Astrologiczny raport tygodniowy (26.07-01.08)

112

Media ostatnio zaczęły się ścigać w apokaliptycznych prognozach sierpniowej pogody. Miały nas czekać rekordowe, mordercze upały. Tymczasem pogoda przełomu lipca i sierpnia będzie raczej umiarkowana. I choć nas czeka gorący początek tygodnia, to będzie to tylko krótki oddech lata. Potem pogoda będzie umiarkowana, a nawet chłodna. To dobre wieści dla tych, którzy mają dość upałów i duchoty. Markotne miny zaś będą mieć ci, którzy wyjeżdżając na urlop marzą o śródziemnomorskim niebie. Trudniej będzie zatem o brązową opaleniznę i zażywanie błogich kąpieli w kapryśnych temperaturowo wodach Bałtyku.

Tydzień zaczynamy pod znakiem urozmaiconej aury, zmiennej, burzliwej pogody, czemu towarzyszyć będą równie rozhuśtane astrologiczne wpływy. Z jednej strony Księżyc w Rybach, w koniunkcji z Jowiszem, sprzyja błogiemu lenistwu, relaksowi pod gruszą, nad wodą, co zaś pozwoli odpocząć ciału, umysłowi i duszy. Jednak opozycja Księżyca z Marsem i Wenus nie zapowiada spokoju na polu miłosnym, partnerskim i seksualnym. Gromy ciskać będą nie tylko burzowe chmury. Gorąco, nerwowo i dramaturgicznie zrobi się w tych związkach i relacjach, w których nagromadziło się dużo napięcia, niczym na styku gorącego i zimnego frontu atmosferycznego. Burza z piorunami będzie nieuchronna. Na szczęście po niej zwykle robi się przyjemnie i wszyscy wtedy czują miłe konsekwencje rozładowania skumulowanych złych nastrojów.

We wtorek możecie być senni, znużeni i nieco przygnębieni. Księżyc w koniunkcji z Neptunem osłabia motywację do działania, zawodową efektywność i aktywność, ale zarazem skłania do duchowej refleksji i medytacji na łonie natury.

We środę czeka nas duże astrologiczne przemeblowanie. Merkury wkracza w znak Lwa, Księżyc zaś w Barana, co sprawia, że ci, którzy ciągle rozpamiętują to, co im w życiu nie wyszło, co im ktoś powiedział lub czego nie wyraził, dadzą sobie z tym wreszcie spokój. Rozmyślania nad sensem życia ustąpią na rzecz robienia tego, co jest fajne i wesołe. Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem jest jednak powrót Jowisza w znak Wodnika, co dla wielu oznacza powrót do tych pomysłów, wizji, inicjatyw i przedsięwzięć, które porzuciliście, do których straciliście serce, którym to celom zabrakło wspierającej do działania energii.

Duże poruszenie, siłowanie się, rywalizację, wojownicze nastroje, brawurowe gesty, zachowania i reakcje wywoła we czwartek opozycja Marsa z Jowiszem. To napinanie muskułów nie potrwa jednak długo. Mars bowiem wkroczy wieczorem w znak Panny, więc ułańska fantazja, ryzyko i agresywne tendencje ustąpią na rzecz rozsądku, skupienia na samopoczuciu i zdrowiu, współpracy i współdziałaniu w celu rozwiązywania konkretnych problemów.

I choć tradycyjnie piątek nie wydaje się szczególnie sprzyjającym interesom i dużym przedsięwzięciom dniem, to jednak wieczorem, gdy Księżyc wejdzie w znak Byka, warto rozmawiać o pieniądzach, zawodowych planach, inwestycjach i transakcjach. Dobijanie targów, finalizowanie umów i kontraktów przy lampce wina lub butelce chłodnego piwa, w trakcie wieczornego grilla, na przyjęciu lub rodzinnym spotkaniu, pójdzie wam doskonale.

Niedziela – pierwszy dzień sierpnia – będzie momentem pełnym zaskoczeń, zwrotów i niespodzianek. Dziwne nastroje, nagły wybuch emocji, napięcie w relacjach, sprzeczki, konflikty i spory wywoła koniunkcja Księżyca z Uranem oraz Merkury w opozycji do Saturna. Jednak Słońce w koniunkcji z Merkurym zachęca do szukania porozumienia, wspiera kompromis, zachęca do tego, by się dogadać, by załagodzić rozdźwięki i nieporozumienia.

Piotr Gibaszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here