Będzie drożej – decyzja EBI zmienia sytuację na rynku energetycznym w Polsce

109

Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) zakończy finansowanie projektów w zakresie energii z paliw kopalnych z końcem 2021 roku, a więc także gazowych. Oznacza to, że finansowanie projektów gazowych stanie się droższe i trudniejsze, a z czasem w ślady EBI mogą pójść także banki komercyjne. Z drugiej strony EBI zapowiada wielkie wsparcie dla inwestycji na rzecz ochrony klimatu, więc możliwe, że pojawią się łatwiejsze pieniądze na finansowanie OZE, czy efektywności energetycznej.

Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), którego akcjonariuszami są państwa członkowskie Unii Europejskiej (EU), podał 14 listopada 2019, że zakończy finansowanie projektów w zakresie energii z paliw kopalnych z końcem 2021 roku, a więc także i gazowych. EBI podał także, że przyszłe finansowanie ma przyspieszać innowacje w zakresie czystej energii, efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii oraz że będzie dążył do przeznaczenia biliona euro na inwestycje na rzecz klimatu i zrównoważonego rozwoju w latach 2021-2030.

Filip Grzegorczyk, prezes zarządu Tauron Polska Energia, wskazuje, że jakkolwiek EBI to jest bank, to jednak bank bardzo silnie powiązany z instytucjami Unii Europejskiej i jego zdaniem decyzję EBI o ograniczeniu finansowania projektów gazowych należy po prostu traktować jako pewnego rodzaju instrument polityki prowadzonej przez Unię Europejską.

– Ta decyzja pokazuje i potwierdza wyraźnie, że paliwo gazowe jest paliwem przejściowym w rozumieniu polityki klimatycznej i energetycznej Unii Europejskiej. Decyzja podjęta przez EBI potwierdza też, że przyjęta przez Tauron aktualizacja kierunków strategicznych była słuszna – stwierdził Filip Grzegorczyk.

Filip Grzegorczyk zaznacza, że EBI to jedno ze źródeł finansowania i jego decyzja nie wykluczy gazu z energetyki, ale też pokazuje, że tak jak dzisiaj na celowniku polityki klimatycznej numerem jeden jest węgiel, tak za jakiś czas („nie wiemy, za jaki”) na tym celowniku być może będzie też gaz.

– Podkreślaliśmy, że chcemy inwestować w źródła zero- i niskoemisyjne, a decyzja EBI powoduje, że po naszej stronie większa powinna być preferencja źródeł zeroemisyjnych, a nie niskoemisyjnych, jeśli gaz traktować jako źródło niskoemisyjne – stwierdził Filip Grzegorczyk.

Piotr Wójcik, analityk finansowy w Greenpeace Polska, ocenia, że wprawdzie ambicje początkowego szkicu nowej polityki klimatycznej EBI zostały osłabione pod wpływem lobbingu niektórych państw członkowskich, a także Komisji Europejskiej, to jednak decyzja EBI będzie miała znaczący wpływ na działalność polskich spółek energetycznych.

– Co do zasady, po 2021 roku bank zaprzestanie finansowania w szczególności wydobycia ropy i gazu, górnictwa węgla, infrastruktury węglowej i gazowej. Do końca 2021 roku będą potencjalnie zatwierdzane przez bank projekty, które zostały już przedłożone do EBI oraz projekty w obszarze infrastruktury gazowej, które znajdą się na kolejnej, czwartej liście projektów PCI, czyli projektów wspólnego zainteresowania UE – komentuje Piotr Wójcik.

Na IV liście projektów wspólnego zainteresowania Unii Europejskiej (PCI – Project of Common Interest), zostały uwzględnione polskie projekty gazowe takie m.in. jak połączenie Polska-Dania (Baltic Pipe) wraz z niezbędną rozbudową infrastruktury w obu państwach i pływający terminal ragazyfikacyjny LNG w rejonie Zatoki Gdańskiej. (wnp.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here