co szkodzi ludziom i planecie – perspektywy na przyszłość”  to temat panelu którego moderatorem był ks. prof. Stanisław Dziekoński – prezes Warsaw New Tech University Foundation. Prof. Maria Kaszyńska – prezes PZITB i inż. Jerzy Kusak – prezes Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Niemczech poprowadzili panel nt samowystarczalnych energetycznie domów. „Cyberbezpieczeństwo – problem obywateli i instytucji” – to temat panelu prowadzonego przez prof. Aleksandra Nawrata – dyrektora Centrum Cyberbezpieczeństwa PŚ i dr inż. Mariana Zastawnego ze Stowarzyszenia Techników Polskich w Wielkiej Brytanii. „Ile techniki w medycynie? Spersonalizowana medycyna” – o tym dyskutowano podczas panelu, który moderowali prof. PW Artur Badyda i dr Jerzy Orkiszewski – prezes US-Polish Trade Council. I ostatni panel – „Ekologiczny transport – kiedy kolej wygrywa z innymi środkami transportu?”, którego moderatorem był prof. Andrzej Szarata –  dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej.

Moderatorzy oraz osoby przez nich upoważnione przedstawili podczas sesji podsumowującej wnioski ze swoich paneli oraz z dyskusji, do których będziemy jeszcze niejednokrotnie powracać.

Poinformowano też, i symbolicznie przekazano pałeczkę organizatorom kolejnego Światowego Zjazdu Inżynierów Polskich, który ma się odbyć w 2025 roku w Poznaniu, o czym poinformował prof. Teofil Jesionowski – rektor Politechniki Poznańskiej.

Podczas tej sesji przyjęto także Przesłanie V ŚZIP i XXVII KTP.

GALA INŻYNIERSKA

Ale Zjazd i Kongres to nie tylko obrady i sesje tematyczne. To także koleżeńskie spotkania i dyskusje kuluarowe. Znakomitą okazją do nich była Gala Inżynierska, która odbyła się wieczorem pierwszego dnia wydarzenia. Gala była okazją do podsumowania kilku form działań prowadzonych przez FSNT-NOT i wręczenia nagród i wyróżnień ich laureatom. Przede wszystkim sztandarowego przedsięwzięcia ruchu stowarzyszeniowego jakim jest Mistrz Techniki NOT.

MISTRZ TECHNIKI

Konkurs Mistrz Techniki ma wieloletnią tradycję. Był i jest ważnym elementem promocji polskich inżynierów oraz ich dorobku. Jego celem jest wyróżnianie i promowanie twórców wdrożonych, innowacyjnych rozwiązań i przedsięwzięć technicznych oraz promocja i utrwalanie dorobku twórców techniki. O jego celach i wynikach tegorocznej edycji poinformował przewodniczący Komisji Konkursu, wiceprezes FSNT-NOT prof. Stefan Góralczyk, który następnie wraz z wiceprezesem FSNT-NOT Jerzym Markowskim wręczyli laureatom pamiątkowe statuetki i dyplomy.

Mistrz Techniki

Jako pierwszy Nagrodę Specjalną Prezes FSNT-NOT odebrał zespół autorski KGHM Polska Miedź S.A.  Oddział Huta Miedzi „Legnica” za efektywne wdrożenie wynalazku: Wdrożenie i uruchomienie instalacji do topienia złomów miedzianych

W dziedzinie Inżynieria Materiałowa tytuł zdobył zespół z Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej i Zakładu Przemysłu Gumowego „STARGUM” za opracowanie innowacyjnego rozwiązania technicznego pn. Nowatorska technologia klejenia węglików spiekanych w wielkogabarytowych nożach do rozdrabniania gumy

W dziedzinie Inżynieria Mechaniczna tytuł otrzymał zespół z z Politechniki Wrocławskiej – Spółki MetalErg za opracowanie pierwszej w Polsce kompleksowa suszarnia dedykowana leczniczym konopiom włóknistym i ziołom.

W dziedzinie Inżynieria Biomedyczna Mistrzem Techniki został zespół autorski Politechniki Wrocławskiej za opracowanie rozwiązania technicznego pn. Mikroprzepływowy ceramiczny biosensor fluorescencyjny do wykrywania neuroprzekaźnika – dopaminy.

W dziedzinie Inżynieria Środowiska, Górnictwo i Energetyka tytuł zdobył zespół Politechniki Gdańskiej za opracowanie innowacyjnego rozwiązania technicznego pn. Eko-technologia dezintegracji termicznej, niskotemperaturowej zwiększająca efektywność technologiczną i energetyczną procesu przeróbki osadów ściekowych oraz odpadów organicznych rolno-spożywczych

Nagrodę  Główną  –  Mistrz   Techniki 2021/2022 – Komisja Konkursu przyznała zespołowi autorskiemu Spółki Mine Master za opracowanie i budowę prototypowej Samojezdnej Maszyny Górniczej Kotwiącej z napędem bateryjnym

Po nagrodzeniu laureatów konkursu Mistrz Techniki wręczono tytuły Ekspert NOT, który nadano kolejnym 17 osobom. Tym sposobem łączna liczba wzrosła do 76 Ekspertów NOT.

Konkurs TECHNICUS

Kolejną inicjatywą FSNT-NOT, którą podsumowano podczas tego wieczoru był Konkurs TECHNICUS na najlepszą książkę techniczną oraz poradnik techniczny. Na jego tegoroczną edycję napłynęło 36 pozycji wydanych przez 10 oficyn. Jury Konkursu, które obradowało pod przewodnictwem wiceprezesa FSNT-NOT dr hab. inż. Tadeusza Pawłowskiego, w kategorii najlepsza książka szerząca wiedzę techniczną przyznało tytuł TECHNICUS 2022 pozycji Macieja Zalewskiego „Ekohydrologia” – Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.

W kategorii  najlepszy poradnik techniczny przyznało tytuł TECHNICUS 2022 pozycji „Zarys metod oczyszczania spalin w pojazdach samochodowych”, autorstwa Stanisława W. Kruczyńskiego i Marcina Ślęzaka – Wydawnictwo Komunikacji i Łączności Sp. z o.o.

Jury przyznało też wyróżnienia w obu kategoriach, które otrzymały pozycje: „Jak zbudować kuchnię błotną. Instrukcja krok po kroku” – autor Michał Rokita  –  Wydawnictwo Nieśpieszne. „Wybrane problemy modelowania predykcyjnego w diagnostyce technicznej i medycznej” – Zbigniew Omiotek – Wydawnictwo Politechniki Lubelskiej. „Energetyka wodorowa – Tadeusz Chmielniak, Tomasz Chmielniak – Wydawnictwo Naukowe PWN S.A. „Technika rolnicza. Środki techniczne i energetyczne” –  Zbigniew Błaszkiewicz – Wydawnictwo Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. „Zastosowanie konstrukcji z drewna klejonego w budownictwie ogólnym i mostownictwie” – Wojciech Średniawa – Wydawnictwo Politechniki Krakowskiej.

Jury przyznało także Wyróżnienia Specjalne, które otrzymały Wydawnictwa Politechniki Lubelskiej i Wydawnictwa Naukowe PWN S.A.

Medale   im.   Piotra   Stanisława   Drzewieckiego

Medal im. inż. Piotra St. Drzewieckiego jest najwyższym wyróżnieniem honorowym FSNT-NOT. Zgodnie z tradycją Światowych Zjazdów Inżynierów Polskich, medalem tym są honorowane osoby, które wnoszą duży wkład w integrację polskiego i polonijnego środowiska technicznego. Tak było i tym razem, kiedy wszyscy członkowie Zarządu Głównego FSNT-NOT wręczyli je kolejnej grupie osób obecnych podczas Zjazdu.

Galę Inżynierską okrasił artystycznie występ Zespołu Tanecznego Politechniki  Śląskiej „Dąbrowiacy”. 

Na zakończenie wydarzenia uczestnicy Zjazdu i Kongresu wzięli udział w wyciecze do zabytkowej Kopalni Guido w Zabrzu, a następnie do Europejskiego Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia Politechniki Śląskiej w Zabrzu.

Do zobaczenia za trzy lata w Poznaniu.

Janusz M. Kowalski

Warszawski kampus innowacji zgromadził 150 firm i start-upów

Jerzy Brodzikowski

Cambridge Innovation Center (CIC) tworzy na całym świecie kampusy innowacji, które łączą lokalne społeczności innowatorów – start-upów i przedsiębiorców, naukowców, NGO-sów, korporacji, inwestorów i funduszy venture capital. Dzięki wspólnej przestrzeni do współpracy mogą wymieniać między sobą pomysły, wiedzę, doświadczenia i kapitał. Taki ekosystem sprawia, że młode biznesy mogą rosnąć i budować swoją wartość, a innowacje są wdrażane sprawniej i szybciej.

Swoje siedziby w Cambridge Innovation Center miało dotąd już ponad 6,5 tys. firm – od gigantów takich jak Microsoft, IBM czy L’Oréal po start-upy takie jak HubSpot czy Amazon. W pierwszym kampusie innowacji w amerykańskim Cambridge powstał najpopularniejszy na świecie system operacyjny Android od Google’a. W czerwcu 2020 roku wystartował natomiast pierwszy kampus CIC w Europie Środkowo-Wschodniej, który ma swoją siedzibę w Warszawie.

– Udało się nam zbudować centrum innowacji i biznesu w bardzo trudnym okresie pandemii i zdalnej pracy – zauważa Jerzy Brodzikowski, general manager CIC Warsaw. – Po dwóch latach od uruchomienia na warszawskim Kampusie Innowacji działa już ponad 150 firm i start-upów. Skupiona wokół niego społeczność liczy około pół tysiąca osób, a w przestrzeni biznesowej CIC Warsaw każdego miesiąca odbywa się też około setki eventów, w tym m.in. Thursday Gathering, czyli coczwartkowe spotkania networkingowe dla społeczności innowatorów. W planach jest dalsza ekspansja i kolejne inicjatywy wspierające młode biznesy.

Poza Warszawą kampusy innowacji CIC działają też m.in. w Bostonie, Miami, Rotterdamie, Sydney, a od niedawna także w Tokio. W planach są kolejne lokalizacje, m.in. w USA. Docelowo CIC chce być obecny w 50 miastach na całym świecie, w tym również w dużych, międzynarodowych ośrodkach jak Londyn czy Paryż. W regionie CEE Warszawa pozostaje jednak centralnym punktem dla tutejszej społeczności start-upowców i innowatorów.

– Warszawa jest dla nas bardzo ważna. Rośnie popularność tego miejsca wśród firm spoza Polski, które szukają lokalizacji do budowania zespołów zajmujących się np. tworzeniem oprogramowania. Technologie i innowacje, które powstają w Warszawie, są naprawdę imponujące. Pracujemy nad dalszą ekspansją, chcemy trafić do wielu miast na całym świecie, ale Warszawa, jako hub Europy Środkowej, jest dla nas bardzo ważna – mówi Melissa Ablett-Jordaan.

– W tej chwili posiadanie biura w Warszawie jest dla aspirującego start-upu, firmy innowacyjnej czy też korporacji absolutnie kluczowe ze względu na rolę, którą to miasto odgrywa w Europie Środkowo-Wschodniej. Warszawa stała się jednym z najważniejszych hubów biznesowych naszego regionu – dodaje Jerzy Brodzikowski.

Celem CIC, którego częścią jest też Fundacja Venture Café, na nadchodzące miesiące będzie również budowanie platformy między Warszawą a innymi miastami, w których prężnie działają społeczności start-upowe i środowiska innowacji. Z „Impact Report 2021”, wydanego niedawno przez fundację, wynika bowiem, że każdego roku Polskę odwiedza ok. 80 mln ludzi, z których nawet 20 proc. może być zainteresowanych współpracą w obszarze innowacji.

– W najbliższym czasie Polską zacznie się interesować społeczność globalna. To powoli już się dzieje, najlepsze programy akceleracyjne patrzą na Warszawę i rozpoczynają tu rekrutacje. Wchodzimy w tę bardziej zaawansowaną fazę rynku, gdzie mamy już fundamenty, mamy wykształconych ludzi. Teraz wystarczy czekać, aż zaczną wypływać z tego tzw. jednorożce, czyli firmy, które osiągają walidację na poziomie miliarda dolarów – mówi Aureliusz Górski, co-founder CIC Warsaw i dyrektor wykonawczy Fundacji Venture Café Warsaw.

Newseria. pl

ST3 Offshore po raz piąty idzie pod młotek

Syndyk ogłosiła piąty przetarg na sprzedaż ST3 Offshore – upadłego producenta fundamentów dla morskich wiatraków. Według rynkowych spekulacji, a także wcześniejszych informacji portalu WysokieNapiecie.pl, faworytem do zakupu jest Tauron.

Ogłoszenie przetargu oznacza, że spełniły się oczekiwania Natalii Leszczyńskiej, syndyk ST3, która przed niespełna dwoma miesiącami na łamach naszego portalu zapowiadała taką możliwość. Warunkiem było pojawienie się inwestorów deklarujących chęć wystartowania w przetargu.

Z nieoficjalnych informacji portalu WysokieNapiecie.pl wynikało, że wśród zainteresowanych znajdują się m.in. kontrolowany przez państwo Tauron, a także Dajin Heavy Industry – chiński producent fundamentów dla morskich farm wiatrowych. Spekulowano również o możliwości wspólnego wystartowania tych podmiotów do przetargu, ale finalnie na taki alians miało nie być perspektyw.

Nasze źródła wskazywały też, że potencjalnym kupcem może być spółka Teleyard ze Szczecina, należąca do Telemond. To holding z belgijskim rodowodem, specjalizujący się m.in. w produkcji konstrukcji stalowych, który swoje zakłady w ostatnich dwóch dekadach przeniósł do Polski.

Promocyjnej obniżki nie będzie

Nie jest jednak wykluczone, że w ogłoszonym przetargu pojawią się jeszcze inne podmioty z rynku offshore lub inwestorzy finansowi.

To okaże się natomiast za nieco ponad trzy tygodnie, gdyż termin składania ofert mija 19 lipca o godz. 14. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami syndyk cena pozostała niezmienna w stosunku do przetargu z czerwca 2021 r. i wynosi 164,3 mln zł. Wadium ustalono na 16,5 mln zł.

– Moim nadrzędnym celem jest zaspokojenie wierzycieli w jak najwyższym stopniu. Oczywiście z drugiej strony moim założeniem nie jest przeciąganie procesu sprzedaży, gdyż do końca września tego roku mam zabezpieczone koszty prowadzenia postępowania upadłościowego – tłumaczyła syndyk Natalia Leszczyńska na początku maja w portalu WysokieNapiecie.pl.

We wrześniu kończą się ostatnie umowy dzierżawy wybranych części majątku ST3. Wtedy trzeba byłoby podjąć decyzję: czy szukać nowych dzierżawców i planować kolejny przetarg w przyszłości z tą samą lub niższą ceną, czy może jednak zdecydować się na dalszą wyprzedaż bardziej wartościowych składników majątku spółki.  Tomasz Elżbieciak

Jak istotne jest to, aby w wartych dziesiątki miliardów złotych inwestycjach w morskie wiatraki polski łańcuch dostaw miał znaczący udział? Jak wyglądają plany inwestycji w offshore na na polskim Bałtyku?

O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl     LINK: ttps://wysokienapiecie.pl/72414-st3-offshore-po-raz-piaty-idzie-pod-mlotek-tauron-faworytem-do-kupna/#dalej

Rząd szykuje ułatwienia dla biogazu i biometanu

Łukasz Podlewski

Wprowadzenie definicji biometanu, wsparcie produkcji, określenie zasad prowadzenia działalności gospodarczej w tym zakresie i wprowadzenie gwarancji pochodzenia – to najważniejsze zmiany przewidziane w projektowanej nowelizacji ustawy o OZE, które mają zdynamizować rynek biometanu i biogazu. W tej chwili brak szczegółowych regulacji ogranicza bowiem jego rozwój.

Tymczasem Polska ma warunki, aby stać się na nim potentatem, bo w samym sektorze rolno-spożywczym potencjał produkcji szacuje się na 7–8 mld m3 rocznie. Według ekspertów taka ilość w połączeniu z importem poprzez gazociąg Baltic Pipe, a także wolumenem gazu z terminala LNG w Świnoujściu, może pozwolić na pełne uniezależnienie się od gazu z Rosji.

– Projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, który można znaleźć w Rządowym Centrum Legislacji, wprowadza szereg nowości w zakresie biogazu i biometanu. Pojawiają się m.in. gwarancje pochodzenia dla biometanu, gwarancje pochodzenia dla chłodu i ciepła z OZE. Widać, że rząd planuje wdrożyć jakieś rozwiązania już nie tyle w zakresie produkcji energii elektrycznej z biogazu, ale produkcji biometanu i wtłaczania go do sieci dystrybucyjnych bądź przesyłowych – mówi agencji Newseria Biznes Łukasz Podlewski, ekspert Neo Energy Group.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska od jesieni ub.r. pracuje nad kompleksową nowelizacją ustawy o OZE, która ma wprowadzić rozwiązania umożliwiające dalszy rozwój tego sektora. Projekt podkreśla potrzebę uruchomienia w Polsce rynku biometanu i wprowadza jego definicję, zgodnie z którą biometan to „gaz uzyskany z biogazu lub biogazu rolniczego, którego wartość ciepła spalania wynosi nie mniej niż 34,0 MJ/m3”. Ponadto określa też zasady prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania biogazu lub biometanu z biogazu. Podmioty prowadzące taką działalność będą podlegać wpisowi do rejestru prowadzonego przez URE. Kolejną zmianą, przewidzianą w projektowanej nowelizacji ustawy o OZE, ma być również wprowadzenie usprawnień w zakresie postępowań związanych z pozyskaniem decyzji w sprawie przyłączania instalacji wytwarzających biometan do sieci gazowej.

– Rząd planuje też wdrożenie rozporządzeń określających parametry biometanu wtłaczanego do sieci i systemu wsparcia. Widać więc, że rządzący kierują regulacje w kierunku rozwoju tej branży – mówi Łukasz Podlewski.

MKiŚ wskazuje, że brak szczegółowych regulacji prawnych ogranicza potencjał rozwoju rynku biogazu i biometanu opartego na krajowych surowcach. Nowo projektowane przepisy mają zaś zachęcać inwestorów do budowy instalacji do wytwarzania i oczyszczania biogazu lub biogazu rolniczego oraz wytwarzania biometanu.

– W tej chwili ceny energii elektrycznej są na tyle wysokie, że rentowność tych projektów wzrasta – zauważa board advisor w Neo Energy Group. – Ponadto obecnie biogazownie mogą liczyć na system wsparcia – nie tylko aukcyjny, ale też w postaci taryf gwarantowanych, feed-in tariffs, feed-in premium. I te obecne systemy wsparcia są jak najbardziej korzystne dla biogazowni rolniczych, szczególnie tych do 1 MW.

Ekspert ocenia jednak, że w tej chwili główną barierą, która hamuje inwestycje w biogazownie i biometanownie, są kwestie uzyskiwania zgód środowiskowych i pozwoleń na przetwarzanie specyficznych odpadów, które trafią jako do nich substrat.

Zgodnie z „Krajowym planem na rzecz energii i klimatu na lata 2021–2030” w Polsce potencjał samego sektora rolno-spożywczego w zakresie produkcji biogazu rolniczego szacuje się na 7–8 mld m3 rocznie. Tak duży wolumen to m.in. efekt strumienia bioodpadów, będących efektem rosnącej konsumpcji, a także zaostrzenia regulacji dotyczących gospodarki odpadami, które stopniowo ograniczają składowanie bioodpadów. Z „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku” wynika, że wykorzystanie biogazu, biometanu, gazów syntezowych (syngaz), gazu syntetycznego czy wodoru ma w przyszłości pokryć część krajowego popytu na paliwa gazowe.

– Całe roczne zapotrzebowanie Polski na paliwa gazowe wynosi około 20–22 mld m3. Mówimy więc o bardzo dużych ilościach jeszcze niezagospodarowanej biomasy, którą możemy przetworzyć na biogaz rolniczy – wskazuje Łukasz Podlewski. – Jeżeli sprawdzą się założenia polskiej polityki energetycznej, tzn. będziemy w stanie wyprodukować rocznie 7–8 mld m3 biometanu, to mając jeszcze na uwadze wolumen, który zaczniemy importować poprzez gazociąg Baltic Pipe oraz wolumen gazu z terminala LNG w Świnoujściu, wygląda na to, że będziemy w stanie w pełni uniezależnić się od gazu z Rosji.

Rządowa strategia zakłada, że potencjał biomasy i biogazu ma zostać wykorzystany przede wszystkim w ciepłownictwie, ale część zasobów zostanie skierowana również do wytwarzania energii elektrycznej, zwłaszcza w kogeneracji. Wytworzona energia elektryczna i biometan mogą być też wykorzystane w transporcie.

Dzięki możliwości magazynowania biogaz może być także wykorzystany w celach regulacyjnych i na potrzeby samobilansowania się klastrów energii oraz spółdzielni energetycznych. Jego dodatkową zaletą jest to, że umożliwia zagospodarowanie szczególnie uciążliwych odpadów, np. z rolnictwa, przemysłu rolno-spożywczego, zwierzęcych lub komunalnych ulegających biodegradacji.

Newseria.pl

Ostatnie artykuły

Projekt rozporządzenia o zmianach w podziale dziedzin nauki i dyscyplin naukowych

Dwie dodatkowe dziedziny nauki i siedem dodatkowych dyscyplin naukowych lub artystycznych zaproponował minister edukacji i nauki w projekcie rozporządzenia opublikowanego w Rządowym...

Globalny Teleskop Astrofizyczny wyśledzi nawet kilkucentymetrowe obiekty

Ruszył trzeci element Globalnego Teleskopu Astrofizycznego, czyli systemu GTA. Uruchomiony element to zespół teleskopów PST3 zlokalizowany w ostoi ciemnego nieba w Ośrodku...

TenderHut finalistą w globalnym konkursie Microsoft Partner of The Year

Spółka TenderHut, drugi rok z rzędu, została wyróżniona w kategorii Mixed Reality, w ogólnoświatowym konkursie Microsoft Partner of The Year. Z uznaniem...

Elektrownie szczytowo-pompowe coraz pilniej potrzebne

Szybko przybywa nam mocy z odnawialnych źródeł w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, ale możliwości jej magazynowania już nie. Pytania dotyczące budowy nowych elektrowni...
SZIP

V ŚZIP i XXVII KTP przeszły do historii

Za nami V Światowy Zjazd Inżynierów Polskich zwołany razem z XXVII Kongresem Techników Polskich (23-25.06.2022). Trzydniowym obradom przyświecało hasło „Inżynierowie dla  zdrowej...