Badania przesiewowe w okulistyce dziecięcej na Lubelszczyźnie rozpoczynają się w maju

304

Lubelscy okuliści będą walczyć z epidemią krótkowzroczności, która niepokojąco nasila się u dzieci. Wprowadzają nowatorski program badań przesiewowych. Sztuczna inteligencja pomoże w analizie wad wzroku u najmłodszych, poprzedzając interwencję okulistyczną. Według prognoz w najbliższych latach krótkowzroczność może mieć nawet 95 proc. społeczeństwa.

Inicjatorem programu badań przesiewowych  jest   prof. Robert Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prorektor Uniwersytetu Medycznego. – Nowoczesna metoda badań przesiewowych pomoże wykazać wady wzroku już na wcześniejszych etapach choroby –  mówi prof. Robert Rejdak. – Mamy nowoczesny sprzęt całkowicie bezkontaktowy, który bada z odległości około metra i wyklucza lub potwierdza istnienie wad wzroku.

Personel lubelskiej kliniki podjedzie samochodem ze specjalistycznym sprzętem do szkół  na terenie województwa lubelskiego. Zazwyczaj będzie to pielęgniarka lub specjalnie przeszkolona higienistka, która wykona badanie przesiewowe łatwym w obsłudze sprzętem, który wykaże przede wszystkim występowanie wady wzroku u dziecka. System wspomagany będzie sztuczną inteligencją: programy będą niezależnie oceniać stopień wady, stopień powagi sytuacji. Następnie system komputerowy będzie generować informację, w jakim czasie powinno się dziecko zgłosić do lekarza.

– Na początku wybieramy wiek dziecka i następnie z odległości około metra, półtora kierujemy sprzęt na wysokości oczu dziecka. Po drugiej stronie dziecko widzi różne migające światełka, które przyciągają wzrok i pomiar jest w przeciągu kilku sekund widoczny na ekranie – wyjaśnia działanie aparatu Małgorzata Kowalczyk, pracownik Kliniki Okulistyki Ogólnej w Lublinie.

Prof. Robert Rejdak dodaje, że będzie to absolutnie bezbolesne i bezkontaktowe badanie: – Dziecko z odległości metra patrzy na kamerę i kamera bada właśnie z takiej odległości moc układu optycznego oczu. To jest badanie przesiewowe o dużym stopniu wiarygodności. W tej chwili testujemy kilka aparatów. Mamy już wybrane urządzenia, które są bardzo dokładne. Tak, że one w dużym stopniu wiarygodności pokazują dokładnie, jaka to wada. Ale to i tak będzie weryfikowane jeszcze w Klinice Okulistyki w momencie, kiedy pojawi się alarm, że dzieje się coś nie tak.

Według prognoz w najbliższych latach krótkowzroczność może mieć nawet 95 proc. społeczeństwa. – Takie są prognozy i tak mniej więcej obserwujemy dane z Azji, gdzie notuje się największą liczbę dzieci i osób dorosłych z wadą krótkowzroczną – dodaje Małgorzata Kowalczyk. – Może to być właśnie związane też z szybszym rozwojem techniki w tych krajach, gdzie o wiele wcześniej dzieci i młodzież miały dostęp do różnych małych elektronicznych urządzeń i z takich urządzeń nie tylko uczyły się, ale przez ileś godzin oglądały też filmy. Możliwe więc, że ten stan również będzie zagrażał także i w Europie.

Rodzice pytanie przez specjalistów twierdzą jednak, że starają się ograniczać dzieciom czas przed komputerem, również właśnie ze względu na wzrok: –  Mój syn siedzi tyle, ile musi, by odrobić lekcje i ma tylko dodatkowo godzinę na komputerze. Staramy się to racjonalizować, żeby było i dużo ruchu, i też trochę przed komputerem – mówią lublinianie.

– My tej chwili na podstawie już dostępnej wiedzy i faktu, że w krajach wysoko rozwiniętych takich jak Stany Zjednoczone tego typu działania są wpisane już jako polityka zdrowotna państwa. Wiemy, jak to jest ważne – podkreśla prof. Rejdak. – Dlatego Polska musi podążać w tym kierunku, żeby dzieci wcześnie były diagnozowane, by w wieku dorosłym już nie było kłopotów ze wzrokiem.

W pierwszym etapie programu przebadanych zostanie około 900 dzieci z Lublina oraz województwa lubelskiego. Badania rozpoczną się już w maju 2021 roku. InYa / GRa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here