Astrologiczny raport tygodniowy (19-25.04.2021)

133

Czas panowania wiosennego Barana nie był zbyt przyjemny i szczęśliwy. Nie dość, że dręczy nas pandemia i związane z nią ograniczenia, to pogoda też nie jest szczególnie wiosenna, z licznymi zimowymi incydentami. W nadchodzącym tygodniu w miejsce napięcia, nerwowego pośpiechu i stresu wkroczy chwilowy spokój, opanowanie, rozsądek i poczucie stabilizacji.

Tydzień zaczynamy kilkoma pozytywnymi i optymistycznymi akcentami. Koniunkcja Merkurego ze Słońcem dla wielu z nas będzie zachęcającym impulsem do działania. Szybko i sprawnie ruszymy z planami, pomysłami i przedsięwzięciami, które utknęły w miejscu. Jednak nie wysokie tempo i ściganie się z czasem będzie naszym atutem. Niemal jednocześnie w znak Byka wejdą bowiem obie będące przed chwilą planety – Merkury i Słońce, co sprawi, że w miejsce napięcia, nerwowego pośpiechu i stresu wkroczy spokój, opanowanie, rozsądek i poczucie stabilizacji.

Wtorkowa noc będzie nieprzyjemna i trudna. Opozycja Księżyca z Plutonem wypłucze z naszej podświadomości emocje i nastroje, które starannie ukrywaliśmy lub których nie byliśmy w stanie zrozumieć. Ranek będzie zdecydowanie przyjemniejszy. Wkraczający w znak Lwa Księżyc, mimo nienajlepszej pogody, napełni nas pozytywną energią i optymizmem. Proza życia, szara i twarda rzeczywistość mocno się odezwą we środę. Księżyc w opozycji do Saturna zmusi nas do spojrzenia prawdzie w oczy, przełknięcia gorzkiej pigułki, jaką będą negatywne wieści i informacje związane z naszymi planami, celami i marzeniami.

Zabiegany, zagoniony i nieco nerwowy szykuje się czwartek. Opozycja Księżyca z Jowiszem oraz wejście Księżyca w znak Panny sprawia, że łatwo będzie o stres, napięcie i nadmierny pośpiech. Jednak jeśli zapanujemy nad emocjami, zauważymy, że sprawy idą w dobrym kierunku.

W piątek wielu z nas straci rozsądek, umiar i emocjonalny balans. Koniunkcja Wenus z Uranem sprawi, że zatęsknimy za szaloną miłosną przygodą, oderwaniem się od realiów, naszych codziennych zmagań, szarpania się i walki z przeciwnościami losu, które nam funduje pandemia. To zatem szansa na spontaniczną randkę, wyrażenie swoich uczuć i emocji wobec kogoś, na kim nam mocno zależy. Jednocześnie Mars wkraczający w znak Raka ostrzega przed słomianym zapałem, niekonsekwencją, wycofaniem się i ucieczką przed czekającym nas wyzwaniem.

Sobotni poranek nie zapowiada weekendowego luzu. Opozycja Księżyca z Neptunem może nawet wzmocnić negatywne stany ducha, ponure myśli i niepokoje, które nas dręczą od wielu miesięcy. Na szczęście szybko się ogarniemy i odzyskamy intelektualną sprawność. Koniunkcja Merkurego z Uranem podziała na nasz mózg, jak środek dopingujący lub mocna kawa. To zatem wyśmienity dzień na twórcze działania, naukę, pozyskiwanie nowej wiedzy i informacji. Dodatkowo wieczorem Księżyc wkracza w znak Wagi, więc nasze relacje z bliskimi mocno się poprawią i złagodzą.

Nie wystarczy nam na długo dobrego humoru, nie unikniemy nieprzyjemnych rozmów z bliskimi i członkami rodziny. Kwadratury Wenus i Merkurego z Saturnem sprawią, że nie ma co liczyć na niedzielną, rodzinną i towarzyską sielankę. Poczucie zmęczenia związanego z długimi miesiącami izolacji, kiepskie perspektywy nadciągającej majówki, brak luzu i swobody sprawi, że możemy być dla siebie niemili. Tym bardziej jednak warto zachować pogodę ducha trzymając się nadziei na to, że ten okropny i zły czas już mija.

Solarius Astrologia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here