Badanie dna oka może uchronić diabetyków przed utratą wzroku

944

Cukrzycowy obrzęk plamki DME rozwija się wraz z przebiegiem cukrzycy, niezależnie od jej typu. Choroba wiąże się bezpośrednio z obniżeniem ostrości wzroku i wykluczeniem pacjenta z życia społecznego. Taka osoba nie może normalnie funkcjonować, ponieważ właściwie nie widzi, nie może prowadzić samochodu, nie jest w stanie czytać, podpisywać dokumentów, nie rozpoznaje rysów twarzy. Szybka diagnoza i zastrzyki zamiast operacji są jedynym ratunkiem na zachowanie widzenia.

Konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki prof. Marek Rękas podkreśla, że badanie pozwalające wykryć cukrzycowy obrzęk plamki można wykonać poza szpitalem, w warunkach ambulatoryjnych, a nawet poza ośrodkami zdrowia. Wystarczy użyć kamery wykonującej zdjęcia dna oka.

Zasadą jest jak najszybsze rozpoczęcie leczenia cukrzycy, ale nawet ono może nie powstrzymać powikłań. Do okulisty powinniśmy trafić jak najwcześniej. – Rozwiązaniem, które pomogłoby, jest telemedycyna. Nasz system jest przeciążony. W jednej kolejce do okulisty stoją pacjenci, którzy mają bardzo różne problemy ze wzrokiem. Wśród nich są osoby z retinopatią cukrzycową i obrzękiem plamki żółtej. Dla nich trwa wyścig z czasem – a na wizytę muszą czekać nawet kilka miesięcy. Narzędzie telemedyczne pozwoliłoby na wyłapywanie spośród oczekujących pacjentów tych, dla których zwłoka grozi nieodwracalną utratą widzenia – przekonuje prof. Robert Rejdak, szef Kliniki Okulistyki Ogólnej lubelskiego Uniwersytetu Medycznego..

Około jednej trzeciej z nich, czyli milion, ma retinopatię cukrzycową, a z tego miliona, jedna trzecia, czyli ok. 300 tysięcy, ma cukrzycowy obrzęk plamki żółtej. Oba schorzenia grożą nieodwracalną ślepotą. Szczególnie cukrzycowy obrzęk plamki żółtej bezpośrednio wiąże się z obniżeniem ostrości wzroku i wykluczeniem pacjenta z życia społecznego. Taka osoba nie może normalnie funkcjonować, ponieważ nie widzi właściwie, nie może prowadzić samochodu, nie jest w stanie czytać, podpisywać dokumentów, nie rozpoznaje rysów twarzy.

– Zbyt późne leczenie DME prowadzi do wykluczenia pacjenta z życia zawodowego i społecznego – podkreśla Małgorzata Pacholec prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska. Dodała, że wydatki pośrednie są 12 razy wyższe niż koszty leczenia tego schorzenia. W 2030 r. może być w naszym kraju 200 tys. osób z DME, gdyż stale zwiększa się zachorowalność na cukrzycę. Ocenia się, że obecnie cierpi na nią około 3 mln Polaków.

Środowisko lekarzy od dawna walczy o program lekowy dla chorych na cukrzycowy obrzęk plamki, a także o systemowe leczenie chorób rzadkich w okulistyce. Pod tym względem zajmujemy niestety ostatnie miejsce wśród unijnych krajów.  (JC)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here