„Biała armia” w walce z pandemią

876

Zawładnął prawie całym światem. Liczba zakażeń stale rośnie. Koronawirus zmusił miliony ludzi do zatrzymania, zmiany nawyków i zaszycia się w domowym zaciszu.  Po przymusowym zamknięciu placówek edukacyjnych i instytucji, wiele rodzin zastanawia się jak wypełnić sobie czas? Jak ochronić siebie oraz bliskich przed zarazą?

Pytań jest wiele.  Z realnego  świata nagle przenosimy się do wirtualnej rzeczywistości. Czy jest to próba wprowadzenia nowych rozwiązań w życie społeczne? Czy ocali nas mycie rąk przez pół minuty?

W internecie krąży niezliczona ilość memów, związanych z zachowaniem ludzi w czasie pandemii. Korale z papieru toaletowego jak w PRL, ściany ustawiane z opakowań ryżu i makaronu, cała piwnica w workach ziemniaków. Ironizując możemy mówić o bratobójczej walce o rolkę papieru toaletowego. Z takich reakcji można drwić, ale  nie jest to śmieszne, kiedy sklepowe półki są coraz częściej puste. Wiele osób zadaje sobie pytanie: „Czy to już jest ta czarna godzina na którą przygotowywałem się przez pół życia?”

Większość szuka sposobu na przetrwania. Internetem rządzi obecnie #stayhome. Na większości profili w social media możemy natknąć się na liczne inspiracje i pomysły spędzania czasu w domu. Ta inicjatywa przyjęła się znakomicie, zachęcając młodzież do coraz bardziej kreatywnych postów. Zapytane przypadkowo osoby, co je skusiło do pozostania w domu, odpowiedziały jednogłośnie, że ich znajomi na swoich profilach pokazują, jak produktywnie spędzają czas w swoich „czterech ścianach”, dlatego  sami też chcą podjąć to wyzwanie.

Na profilach męskiej części społeczeństwa, coraz częściej można zaobserwować challenge polegający na żonglowaniu rolką papieru toaletowego, zamiast piłką. Jest to kolejna rozrywka dla domowników i atrakcja umilająca czas w „zamknięciu”.

Żele antybakteryjne to produkt na wagę złota. Zobaczyć je na półkach sklepowych to zjawisko graniczące z cudem. Dezynfekcja rąk przed wejściem do większości sklepów, urzędów i domu to przecież konieczność. Blogerki, influencerki, chcą być na czasie i nagrywają własne tutoriale DIY na zrobienie idealnego dla siebie środka dezynfekującego, promując w ten sposób zmniejszenie ryzyka zachorowania.

Kampanie zachęcające do częstszego mycia rąk przyjmują coraz bardziej satyryczny charakter, aby łatwiej zapadały w pamięć. Pomysły są różne  jak robić to skutecznie przez 30 sekund, zgodnie z zaleceniem epidemiologów. Beata Kozidrak proponuje dwa razy zaśpiewać refren jej piosenki „Biała armia”, bo dokładnie tyle czasu to trwa. Wyobraź sobie zdziwienie pewnych osób, kiedy usłyszą zza drzwi łazienkowych ten rytm „Jesteś sterem, białym żołnierzem…”

Wyobraźnia i zdolności kreatywne człowieka w przymusowej izolacji nie znają granic. Pojawiają się tysiące pomysłów na spędzanie czasu w domu. Wystarczy poprosić wujka Google’a, a zapomnisz co to nuda. Co ważniejsze, człowiek w sytuacjach kryzysowych jest zdolny do wymyślania nowych, szybszych rozwiązań i przedsięwzięć. Być może jest to bardzo dobry czas na zmiany w społeczeństwie i uproszczenie sobie życia na wielu płaszczyznach. Zaufajcie białej armii i trzymajcie się zdrowo!

Autorką felietonu jest Julia Szaniawska, studentka Wydziału Dziennikarstwa na UKSW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here