Astrologiczny raport tygodniowy (11-17.10)

422

Meteorolodzy nie mają dla nas najlepszych wieści. Kończy się ciepła jesień. Nadciągają przymrozki, a niektóre prognozy zapowiadają gdzieniegdzie śnieg jeszcze w październiku! Jednak nie tracimy nadziei na to, że jeszcze będzie ciepło i słonecznie. Tydzień zaczynamy poważnym akcentem, którego głównym bohaterem będzie Saturn. Planeta ta po blisko pięciu miesiącach zmienia bieg na postępowy, co przełoży się na liczne zmiany, jakie zaczną zachodzić w istotnych życiowych sprawach.

Saturniczny akcent w tym dniu związany będzie również z wejściem Księżyca w rządzony przez Saturna w znak Koziorożca. I choć wielu z was czeka powrót do starych problemów i trzeba się będzie zmierzyć z dużymi wyzwaniami, to jednak wreszcie ruszycie do przodu z tym wszystkim, co was ciągnęło w dół, pokonacie kompleksy, negatywne schematy i doświadczenia.

Środa przyniesie niemiłe wieści i informacje dla tych, którzy żyli w niewiedzy i łudzili się co do intencji bliskich osób. Koniunkcja Księżyca z Plutonem każe się przyjrzeć temu, co było ukryte, nieznane, fałszywie rozumiane. I choć może to wywołać nieprzyjemne reakcje i odczucia, to jednak sekstyl Wenus do Saturna oraz Księżyc wkraczając w znak Wodnika zamienią przykre rozczarowania na pozytywną energię i przyjazne relacje z otoczeniem.

We czwartek znów czeka was zderzenie z rzeczywistością. Koniunkcja Księżyca z Saturnem to zapowiedź ciężkiej pracy oraz twardych lekcji, które nie zostały odrobione. Nie ma jednak wyjścia. Trzeba się będzie wziąć ostro do roboty, wprowadzić ład i porządek tam, gdzie zapanował chaos i bałagan.

Fantastycznie zapowiada się zaś piątek. Po męczących i przykrych zmaganiach z prozą życia czeka was miła nagroda i duża porcja przyjemności. Przyjazny trygon Słońca z Jowiszem oraz koniunkcja Księżyca z Jowiszem to szansa na sympatyczną serię pomyślnych wydarzeń, mniejszych i większych sukcesów. Wieczorne spotkania towarzyskie, imprezy, przyjęcia i randki wypełnione będą serdecznością, ciepłem, pokojem i zrozumieniem.

W sobotę Księżyc wkracza w znak Ryb. Potrzeba odprężenia, wyłączenia umysłu, kontroli i napięcia wygra nad tym wszystkim, co potęguje stan pobudzenia, walki i konfrontacji. Relaksujący masaż, kosmetyczny zabieg, ciepła, serdeczna rozmowa z bliską sercu osobą podziała kojąco na ciało i duszę.

Niedzielnym planom i rodzinnym spotkaniom towarzyszyć będą zmienne nastroje i humory. Z jednej strony pojawi się szansa na miłe rozmowy i spotkania z bliskimi, na co pozytywny wpływ będzie mieć sekstyl Merkurego z Wenus. Jednak niewypowiedziane emocje i uczucia, które zostały gdzieś zepchnięte w głąb duszy, mocno się obudzą i ujawnią w niezbyt przyjemnej formie. Kwadratura Słońca z Plutonem oraz koniunkcja z Księżycem każą się przyjrzeć temu, co nie gra w waszych relacjach z otoczeniem, bliskimi, znajomymi, rodziną i partnerem.

Piotr Gibaszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here