Grafen wykryje pole magnetyczne w reaktorach termojądrowych

reaktor Maria

Grafen jest na tyle odporny na gorąco i promieniowanie, że można formować z niego czujniki pola magnetycznego niezbędne do prawidłowego działania reaktorów termojądrowych – sprawdzili to naukowcy m.in. z polskich ośrodków. Synteza termojądrowa wymaga materiałów odpornych na wysokie temperatury i uszkodzenia radiacyjne.

Grafen jest bardzo odporny na wysokie strumienie neutronów i może być formowany w detektory o wysokiej czułości na pole magnetyczne – ustalili m.in. naukowcy z Zakładu Badań Reaktorowych NCBJ i Instytutu Fizyki Politechniki Poznańskiej we współpracy z Instytutem Mikroelektroniki i Fotoniki w Sieci Łukasiewicz.

Elektronika pod naporem gorąca i promieniowania

Precyzyjna diagnostyka pola magnetycznego jest konieczna, by zapewnić stabilne działanie reaktora termojądrowego. Reaktory – takie jak powstające obecnie w Cadarache we Francji urządzenie badawcze ITER, czy jego następca – demonstracyjne elektrownia termojądrowa (DEMO), wykorzystują silne pole magnetyczne do uwięzienia plazmy.

W plazmie podgrzanej do temperatury dziesiątek milionów stopni Celsjusza zachodzą reakcje syntezy lekkich jąder atomowych – wyjaśniają w materiale prasowym Piotr Spinalski i Marek Pawłowski z Biura Komunikacji i Promocji NCBJ. Działająca na elektronikę wysoka temperatura (rzędu kilkuset stopni Celsjusza) i silne promieniowanie o wielu składnikach sprawiają, że większość czujników komercyjnych nie jest w stanie pracować w takich układach.

Detektory metalowe oparte np. na chromie czy bizmucie mają niską czułość i są podatne na uszkodzenia radiacyjne. Badane są również układy wykonane w technologii kwaziswobodnego grafenu epitaksjalnego na węgliku krzemu. Warstwy grafenu mogą być formowane w bardzo czułe sensory efektu Halla. Zbadana została już odporność grafenu na działanie wiązek jonów, protonów i elektronów.

Nowe badania nad grafenem w reaktorze Maria

W polskim reaktorze badawczym MARIA po raz pierwszy sprawdzono wpływ prędkich neutronów na układ detektora opartego na grafenie – wyniki zebrane zostały w pracy, która ukazała się w czasopiśmie Applied Surface Science (https://doi.org/10.1016/j.apsusc.2022.152992).

Strukturę wytworzył Instytut Mikroelektroniki i Fotoniki funkcjonujący w Sieci Łukasiewicz. Stanowiły ją warstwy grafenu na wysyconej atomami wodoru powierzchni węglika krzemu i pokryte warstwą ochronną z tlenku glinu. Układ został poddany napromienieniu neutronami prędkimi.

„Zamontowana w rdzeniu reaktora MARIA unikatowa instalacja do napromieniania neutronami prędkimi pozwala nam przeprowadzać badania materiałów bądź podzespołów przewidywanych do wykorzystania w układach termojądrowych, w których także są generowane prędkie neutrony” – opowiada dr inż. Rafał Prokopowicz, kierownik Zakładu Badań Reaktorowych NCBJ, współautor pracy.

Maciej Ziemba z Zakładu Badań Reaktorowych dodaje, że badania oddawały warunki, na jakie narażona jest elektronika w instalacjach termojądrowych. Próbki napromieniowano przez ponad 120 godzin neutronami prędkimi.

Strukturę i właściwości elektryczne próbek przed i po napromieniowaniu, zbadano w Instytucie Fizyki Politechniki Poznańskiej. Wykorzystano do tego spektroskopię Ramana oraz badania efektu Halla. Modelowanie wykonano z użyciem teorii funkcjonału gęstości. Charakteryzację przeprowadzano po wygrzewaniu w temperaturach od 100 do 350 stopni Celsjusza. Naukowcy wykryli, że właściwości elektryczne materiału są zależne od temperatury. Zależność ta nie występowała przed umieszczeniem próbek w strumieniu neutronów.

Grafen odporny na promieniowanie neutronowe

Okazało się, że mimo uszkodzeń czujniki z grafenem wykrywają pole magnetyczne. Czułość takiego układu jest kilka rzędów wielkości większa, niż w odpowiednikach bazujących na metalach. Duża część uszkodzeń nie była związana z warstwami grafenu, ale z warstwą wodoru. Przy temperaturach, jakie będą panować w instalacjach takich jak DEMO, wykazuje ona potencjał samo-naprawczy.

Naukowcy oceniają, że grafenowe detektory pola magnetycznego mogą stanowić obiecujące struktury do wykorzystania w reaktorach termojądrowych. Pełne wyniki badań są dostępne w pracy pt. „Graphene on SiC as a promising platform for magnetic field detection under neutron irradiation” opublikowanej w czasopiśmie Applied Surface Science. Zespół autorów tworzą: Semir El-Ahmar, Maciej J. Szary, Tymoteusz Ciuk, Rafał Prokopowicz, Artur Dobrowolski, Jakub Jagiełło, Maciej Ziemba.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

Turcja walczy o turystów. Polacy mogą podróżować bez paszportów

Marek Kamieński

Spośród prawie 25 mln turystów, którzy wypoczywali w ubiegłym roku w Turcji, około 5 mln pochodziło z Rosji. Według tureckiego Ministerstwa Kultury i Turystyki stanowili oni największą grupę (19 proc.). Na kolejnych pozycjach plasowali się turyści z Niemiec (12,5 proc.) i z Ukrainy (8 proc.). Przed wybuchem wojny analitycy rynku oczekiwali napływu w tym sezonie letnim nawet 15 mln Rosjan, którzy mogliby zostawić po sobie aż 10 mld dol. Embargo nałożone na firmy powiązane z Rosją w wyniku napaści tego kraju na Ukrainę ograniczyło jednak rosyjskim touroperatorom działalność, w tym organizowanie wyjazdów do Turcji.

– Największy problem będzie miała Turcja, która żyła z rosyjskich i ukraińskich turystów. Teraz natomiast linie lotnicze mają embargo rosyjskie i Turcja praktycznie nie powinna przyjmować turystów z tego kraju. Pewnie w jakiś sposób ominą ten zakaz, niewykluczone, że będą ich woziły samoloty tureckie – mówi agencji Newseria Lifestyle Marek Kamieński, ekspert Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych – OSAT.

Turkish Airlines już podpisały umowę z rosyjskimi biurami podróży na przewiezienie 1,5 mln ich klientów. Z kolei Pegasus Airlines zabierze 500 tys. pasażerów. W ramach programu dotowanego przez rząd w Ankarze powstaje również zupełnie nowy przewoźnik czarterowy przeznaczony wyłącznie do współpracy z rynkiem rosyjskim. Nowa linia będzie miała siedzibę w Antalyi. Eksperci szacują, że zaoferuje ona w tym roku około miliona miejsc. Tym samym ze specjalnych połączeń w sumie będzie mogło skorzystać co najmniej 3 mln osób. Podczas gdy inne kraje izolują się od Rosjan, Turcy śmiało ich do siebie zapraszają.

– Kolejny problem może powstać już na miejscu, w Turcji. W jednym hotelu tureckim znajdą się bowiem turyści rosyjscy i turyści ukraińscy, a ponieważ hotele w większości są all inclusive, czyli z tzw. parasolką w kieliszku, to problem może być naprawdę bardzo duży – mówi Marek Kamieński.

Obecność wczasowiczów z Rosji to potężny zastrzyk gotówki, który może pomóc poturbowanej tureckiej gospodarce stanąć na nogi. W tym celu kraj ten rozszerza też m.in. stosowanie rosyjskiego systemu płatniczego Mir. Turcja stara się więc wszelkimi sposobami przyciągnąć Rosjan. Eksperci nie podejrzewają jednak, że ich obecność spowoduje odwrót czy też niechęć turystów z innych państw. Raczej nie będą oni bojkotować tego jakże atrakcyjnego kierunku wakacyjnego.

– Turcja była, jest i będzie najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnym. Są tam hotele dedykowane dla rodzin z dziećmi, są specjalne programy dla najmłodszych, klub zabaw. Oczywiście turystów wschodnich, czyli choćby Rosjan czy Ukraińców, będzie mniej, ale zobaczymy, jak to się wszystko ułoży. Natomiast inne kraje raczej nie ucierpią na tym – mówi ekspert OSAT.

Turcja chce ożywić pogrążoną w kryzysie gospodarkę, branża turystyczna odrabia jeszcze straty po pandemii, a mniejsza liczba Rosjan i Ukraińców na wakacjach w tym kraju oznaczałaby dużo mniejsze dochody. Dlatego też eksperci szukają wszelkich możliwych rozwiązań i brane są pod uwagę różne scenariusze.

– Liczymy na to, że jeśli w Turcji będzie mniej turystów rosyjskich czy ukraińskich, z których głównie żyli, to miejscowi hotelarze chcąc przyciągnąć Polaków, będą zmniejszać ceny. I już to widzimy. W związku z powyższym jest nadzieja dla polskich turystów, że cena tak popularnego kierunku, jakim jest Turcja, będzie niższa. I myślę, że taka będzie tendencja tego roku, że będzie niższa cena na kierunku tureckim – mówi Marek Kamieński.

Turcja kusi Polaków, a to może oznaczać, że będziemy mieli do wyboru więcej ofert w dużo atrakcyjniejszych lokalizacjach niż dotychczas. – Oferta turystyczna jest co najmniej na rok wcześniej kontraktowana, w związku z powyższym może będzie więcej hoteli. Dzisiaj widzimy, że np. ze względu na brak turystów rosyjskich dokładane są nowe hotele, które były przeznaczone w większości dla obywateli rosyjskich. Dzisiaj te hotele w związku z tym są puste, są niesprzedane, w związku z powyższym one zostają możliwe do kupienia dla Europejczyków, dla Polaków, dla naszych klientów – dodaje.

Turcja zdecydowała się również na niespodziewany krok i wprowadziła nowe ułatwienie dla turystów z Polski. By wjechać do tego kraju, Polacy nie potrzebują już paszportów. Tym samym mają oni zastąpić tych Rosjan i Ukraińców, których w tym roku zabraknie, i zasilić budżet tamtejszej branży turystycznej. Podobnymi, ulgowymi przepisami objęte są także inne europejskie narody, np. Niemcy i Francuzi.

The future of European energy is not only about RES

Natural Power is a leading independent consultancy and service provider working exclusively in the renewable energy sector. The company offers proactive and integrated consultancy, management and due diligence services, backed by an innovative product range, across onshore and offshore wind, solar, storage, renewable heat and infrastructure sectors, whilst maintaining a strong outlook on other new and emerging sectors.

Established in the mid-1990s Natural Power has been at the heart of many ground-breaking projects, products and portfolios for close to three decades, assisting project developers, financiers, manufacturers, research houses and other consulting companies.

With its iconic Scottish headquarters, The Green House, Natural Power has expanded internationally and now employs over 400 renewable energy experts across 12 international offices. Providing planning and environmental, analysis, construction and geotechnical, operations and asset management and due diligence services, Natural Power is uniquely a full life-cycle consultancy – delivering technical advice from feasibility to finance through to operations and repowering.

– We consistently invest in product development and technical research to progress key areas within the industry such as the operational and performance management of renewable assets through our ControlCentre, the design and assessment of wind farms in complex flow and the use of remote sensing for wind measurements – adds Krzysztof Jaworski.

What is Your role in Natural Power?

I am responsible for Natural Power’s growth across Central and Eastern Europe (CEE) and the Baltic region. These areas are a key part and integral to our long-term development strategy. We intend to intensify our activities in these markets, above all in Poland. My task is to build a stronger presence in this region, supporting our clients who also see its potential, as well as to engage new partners already active in these markets. We aim to consistently expand the range of services offered in the CEE & Baltics region to develop a rich, diverse portfolio of projects. Considering the challenge posed before the entire European Union in the form of European „Green Deal” and a package of legal acts commonly known as „Fit For 55”, we see great value in supporting the CEE & Baltics region in decarbonising industry and implementing green energy transformation.

Why Central & Eastern Europe, and why with an emphasis on Poland?

It is a natural consequence of our company’s development policy, which, among other things, places particular emphasis on diversification into new geographical markets. We see Poland as a key market setting the pace and becoming a renewable energy hub for the region. The number of finalised investments, as well as those under development or planned, makes the Polish market particularly active and attractive.

Can Natural Power already speak of significant achievements in terms of the Polish market?

Indeed. We supported diverse base of clients during various key investments in Poland, including an offshore wind farm projects with projected power capacity exceeding 800MW. As a case study we can use of the most exciting investments, significant for the whole energy industry in Poland – “Zwartowo” solar farm. Commercial-size PV installation spreading over the area of 300 hectares, currently being built in Zwartowo, Choczewo commune in the Wejherowo district. We acted as a LTA – Lenders Technical Advisor covering both financial and technical aspects of the investment developed by German-based Goldbeck Solar in cooperation with the Polish independent power supplier Re:spect Energy. Handover is planned for this year. When connected to the grid, the solar power plant will generate up to 286 GW of renewable power, making it the largest in Poland and the third largest solar farm in Europe. We cooperated with the European Bank for Reconstruction and Development (EBRD), which granted EUR 46 million of financing for the investment. It is undoubtedly a unique project on a Polish and European scale.

Do you see a place for yourself within a polish market as a foreign company? Are you not afraid of competitors already operating in Poland?

It’s not the case that Poland is an entirely new market for us, far from it actually. We have been active in Poland for many years, helping asset owners and investment funds with professional advisory & due diligence services to inform investment and divestment decision making when considering renewable energy assets. We had successfully participated in offshore and onshore wind as well as solar energy projects with a total capacity exceeding 2GW. We know the market; we understand it specifics and how unique it is. We want to combine our international experience and resources with unique knowledge and expertise of local partners and communities to best serve the markets and feel based on our experience to date in CEE and the Baltics, are well place to operate across the region alongside our mainstream competitors as we do in other markets internationally.

Are the law and legislation in Poland conducive to such expansive plans?

Although Poland has grown to be the leader in Eastern Europe’s RES, from a global scale’s perspective it still needs to be considered an emerging market. Therefore, legislation regulating development and implementation of renewable energy sources is still emerging. Poland is just now creating necessary laws and legal infrastructure, trying to adapt to the pace of development driven by the demand for renewable energy sources. We see many positive signals, such as the transfer of the draft amendment to the act on investments in wind farms to the Ministry of Climate and Environment, which in practice may mean acceleration of work on the development of the so-called „10h” rule.

In Your opinion, are renewable energy sources the future of polish energy industry?

Renewable energy sources are characterized by high production fluctuation, depending on many external factors, but also are easier to quickly disconnect in order to balance the power grid. In combination with an advanced and efficiently working energy storage infrastructure, RES is an ideal partner for sources generating less clean, but far more predictable and stable base load, such as nuclear units. A wise diversification that guarantees maximum energy security of the state and a stable, balanced grid is the future of the Polish energy sector, and renewable energy are a crucial part of achieving that. We mustn’t forget that in order to achieve the goals of installed capacity in RES set by the European Union by 2050, we need the fossil fuels as a transitional source, enabling and powering the green energy transformation.

And as Natural Power You aim to be a part of that process?

Natural Power has worked in collaboration with its client base internationally on over 100GW of projects in North America markets, over 140GW in Europe, 7GW in Asia or 7GW in South America. We have the expertise across the industry.

Krzysztof Jaworski, Natural Power’s business development manager was interviewed by Jolanta Czudak.

Przyszłość europejskiej energetyki to nie tylko OZE

Krzysztof Jaworski

Natural Power jest wiodącą, niezależną firmą świadczącą kompleksowe usługi konsultingowe dla partnerów z sektora energetyki odnawialnej. Od blisko trzech dekad odgrywała kluczową rolę w wielu przełomowych projektach i inwestycjach, wspierając deweloperów, inwestorów, producentów energii, instytucje naukowe i badawcze oraz inne firmy konsultingowe. Krzysztof Jaworski, Business Development Manager, jest odpowiedzialny w międzynarodowej firmie  Natural Power za rozwój branży OZE w regionie Europy Centralnej i Wschodniej.

Na jakich działaniach firma się szczególnie koncentruje?  

Natural Power, która ma siedzibę w wyjątkowym miejscu, bo w szkockim „The Green House”, zatrudnia ponad 400 ekspertów ds. energii odnawialnej w 12 międzynarodowych biurach. Zapewnia usługi w zakresie planowania i ochrony środowiska, analizy, budowy i geotechniki, eksploatacji i zarządzania aktywami oraz due diligence. Natural Power oferuje unikatowe na skalę światową portfolio usług obejmujące pełen cykl życia inwestycji w energetyce odnawialnej – dostarczając doradztwo techniczne od analizy wykonalności i finansowania po zarządzanie aktywem w fazie eksploatacji i na każdym etapie projektu pomiędzy nimi. Firma konsekwentnie inwestuje w rozwój świadczonych usług. Dzięki projektom badawczo-rozwojowym i ciągłym konsultacjom z różnymi partnerami, na bieżąco monitoruje rozwój branży OZE i jej obecne trendy, przewidując potrzeby rynku i wdrażając innowacyjne rozwiązania. Koncentrujemy się na rozwoju kluczowych obszarów branży, takich jak projektowanie i ocena farm wiatrowych, przepływie oraz wykorzystaniu teledetekcji dla pomiar wiatru, a także na zarządzaniu operacyjnym zasobami odnawialnymi za pośrednictwem naszego „ControlCentre”

Jaka jest pana rola w Natural Power?

Odpowiadam za działania naszej spółki na rynkach Europy Centralnej i Wschodniej (CEE) oraz tak zwanego rejonu bałtyckiego. Te obszary odgrywają kluczową rolę w długofalowej strategii rozwoju naszej spółki. Mamy zamiar intensyfikować działania na tych rynkach, a przede wszystkim w Polsce. Moja rola polega na budowie silnej obecności w tym rejonie, wspierając naszych klientów, którzy również dostrzegają jego potencjał, ale także na angażowaniu nowych partnerów już aktywnych na tych rynkach od wielu lat. Chcemy konsekwentnie poszerzać zakres usług oferowanych w rejonie CEE i zbudować bogate portfolio projektów.  W świetle europejskiego „Green Deal” i wyzwania postawionego przed całą Unią Europejską w postaci pakietu aktów prawnych potocznie zwanego „Fit For 55” widzimy wielki potencjał we wspieraniu rejonu CEE w dekarbonizacji przemysłu i wdrażaniu zielonej transformacji energetycznej.

Dlaczego Polska oraz  rejon Europy Centralnej i Wschodniej ma szczególne znaczenie dla Natural Power ?

Jest to naturalne następstwo konsekwentnej polityki rozwoju naszej firmy, która między innymi zakłada stałe poszerzanie zasięgu geograficznego. Widzimy Polskę jako rynek kluczowy w kontekście rozwoju branży OZE dla całego regionu. Ilość zrealizowanych inwestycji, jak również tych w fazie developmentu czy planowanych, czyni rynek polski szczególnie aktywnym i atrakcyjnym. Wierzymy również, że kryzys na Ukrainie, którego jesteśmy obecnie świadkami, będzie ostatecznym impulsem do koncentracji prac nad legislacją dla OZE, dodatkowo stymulując rynek polski i całego regionu.

Wchodząc do Polski  firma nie obawia się konkurentów działających już na tym rynku?

To nie jest tak, że Polska jest dla nas rynkiem zupełnie nowym. Od wielu lat aktywnie tu działamy, dostarczając wsparcie w postaci doradztwa technicznego, czy pomagając właścicielom aktywów i funduszom w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych w sektorze OZE poprzez profesjonalne usługi due diligence. Możemy pochwalić się partycypacją w projektach morskiej i lądowej energetyki wiatrowej oraz energetyki solarnej o łącznej mocy przekraczającej 2 GW. Znamy ten rynek, jego specyfikę i unikalność. Polityką naszej firmy jest wspieranie obszarów w których działamy, poprzez współpracę z lokalnymi partnerami i dostawcami, partycypację w inicjatywach zorientowanych wokół OZE oraz angażowanie się w pracę nad legislacją. Chcemy łączyć nasze doświadczenie międzynarodowe z unikatową wiedzą lokalnych przedsiębiorstw. Rozumiemy kluczową rolę jaką odgrywają relacje z interesariuszami w rozwoju „zielonej” transformacji energetycznej oraz jej odbiór przez opinię publiczną. Chcemy angażować się w edukowanie społeczeństwa, zmienianie nawyków związanych z korzystaniem z paliw kopalnych oraz w szkolenie kadr dla OZE poprzez współpracę z uczelniami wyższymi. Biorąc pod uwagę holistyczne podejście jakie obraliśmy do współpracy z partnerami na rynku polskim, żadna konkurencja nie jest dla nas straszna.

Czy Natural Power już teraz może mówić o znaczących osiągnięciach jeśli chodzi o rynek Polski?

Oczywiście. Wspieraliśmy zróżnicowane grono klientów w trakcie wielu kluczowych dla rynku inwestycji, w tym jednej morskiej farmy wiatrowej o mocy przekraczającej 800MW. Jako case study możemy posłużyć się jednym z bardziej ekscytujących projektów, w którym uczestniczyliśmy, jest to komercyjna farma fotowoltaiczna o powierzchni 300 hektarów, powstająca w miejscowości Zwartowo na terenie gminy Choczewo w powiecie wejherowskim. Świadczyliśmy tam usługi doradztwa technicznego, finansowego, i generalnego nadzoru nad inwestycją, realizowaną przez niemiecki koncern Goldbeck Solar we współpracy z polskim niezależnym dostawcą prądu Respect Energy. Zakończenie  budowy planowane jest w tym roku. W momencie podłączenia do sieci  elektrownia solarna będzie generować 286 GW mocy, co czyni ją największą w Polsce i trzecią największą farmą solarną w Europie. W tym przedsięwzięciu pełniliśmy rolę LTA – lenders technical advisor. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju udzielił na wykonanie inwestycji finansowania w wys. 46 mln euro.  Jest to bez wątpienia unikatowy projekt na skale Polską i europejską.  

Prawo i legislacja w Polsce sprzyjają tak ekspansywnym planom?

Polska, choć wyrosła na lidera OZE Europy Wschodniej, w skali globalnej nadal jest rynkiem wschodzącym. Co za tym idzie legislacja regulująca odnawialne źródła energii jest młoda. Polska dopiero ją tworzy i próbuje adaptować do tempa rozwoju branży OZE. Dostrzegamy wiele pozytywnych sygnałów, jak np. transfer projektu nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, co w praktyce może oznaczać przyśpieszenie prac nad liberalizacją tak zwanej zasady „10h” – w naszej opinii jednego z większych powodów hamulcowych w polskiej transformacji energetycznej. Bieżące wydarzenia pokazują, że potrzebujemy źródeł energii z których płynie prąd w cenie niezależnej od wydarzeń na arenie geopolitycznej. Obecny poziom inflacji w Polsce oraz kryzys wywołany rosyjską agresją na Ukrainie są ostatecznymi bodźcami do nowelizacji ustaw regulujących OZE, tak aby uprościć i skrócić czas uzyskiwania pozwoleń i decyzji lokalizacyjnych.

Czy według pana przyszłość polskiej energetyki  należy do OZE?

Nawiązując do słów prezesa PSEW Janusza Gajowieckiego przy okazji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach „OZE to energia wolności” i w moim odczuciu jest przyszłością energetyki całej Europy. Jednakże jestem daleki od twierdzenia, że miks energetyczny w Polsce, teraz czy w przyszłości może składać się wyłącznie z aktywów OZE. Źródła te cechuje duża fluktuacja produkcji, zależna od wielu czynników zewnętrznych, ale również łatwość w szybkim ich odłączaniu aby balansować sieć energetyczną. W połączeniu z zaawansowaną i efektywnie pracującą infrastrukturą magazynowania energii, OZE jest idealnym partnerem dla źródeł generujących stabilny base load, jak na przykład jednostki atomowe. Mądra dywersyfikacja gwarantująca maksymalne bezpieczeństwo energetyczne państwa i stabilną, zbalansowaną sieć to przyszłość polskiej energetyki, a jej kluczowym aspektem muszą stać się OZE.  Należy również pamiętać, że aby do 2050 osiągnąć cele mocy zainstalowanej w OZE założone przez Unię Europejską, musimy korzystać z paliw kopalnych jako źródeł przejściowych, wspierających zieloną transformację energetyczną.  Natychmiastowe odejście od węgla czy gazu dla Polski byłoby fatalne w skutkach.

W jaki sposób Natural Power chce brać  udział w tym procesie?

Natural Power to międzynarodowe doświadczenie w postaci usług dostarczanych dla projektów o łacznej mocy ponad 100 GW na rynkach Ameryki Północnej, ponad 140GW w Europie, 7GW w Azji czy 7GW w Ameryce Południowej. Mamy kompetencję, aby wspierać szerokie spektrum klientów od inwestycji finansowych po dostawców specjalistycznych usług technicznych – w każdym aspekcie inwestycji OZE – od A do Z. Wierzę, że jest zapotrzebowanie na takiego partnera na rynku polskim, i chcemy to zapotrzebowanie spełnić, tak aby nie tylko inwestor czy wykonawca byli zadowoleni, ale aby integracja nowego źródła do krajowej infrastruktury przebiegała efektywnie, zgodnie z planem i wywierała pozytyw na wszystkich interesariuszy – w tym lokalne społeczności oraz przyrodę i środowisko.

Z Krzysztofem Jaworskim rozmawiała Jolanta Czudak

NCN upraszcza wymogi w programie Polonez Bis dla uchodźców z Ukrainy

NCN

Specjalne ułatwienia dla badaczy uciekających przed rosyjską agresją w programie Polonez Bis przygotowało Narodowe Centrum Nauki (NCN). Dotyczą one m.in. uproszczenia wymogów formalnych oraz kryteriów mobilności.

Polonez Bis to program NCN, który wspiera naukowców, których życie, wolność lub kariera naukowa są zagrożone, a także tych, którzy są zmuszeni do ucieczki lub zostali przesiedleni z powodu takich zagrożeń. Dlatego rada NCN wprowadziła specjalne ułatwienia w konkursie Polonez Bis 2 dla tych wnioskodawców, którzy musieli opuścić Ukrainę w wyniku rosyjskiej inwazji i przybyli do Polski 24 lutego 2022 roku lub później.

„Program Polonez Bis wprowadził specjalne ułatwienia dla badaczy i badaczek uciekających przed rosyjską agresją. Dotyczą one uproszczenia wymogów formalnych oraz kryteriów mobilności, a także częściowego zniesienia zakazu wcześniejszego zatrudnienia w jednostce przyjmującej w Polsce” – czytamy w komunikacie NCN.

Sprecyzowano, że osoby, które uciekając przed wojną nie zabrały wymaganych dokumentów poświadczających posiadanie stopnia doktora lub co najmniej 4 lat doświadczenia badawczego w pełnym wymiarze czasu pracy, mogą zamiast nich załączyć do wniosku listy polecające od innych naukowców.

Uchodźcom z Ukrainy do dopuszczalnego okresu 12 miesięcy pobytu w Polsce w czasie 3 lat przed ogłoszeniem naboru, nie wlicza się okresu pobytu w Polsce rozpoczynającego się 24 lutego 2022 r. lub później. Okres ten można natomiast wliczyć do przerw w karierze – to kolejne ułatwienie, które wprowadziło NCN.

Poza tym badacze, którzy 24 lutego 2022 r. lub później znaleźli zatrudnienie w polskich jednostkach, mogą wnioskować o realizację projektu Polonez Bis 2 w tych jednostkach przyjmujących.

PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

Wynalazek trójmiejskich naukowców pomoże w leczeniu trudnych ran

Naukowcy z trzech trójmiejskich uczelni opracowali nową metodę wprowadzania do organizmu białek poprawiających gojenie się ran. Ma pomagać osobom z cukrzycą, otyłością i innym pacjentom z ranami, które nie chcą się goić. Łącznie w ramach wspólnej pracy powstało aż 11 wynalazków, na które uzyskano już 6 patentów krajowych i jeden europejski.

Jak przypominają specjaliści z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed), w Polsce aż 100 tys. osób cierpi z powodu trudno gojących się ran. Powody są różne – cukrzyca, otyłość, starzenie się społeczeństwa. Takim ludziom pomóc ma pomóc nowa metoda autorstwa naukowców z GUMed, Politechniki Gdańskiej i Uniwersytetu Gdańskiego.

Pod fachowo brzmiącą nazwą „wektory powielająco-ekspresyjne” kryje się system dostarczania do rany specjalnych białek, które pobudzają regenerację tkanek. Na podstawie pomysłu mają powstać biologiczne leki nowej generacji.

Z trójmiejskimi specjalistami współpracowali naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN oraz dwóch biotechnologicznych firm – spółki: PRO SCIENCE Polska i MedVentures.

Liderami naukowców z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego są prof. dr hab. Arkadiusz Piotrowski z Katedry i Zakładu Biologii i Botaniki Farmaceutycznej oraz prof. dr hab. Michał Pikuła z Pracowni Inżynierii Tkankowej i Medycyny Regeneracyjne. Natomiast zespołem z Politechniki Gdańskiej kierował prof. dr hab. inż. Paweł Sachadyn z Katedry Biotechnologii Molekularnej i Mikrobiologii.

Nauka w Polsce

Dla zdrowia i dobra dzieci

W centrum Warszawy, nieopodal Placu Zbawiciela, socrealistyczne budynki z początku lat 50. XX w. wyróżniają się formą nawiązującą do francuskiego renesansu. Na parterze jednego z nich, przy Alei Wyzwolenia 6, mieści się Przychodnia Specjalistyczna dla Dzieci i Młodzieży należąca do Warszawskiego Szpitala SPZOZ. To właśnie w tej placówce, dzięki pracowni architektury wnętrz Decoroom, dwa gabinety terapeutyczne zyskały nowe życie, a pacjenci i pracownicy lepsze samopoczucie. 

Przychodnia przy Al. Wyzwolenia to miejsce, które rocznie odwiedza prawie 26 tys. pacjentów w wieku od 1 miesiąca do 18 roku życia. W ramach placówki funkcjonuje 9 poradni, w tym Centrum Rozwoju Twojego Potencjału TOGO, którego celem jest wspieranie dzieci, młodzieży i ich opiekunów w rozwiązywaniu trudnych sytuacji życiowych. Niestety, jak wiele placówek medycznych w Polsce, również ta wymaga wsparcia w pracach remontowych.

– W naszej przychodni posiadamy doskonały sprzęt medyczny, ale gabinety wymagały remontu i dostosowania do dzisiejszych standardów – wspomina Ilona Kralczyńska, koordynatorka poradni psychologicznej.

Krok po kroku wnętrza gabinetów poddawane są renowacji, ale dwa spośród pomieszczeń przeszły proces przemiany znacznie szybciej i z wyjątkowo spektakularnym skutkiem. Wszystko za sprawą wsparcia warszawskiej pracowni Decoroom, która pro bono postanowiła wyremontować dwa gabinety terapeutyczne dedykowane poradni TOGO.  

– Jako firma Decoroom, jesteśmy nie tylko specjalistami od architektury wnętrz, ale prywatnie przede wszystkim rodzicami. Większość naszych pracowników ma dzieci i wie, z jakimi problemami borykają się ich pociechy. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że psychiatria dziecięca w Polsce nie dysponuje wystarczającymi środkami finansowymi, a małych pacjentów wciąż przybywa. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć jedną z takich placówek, aby stała się przytulnym miejscem pełnym dobrej energii – przyznaje Adam Budzyński, prezes Decoroom.

W przychodni jak w domu

Wprost z korytarza, w którym otulają nas jasne, piaskowo-kamienne ściany, wchodzimy do wyremontowanych gabinetów. Kolorystyka obu pomieszczeń jest kojąca, a zasłony oraz podłoga z imitujących drewno paneli doskonale współgrają ze ścianami. Terapia w takim otoczeniu jest nie tylko przyjemniejsza, ale również szybciej przynosi efekt. Więcej o koncepcji projektowej gabinetów opowiada Magdalena Tarnowska, dyrektor działu projektowego Decoroom.

Pierwszy gabinet, który wyremontowaliśmy, spełnia podwójną funkcję: logopedyczną oraz psychoterapeutyczną. Został stworzony z myślą o pracy z młodszymi dziećmi. Jest to przestrzeń jasna, przytulna, bezpieczna, z kolorowymi, dziecięcymi elementami. Zastosowaliśmy w nim materiały zmywalne, odporne, mające wszystkie niezbędne atesty. Całość dopełniliśmy zróżnicowanym, ciepłym oświetleniem. Poczucie komfortu w tym wnętrzu podnoszą drzwi o podwyższonej normie akustycznej – przyznaje arch. Magdalena Tarnowska.

Drugi gabinet pełnił wcześniej funkcję gabinetu stomatologicznego, więc wymagał całkowitej metamorfozy, aby stać się pokojem terapeutycznym dla młodzieży. Zależało nam na uzyskaniu domowej atmosfery, dlatego zastosowaliśmy tutaj tapetę w delikatnych odcieniach, ażurowe kinkiety oraz wygodne fotele wykończone szarą tapicerką. To pastelowe wnętrze jest spokojne, a zarazem bardzo przytulne. Podobnie jak w przypadku pierwszego gabinetu, użyliśmy tutaj materiałów atestowanych o zmywalnych, odpornych powierzchniach – dodaje autorka projektu.

Jak przyznają pacjenci i psychoterapeuci placówki, nowa aranżacja i nowoczesna funkcjonalność gabinetów stanowi nieocenione wsparcie w procesie, przez który wspólnie przechodzą.  – Nie wiemy, jak dziękować zespołowi Decoroom – dodaje Ilona Kralczyńska – bo o tym, że procesy terapeutyczne przebiegają teraz szybciej i skuteczniej, mówią wszyscy nasi terapeuci. Młodzi pacjenci zwracają uwagę na oświetlenie. Dostrzegają każdy detal, każdy szczegół. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego, jak ważne są dla nich meble. Remont tych gabinetów to dla nas ogromna pomoc. Oczywiście przede wszystkim przez wzgląd na dzieci, które są najważniejsze, ale i nam się teraz lepiej pracuje. A terapeuci przyjmują w tych pokojach czasem nawet przez 10 godzin dziennie.

Takich miejsc jest więcej

Gabinety terapeutyczne Przychodni Specjalistycznej dla Dzieci i Młodzieży Warszawskiego Szpitala dla Dzieci to nie jedyne pomieszczenia, które wymagają remontu. Firmy, takie jak pracownia Decoroom, mogą zaoferować swoje wsparcie i pomoc na wiele sposobów.

– To, co wydarzyło się w projekcie współpracy z firmą Decoroom, ma wielopłaszczyznowy wymiar. Praktyczny efekt to wspaniale, spektakularnie wręcz, zrewitalizowane dwa gabinety terapeutyczne stwarzające wyśmienite warunki do terapii najmłodszych, a z drugiej strony postawa firmy Decoroom, jej otwartość na działanie pro bono na gruncie publicznej placówki ochrony zdrowia to dowód na rzeczywistą, a nie tylko deklaratywną  działalność w ramach zrównoważonego i odpowiedzialnego biznesu. Firma Decoroom nadała pewien kierunek, udowodniła, że z sukcesem można łączyć cele biznesowe z działalnością charytatywną. Ufam, że wzorem jej działania  inne firmy pójdą jej śladem. Uwarunkowania, w których funkcjonują publiczne podmioty lecznicze, są na tyle ograniczające, że bez zewnętrznego wsparcia trudno jest realizować marzenia o pięknej, komfortowej  infrastrukturze, nowoczesnych rozwiązaniach. Z reguły pozyskiwane z zewnątrz środki finansowe, pochodzące z funduszy samorządowych, czy też unijnych przeznaczone są na duże, kompleksowe projekty, ale pamiętać należy, że w toku codziennej pracy, intensywnej eksploatacji nasza infrastruktura się niszczy i wymaga doraźnych remontów, napraw, a na to nie zawsze stać publiczne palcówki. Jest to zatem pole do współpracy z przedsiębiorcami – podkreśla Izabela Marcewicz-Jendrysik, dyrektor Warszawskiego Szpitala dla Dzieci SPZOZ.

Zapotrzebowanie na takie miejsca, jak przychodnia przy Al. Wyzwolenia jest ogromne. Problemy ze zdrowiem psychicznym wśród dzieci i młodzieży istniały od zawsze, ale w czasie pandemii ich skala znacząco wzrosła. Depresja, stany lękowe, zachowania autodestrukcyjne czy nawet próby samobójcze to obecnie coraz popularniejsze zjawiska pośród dzieci w coraz młodszym wieku, nie tylko nastolatków. Wiele z nich potrzebuje specjalistycznej opieki, bo bez tego sobie nie radzi – mówi Rafał Kus, pedagog w Prywatnym Akademickim Liceum Ogólnokształcącym w Piasecznie.

Życie w bańce informacyjnej i kubity – Copernicus Festival 2022

Copernicus Festiwal

Czy naprawdę żyjemy w informacyjnych bańkach, podtrzymywanych przez media społecznościowe? Jak dostęp do informacji zmienia nasze postrzeganie rzeczywistości? Czy badając informację zapisaną w genach możemy przewidzieć przyszłość naszego gatunku, nasz charakter i zachowanie? I jakie prawdy o świecie zawiera jeden kubit? Na te i inne pytania odpowiedzą goście najnowszej edycji Copernicus Festival, który odbędzie się w dniach 17 – 22 maja w Krakowie.

Tematem przewodnim tegorocznego festiwalu naukowo-kulturalnego Copernicus jest szeroko pojęta informacja. Jak mówią organizatorzy wydarzenia – Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ, Fundacja Centrum Kopernika, Fundacja Tygodnika Powszechnego oraz wydawca „Tygodnika Powszechnego” – informacja to jeden z najbardziej złożonych wynalazków naszej cywilizacji. Fizycy, filozofowie, językoznawcy – wszyscy wciąż spierają się co do jej natury i sposobów działania. Cały nasz świat zbudowany jest w oparciu o potęgę informacji.

Jednak w dzisiejszych czasach informacja coraz częściej staje się surowcem. I, jak każdy surowiec, można wykorzystać ją do dobrych lub nieco gorszych, a nawet bardzo złych celów. „Dziś, choć informacji jest więcej niż kiedykolwiek w dziejach ludzkości, nie docierają one do nas chaotycznym strumieniem. A to za sprawą baniek filtrujących, które jako pierwszy opisał w 2011 roku internetowy aktywista Eli Pariser” – przypominają organizatorzy festiwalu. Jednocześnie podkreślają, że internetowe algorytmy śledzą każdy nasz ruch i stale filtrują dostęp do przedstawianych odbiorcom informacji. Właśnie tak powstają bańki – nasze „indywidualne ekosystemy informacji”.

Żyjemy w nich wszyscy, czy tego chcemy, czy nie. Ale czy to dobrze, czy źle? O tym rozmawiać będą zaproszeni do udziału w Copernicus Festiwal 2022 eksperci. Swój udział potwierdzili: prof. Ewa Bartnik, specjalizująca się w genetyce i biologii molekularnej, prof. Artur Ekert – fizyk z Uniwersytetu Oksfordzkiego zajmujący się kwantowym przetwarzaniem informacji, Krystyna Kurczab-Redlich – dziennikarka i reportażystka, wieloletnia korespondentka w Rosji oraz Daniel Tammet – brytyjski pisarz obdarzony niezwykłymi zdolnościami przetwarzania informacji ze względu na synestezję lingwistyczną, numeryczną oraz wizualną.

Wydarzenia festiwalowe odbywać się będą między 17 a 22 maja w krakowskim Muzeum Inżynierii i Techniki przy ul. Wawrzyńca 15. Cały przebieg imprezy będzie można także śledzić na kanale YouTube.com/CopernicusCenter

Dotacje do pomp ciepła

Przemysław Ligenza

Wystartował program „Moje Ciepło”. Wnioski o dofinansowanie do zakupu i montażu pompy ciepła w domu jednorodzinnym można składać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W programie „Moje Ciepło” przewidziane są dotacje od 7 do nawet 21 tys. zł. Budżet wynosi 600 mln zł. Ze wsparcia skorzystają właściciele tylko nowych budynków mieszkalnych o podwyższonym standardzie energetycznym. Obowiązywać będzie zasada: najpierw inwestycja – potem wypłata.

Nowy program priorytetowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pod nazwą „Moje Ciepło”, budzi bardzo duże zainteresowanie potencjalnych beneficjentów. Podobnie jak niezwykle popularny program „Mój Prąd” (wspierający domową fotowoltaikę), najnowsza propozycja resortu klimatu i środowiska jest również kierowana bezpośrednio do osób fizycznych, czyli właścicieli domów jednorodzinnych.  Dofinansowanie będzie dotyczyć powietrznych, wodnych i gruntowych pomp ciepła, wykorzystywanych albo do samego ogrzewania domu, albo w połączeniu z jednoczesnym zapewnianiem ciepłej wody użytkowej.  

W ramach stałego rozwoju w naszym kraju energetyki prosumenckiej i ogrzewnictwa indywidualnego postanowiliśmy uruchomić program „Moje Ciepło”, który upowszechni w jednorodzinnych domach pompy ciepła. Są one źródłami ogrzewania nowoczesnymi, prostymi i praktycznymi w obsłudze, a co najważniejsze – zeroemisyjnymi – podkreśla minister klimatu i środowiska Anna Moskwa – dodaje szefowa resortu.

Wsparcie finansowe z NFOŚiGW ma być udzielane w formie dotacji stanowiących od 30 do 45 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. To oznacza, że na zakup i montaż wybranej pompy ciepła będzie można dostać od 7 do 21 tys. zł, w zależności od rodzaju zamontowanej pompy ciepła. Pieniędzy powinno wystarczyć dla sporego grona wnioskodawców, gdyż budżet programu „Moje Ciepło” wyniesie aż 600 mln zł.  Środki na jego obsługę będą pochodzić z Funduszu Modernizacyjnego – specjalnego instrumentu finansowego Unii Europejskiej dla 10 krajów o największych wyzwaniach związanych z realizacją unijnych celów redukcji emisji dwutlenku węgla.  

Z tej racji, że dopłaty z NFOŚiGW mają dotyczyć zakupu i montażu pomp ciepła w nowych domach o podwyższonym standardzie energetycznym, program „Moje Ciepło” będzie komplementarny wobec programu „Czyste Powietrze”, który z kolei wspiera wymianę nieekologicznych źródeł ciepła w już istniejących, starszych budynkach – podkreśla prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Przemysław Ligenza – „Moje Ciepło” to odpowiedź na potrzeby indywidualnych inwestorów, którzy, budując domy jednorodzinne, starają się myśleć przyszłościowo, zarówno pod kątem ekologii, jak i ekonomii. Decydując się na montaż w swoim nowym domu alternatywnego źródła ciepła, jakim jest pompa ciepła, realnie można wpłynąć na obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery i zmniejszyć rachunki za ogrzewanie  – zaznacza szef NFOŚiGW.

Kto może liczyć na dotację z NFOŚiGW?

Beneficjantami będą mogły być osoby fizyczne – właściciele bądź współwłaściciele jednorodzinnych domów, ale – tutaj ważne zastrzeżenie – jedynie nowych. Przez nowy budynek mieszkalny w programie „Moje Ciepło” rozumie się taki, w przypadku którego (w dniu ubiegania się o dofinansowanie z NFOŚiGW) nie złożono zawiadomienia o zakończeniu budowy albo nie złożono wniosku o wydanie pozwolenia na użytkowanie domu.

Ten formalny wymóg nie zamyka jednak drogi do otrzymania dotacji na pompę ciepła, gdyż przewidziano jeszcze jedną istotną możliwość: może to być również nowy jednorodzinny budynek mieszkalny, w odniesieniu do którego złożono już zawiadomienie o zakończeniu budowy lub wniosek o pozwolenie na użytkowanie – pod warunkiem jednak, że nie nastąpiło to wcześniej niż 1 stycznia 2021 r.   

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił nabór wniosków w programie „Moje Ciepło” 29 kwietnia 2022 r. Okres kwalifikowalności będzie natomiast liczony od 1 stycznia 2021 r. do 31 grudnia 2026 r. Osoby planujące zakup i montaż w swoim nowym domu jednorodzinnym pompy ciepła przy wsparciu finansowym z NFOŚiGW powinny pamiętać o bardzo istotnej zasadzie: najpierw inwestycja, potem refundacja w postaci bezzwrotnej dotacji. Jest to rozwiązanie stosowane także w innych programach powszechnych prowadzonych przez NFOŚiGW.

Potencjalni wnioskodawcy pod uwagę muszą wziąć jeszcze jedną kwestię formalną – warunkiem otrzymania dotacji na pompę ciepła jest uzyskanie podwyższonego standardu energetycznego budynku. Oznacza to, że wartość wskaźnika rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (EP) na potrzeby ogrzewania, wentylacji oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej  (EPH+W) może wynosić maksymalnie 63 kWh (na metr kw. powierzchni domu w ciągu roku) dla wniosków składanych w 2022 r. oraz 55 kWh dla wniosków składanych w kolejnych latach funkcjonowania programu „Moje Ciepło”.

Zgodnie z polityką ekologiczną Ministerstwa Klimatu i Środowiska, misją Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz założeniami programu „Moje Ciepło”, dofinansowanie zakupu i montażu nowoczesnych, zeroemisyjnych pomp ciepła w nowych domach jednorodzinnych to kolejny krok w stronę poprawy jakości powietrza w Polsce i osiągnięcia wytyczonych celów klimatycznych. Program powinien wyraźnie zwiększyć w Polsce udział odnawialnych źródeł energii w finalnym zużyciu energii oraz rozpropagować idę OZE w polskim społeczeństwie.

W Polsce przebywa od 3 do 6 tys. ukraińskich naukowców

Jerzy Duszyński
Prof. Jerzy Duszyński, prezes PAN

Według szacunków, w Polsce przebywa od 3 do 6 tys. ukraińskich naukowców, którzy przybyli do naszego kraju od rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę – powiedział PAP prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. Naszym pilnym zadaniem jest teraz przechowanie potencjału intelektualnego nauki ukraińskiej – dodał.

Prezes PAN prof. Jerzy Duszyński zaznaczył, że nie ma dokładnych danych dotyczących liczby ukraińskich naukowców w Polsce, którzy przybyli po ataku Rosji. „Według danych tamtejszego Ministerstwa Edukacji w Ukrainie pracowało przed wojną 35 tys. naukowców. Według naszych szacunków od 3 do 6 tys. z nich znalazło się teraz na terenie Polski” – powiedziała PAP prof. Duszyński. Dodał, że mowa zarówno o naukowcach zatrudnionych na uczelniach, jak i w instytutach Narodowej Akademii Nauk Ukrainy.

Z informacji przekazanych przez prezesa PAN wynika, że tylko niewielka część z nich otrzymała w Polsce zatrudnienie. Akademia przygotowała dla ukraińskich naukowców w sumie 220 stypendiów na okres 3 miesięcy. W ich ramach naukowcy pracują w instytutach PAN. Prof. Duszyński przekazał, że większość z nich to kobiety. Przeznaczono na to kwotę kilku milionów złotych, a środki na ten cel pochodzą m.in. z środków własnych PAN, z Amerykańskiej Akademii Nauk (National Academy of Sciences – NAS), Niemieckiej Akademii Przyrodników Leopoldina, Akademii Sinica, Uniwersytetu Cheng Kung z Tajwanu i firmy Elsevier. W imieniu ukraińskich naukowców o stypendia występowały instytuty PAN – przekazał prof. Duszyński.

Zainteresowanie było zdecydowanie większe, niż liczba dostępnych miejsc. „Początkowo mieliśmy do czynienia z prawdziwym szturmem” – przekazał. Dodał, że pierwszy konkurs akademia ogłosiła już 1 marca, czyli kilka dni po rozpoczęciu wojny. Prof. Duszyński podkreślił, że ukraińscy naukowcy, którzy pracują w instytutach PAN w ramach 3-miesięcznych stypendiów, zachowują afiliacje swoich macierzystych ukraińskich jednostek naukowych. „Pracują zatem w pewien sposób na swoje macierzyste jednostki” – dodał.

Prezes PAN zapytany o to, jaki jest zysk dla polskich instytutów w goszczeniu naukowca z Ukrainy, wyraził nadzieję, że w powstających artykułach naukowych współautorami będą również Polacy z tych instytutów. Zastrzegł, że w tej kwestii dużo zależy od dyrektorów instytutów, które posiadają wiele uprawnień i autonomię.

„Naszym dalszym zamierzeniem jest, żeby wokół naszych najlepszych ukraińskich stypendystów rosła grupa badawcza. Chcemy, żeby ta osoba mogła kierować pracą swoich doktorantów – czy to w Polsce, czy w Ukrainie” – podkreślił prof. Duszyński.

Kilkadziesiąt stypendiów dla naukowców przygotowało też Narodowe Centrum Nauki. „W tej chwili zmieniamy nasze podejście, bo rozumiemy, że trzy miesiące to jest działanie doraźne, +ściągniecie z ulicy+. Teraz zamierzamy przedłużyć okres stypendiów dla najbardziej wybitnych naukowców” – dodał. Na ten cel PAN już zabezpieczyła środki – posiada już promesy finansowe od Amerykańskiej Akademii Nauk.

Innym działaniem wskazanym przez prof. Duszyńskiego jest organizacja przez PAN stypendiów wyjazdowych do kilku europejskich ośrodków naukowych, m.in. Instytutów Maxa Plancka w Niemczech, Holenderskiej i Austriackiej Akademii Nauk. „Chcemy, żeby ukraińscy stypendyści, którzy są w instytutach PAN, mogli wyjechać na 3-miesięczne staże naukowe czołowych naukowych instytucji, po to, aby tam nawiązać kontakty naukowe” – sprecyzował.

Najprawdopodobniej w czerwcu PAN ma ogłosić kolejny konkurs na stypendia dla najwybitniejszych ukraińskich naukowców – tym razem sponsorowane przez tajwańską Akademia Sinica. „Otrzyma je na dłuższy okres około 10 osób. Mamy już na radarze kilkoro badaczy m.in. wybitnych matematyków i szefów niektórych instytutów Narodowej Akademii Nauk Ukrainy” – ujawnił prof. Duszyński. Warunki mają być nawet lepsze, niż w przypadku stypendiów organizowanych przez Narodowe Centrum Nauki – zapewnił szef PAN.

Z programu NCN skorzysta około pięćdziesięciu osób. NCN sfinansuje ich roczny pobyt w polskich jednostkach akademickich i naukowych – zapewni środki na wynagrodzenia oraz na badania. Budżet programu wynosi 6 mln złotych. „To, co spędza sen z oczu administratorom ukraińskiej nauki, to to, że dojdzie do +generation gap+, czyli luki pokoleniowej w ukraińskiej nauce. Ukraina utraci wiele utalentowanych badaczy, którzy będą kontynuowali kariery za granicą. Rozumiem tę obawę” – dodał.

Zaakcentował, że jest w stałym kontakcie z szefem Narodowej Akademii Nauk Ukrainy prof. Anatolijem Zahorodnym, a organizowane wsparcie przez PAN jest przygotowywane w ścisłym porozumieniu ze stroną ukraińską. „Naszym zadaniem w tej chwili jest przechowanie potencjału intelektualnego nauki ukraińskiej” – zaakcentował prof. Duszyński. „Chcemy też wysłać sygnał do środowiska naukowego w Ukrainie, że solidaryzujemy się z nim i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nieść mu pomoc” – zakończył.

PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

Ostatnie artykuły

Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (ROP) – konferencja 19 maja w Katowicach

Istotą wprowadzenia ROP było ograniczanie powstawania odpadów opakowaniowych jak i zwiększanie ich przetwarzania w tym recyklingu.  Aby to osiągnąć kluczowa jest implementacja...
Prof. Hazem Kalaji

Rośliny też swój język mają

Badanie stanu zdrowia człowieka umożliwia istniejący od 1816 roku stetoskop. Dzięki niemu lekarz może usłyszeć m.in. rytm serca, szumy w płucach i...
prof. Arkadiusz Nowak

Archetyp Raju powstaje w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie

Opisany w Starym Testamencie Raj był ogrodem, który Bóg wydzielił na Ziemi ze względu na jego wspaniałe warunki. Choć idealny i ukształtowany...

Sieci kluczowe dla rozwoju zielonej energii

Temat sieci dystrybucyjnych energii elektrycznej w ostatnich kwartałach coraz mocniej pojawia się w przestrzeni publicznej. Jest ku temu kilka powodów, które sprowadzają...

Ogromny potencjał Bałtyku dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej

Morska energetyka wiatrowa to jeden z głównych filarów polskiej transformacji energetycznej. Przy odpowiednich warunkach oraz wsparciu, wiatr z Bałtyku przyczyni się do...