Białostocki WSM kształci i działa na rzecz regionu

91

W Wyższej Szkole Medycznej w Białymstoku, założonej przez Mikołaja Tomulewicza w 2003 roku, najbardziej obleganym przez studentów kierunkiem jest obecnie pielęgniarstwo. W tym zawodzie, z uwagi na duże braki kadrowe w służbie zdrowia, najłatwiej można zdobyć pracę. Zarobki  również są zachęcające.  Działająca od 18 lat prywatna uczelnia  kształciła początkowo jedynie kosmetologów, ale od 2006 roku doszła jeszcze pielęgniarstwo, fizjoterapia i ratownictwo medyczne. Łącznie w roku akademickim 2020/2021 na WSM naukę pobiera  na studiach licencjackich i magisterskich blisko 900 osób.

Położna po specjalistycznym przeszkoleniu, która wspiera kobietę w czasie porodu i w opiece nad noworodkiem, nawet bez tytułu magistra, może zarobić miesięcznie ok. 6 tys. zł.- informuje prof. dr hab. n. med. Lech Chyczewski, rektor Wyższej Szkoły Medycznej w Białymstoku. – Pielęgniarki zatrudnione na kontrakcie potrafią jeszcze więcej zarobić.W porównaniu do diagnosty czy ratownika medycznego, takie place są dla nich nieosiągalne. W tym roku akademickim naukę na pielęgniarstwie rozpoczęło u nas 150 osób. Młodzi ludzie mają motywację do wyboru tego kierunku. Zdarza się, że nawet ratownicy medyczni przekwalifikowują się na pielęgniarzy.

Zainteresowanie pielęgniarstwem jest pocieszające, ponieważ średnia wieku w tym zawodzie wynosi prawie 60 lat.  Na WSM studiują nie tylko Polacy, ale także Ukraińcy i Białorusini. Uczelnia ma bardzo dobre kontakty z ośrodkami naukowo-dydaktycznymi z Ukrainą i Białorusią. Wśród kadry akademickiej na uczelni są także wykładowcy z tych państw. Docenci i profesorowi o polskich korzeniach, głównie z Grodna, ale też z Mińska, dobrze mówią po polsku, dlatego chętnie współpracują z uczelnią.  

– Osoby z kartą Polaka mają ułatwione przejście przez granicę.  Dotyczy to zarówno studentów jak i wykładowców. W hybrydowym nauczaniu, na które przeszliśmy od marca, prowadzenie wykładów i seminariów na odległość nie jest żadną  przeszkodą. Wszystkie zajęcia, które nie wymagają praktycznej nauki zawodu przeprowadzamy teraz zdalnie. Jeśli chodzi o pielęgniarstwo, ratownictwo medyczne i fizjoterapię to mamy podpisane umowy z dużymi szpitalami i poradniami w mieście i regionie, dlatego studenci odbywają tam ćwiczenia, oczywiście przy zachowaniu reżimu sanitarnego.  Od dwóch lat na uczelni działa też nowoczesne Centrum Symulacji Medycznej (CSM), które bardzo pomaga w prowadzeniu zajęć praktycznych – zapewnia rektor.    

Interaktywne fantomy w CSM wykorzystywane są do ćwiczeń ze studentami, ale też do przeprowadzania obiektywnych egzaminów klinicznych. Uczelnia dysponuje bardzo dobrze wyposażonymi laboratoriami o łącznej powierzchni tysiąca m2. Laboratoria  m.in. histopatologiczne, biochemiczne, mikrobiologiczne i biologii molekularnej służą uczonym do prowadzenia badań naukowych i świadczenia usług  komercyjnych.  – Ostatnio wystąpiliśmy z propozycją do wojewody podlaskiego o zorganizowanie na naszej uczelni laboratorium do badań związanych z COVID-19, ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie. Mamy odpowiednie wyposażenie i dobrze przygotowaną do tego merytorycznie kadrę. Możemy przeprowadzać testy genetyczne, a także na badanie białka wirusa, które są  troszkę mniej czułe niż testy molekularne. Możemy też wykonywać testy immunologiczne, oparte na badaniu przeciwciał.  Mamy praktycznie wszystkie trzy możliwości dlatego możemy przystąpić natychmiast do ich wykonywania na naszej uczelni  – podsumowuje prof. Lech Chyczewski.

Takie działania uczonych byłyby dużym wsparciem dla całego regionu. Uczelnia ma kontakt z firmami, które zapewniają testy do badań i mogą je dostarczyć w każdej chwili. Rozpoczęcie badań uzależnione jest już tylko od szybkiej decyzji wojewody. (JC)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here