Bruksela chce obniżyć koszty energii. Czy to się uda przed zimą?

140

180 euro ma wynieść maksymalna cena na hurtowym rynku energii. Sprzedaż energii za cenę przewyższającą kwotę zostanie obłożona 100 proc. podatkiem. Bruksela chce ponadto obowiązkowych 5 proc. oszczędności energii w godzinach szczytowych i opodatkowania nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.

180 euro ma wynieść maksymalna cena na hurtowym rynku energii. Sprzedaż energii za cenę przewyższającą kwotę zostanie obłożona 100 proc. podatkiem. Bruksela chce ponadto obowiązkowych 5 proc. oszczędności energii w godzinach szczytowych i opodatkowania nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.

Po kilkunastu dniach gorączkowych prac Komisja Europejska przedstawiła projekt zmian rozporządzenia o rynku energii, który ma złagodzić skutki rosnących cen prądu. Na razie Bruksela przedstawiła rozwiązania dotyczące prądu. Pomysł aby wprowadzać limit cen na rosyjski (lub jakikolwiek inny) gaz na nie ma szans – do wprowadzenia limitu trzeba zgody sprzedających, a nie tylko Rosjanie, lecz także Amerykanie i Norwegowie są przeciwni. Do tego wątku jeszcze wrócimy.

Propozycja Brukseli nie jest zaskoczeniem – wiadomo było, że Komisja chce wprowadzenia limitu cen na rynku hurtowym, a jednocześnie zachowania jak najwięcej elementów samego rynku. A działa on zgodnie z zasadami popytu i podaży, ale w przeciwieństwie do np. pomidorów sprzedawanych na targu popyt i podaż muszą się pokryć. Gdy wszystkie pomidory się sprzedadzą, klient odejdzie z niczym, ale na rynku prądu nie może dojść do takiej sytuacji. Dlatego cenę wyznacza ostatnia, najdroższa elektrownia, która danego dnia jest potrzebna w systemie. To tzw. merit order.

Pozostałe po prostu zarabiają więcej. Gdy cena na rynku wyznaczona przez koszt ostatniej elektrowni wynosi 400 euro zł za MWh, a koszty np. prądu z wiatraków sięgają ledwo 60 euro, to mają oni 340 euro zysku.

Wytwórcy energii z OZE, atomu czy węgla brunatnego są dziś głównymi beneficjentami kryzysu. Koszty mają takie same jak wcześniej, ale ceny,  a więc i zyski, dużo większe. Dlaczego tak się dzieje? Owymi ostatnimi elektrowniami wyznaczającymi ceny na rynku energii w większości krajów UE są bloki gazowe. Gdy ceny gazu poszybowały w górę, w ślad za nimi poszły ceny prądu. Wyjątkiem jest Polska, gdzie nie ma elektrowni gazowych, a ceny określają najdroższe elektrownie na węgiel kamienny.  Rafał Zasuń

Jak Bruksela próbuje zatrzymać tę spiralę? Jak miałby wyglądać podatek od nadzwyczajnych zysków firm naftowych i węglowych? Ile procent energii powinny oszczędzać państwa członkowskie? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl  LINK: https://wysokienapiecie.pl/75713-bruksela-chce-obnizyc-koszty-energii-czy-to-sie-uda-przed-zima/#dalej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here