Czy sztuczna inteligencja pomoże Polsce zobaczyć strategiczne zależności?

240

Europa może być silna gospodarczo, a jednocześnie uzależniona od technologii, surowców i infrastruktury, nad którymi nie ma pełnej kontroli. Projekt Context Agent Polish ma pomóc analizować te zależności z perspektywy polskiej gospodarki i systemu innowacji.

Państwa najczęściej dostrzegają swoje strategiczne uzależnienie dopiero wtedy, kiedy pojawiają się problemy z dostępem do surowców, technologii lub infrastruktury. Europa przekonała się o tym w ostatnich latach wielokrotnie – podczas kryzysu energetycznego, zakłóceń globalnych łańcuchów dostaw czy niedoborów półprzewodników. Wraz z rozwojem gospodarki cyfrowej lista potencjalnych zależności staje się jednak znacznie dłuższa.

Ciekawą historyczną analogię dla tego zjawiska przedstawił Michał Kurtyka w artykule „Pułapka Lizandra”. Odwołał się do wydarzeń z końca wojny peloponeskiej, kiedy w 405 roku p.n.e. spartański dowódca Lizander rozbił pod Ajgospotamoi niemal całą flotę ateńską. Miejsce bitwy nie było przypadkowe. Hellespont miał dla Aten strategiczne znaczenie, ponieważ przez ten obszar prowadził ważny szlak dostaw zboża z rejonu Morza Czarnego.

Utrata floty oznaczała dla Aten utratę możliwości skutecznej ochrony tego szlaku. Lizander przejął inicjatywę na morzu, a późniejsza blokada Pireusu, połączona z działaniami wojsk lądowych, doprowadziła do problemów z zaopatrzeniem miasta. W 404 roku p.n.e. Ateny skapitulowały.

Historia sprzed ponad dwóch tysięcy lat dobrze pokazuje mechanizm, który pozostaje aktualny. Nie zawsze trzeba pokonać przeciwnika bezpośrednio. Czasem wystarczy uzyskać przewagę nad zasobem, technologią lub elementem infrastruktury, bez którego jego gospodarka nie może normalnie funkcjonować.

Współczesny Hellespont

Dzisiejsza Europa nie jest oczywiście zależna od jednego szlaku dostaw. Problem jest znacznie bardziej skomplikowany. Dotyczy energii, surowców krytycznych, półprzewodników, infrastruktury telekomunikacyjnej, systemów chmurowych, centrów danych, technologii bateryjnych, systemów płatniczych, logistyki, oprogramowania przemysłowego, a coraz częściej również modeli i infrastruktury sztucznej inteligencji.

Co istotne, wiele z tych zależności pozostaje niewidocznych dla końcowego odbiorcy. Europejska firma może kupować komponent od dostawcy z Niemiec, Francji czy Holandii i pozornie korzystać z europejskiego łańcucha dostaw. Dopiero dokładniejsza analiza może pokazać, że komponent produkowany jest w Azji, wykorzystuje surowiec przetwarzany przede wszystkim w jednym państwie albo powstaje przy użyciu technologii kontrolowanej przez niewielką grupę światowych producentów.

Problemem nie jest przy tym sama współzależność. Współczesna gospodarka została zbudowana na międzynarodowym podziale pracy i trudno wyobrazić sobie powrót do pełnej samowystarczalności poszczególnych państw. Znacznie ważniejsze jest rozpoznanie sytuacji, w której zależność staje się jednostronna i może ograniczać możliwość działania państwa lub całego sektora gospodarki.

Europa już próbuje odpowiadać na to wyzwanie. European Chips Act, polityka dotycząca surowców krytycznych, inwestycje w technologie cyfrowe oraz dyskusja o europejskiej suwerenności technologicznej pokazują, że odporność gospodarki przestaje być traktowana wyłącznie jako kwestia ekonomiczna. Coraz częściej jest elementem bezpieczeństwa. Pozostaje jednak podstawowy problem: żeby ograniczać strategiczne zależności, trzeba najpierw potrafić je zidentyfikować.

Polska potrzebuje nie tylko danych, ale kontekstu

W Polsce informacje o technologiach i kompetencjach są rozproszone pomiędzy przedsiębiorstwami, uczelniami, instytutami badawczymi, administracją, instytucjami finansującymi badania, bazami patentowymi i dziesiątkami innych źródeł. Jednocześnie każdego dnia na świecie pojawiają się informacje, które mogą mieć znaczenie dla polskiej gospodarki – o nowych technologiach, inwestycjach, patentach, ograniczeniach eksportowych, zmianach właścicielskich czy decyzjach regulacyjnych.

Problemem coraz rzadziej jest więc brak informacji. Problemem staje się ich nadmiar oraz trudność w rozpoznaniu relacji pomiędzy nimi.

Z tej obserwacji powstała koncepcja Context Agent Polish, rozwijana w ramach projektu agentowej platformy „Liderzy Innowacyjności”. Jej założeniem jest wykorzystanie sztucznej inteligencji nie tylko do wyszukiwania informacji, ale przede wszystkim do budowania kontekstu wokół polskich technologii, przedsiębiorstw, jednostek naukowych i projektów badawczo-rozwojowych.

Projekt zakłada, że wyspecjalizowane agenty będą obserwowały informacje napływające z Europy i świata, natomiast Context Agent Polish będzie analizował je w odniesieniu do polskiego systemu innowacji. Podstawą takiego rozwiązania ma być Polish Innovation Knowledge Graph, czyli graf wiedzy opisujący relacje pomiędzy firmami, technologiami, naukowcami, uczelniami, patentami, projektami, źródłami finansowania i rynkami.

Takie podejście różni się od klasycznej wyszukiwarki czy popularnych obecnie chatbotów. Wyszukiwarka odpowiada przede wszystkim na pytanie, gdzie znajduje się informacja. System oparty na grafie wiedzy powinien umożliwiać analizę tego, jak poszczególne informacje są ze sobą powiązane i jakie znaczenie może mieć zmiana jednego elementu dla pozostałych.

Od mapy innowacji do mapy zależności

W tym miejscu pojawia się możliwość rozszerzenia pierwotnej koncepcji projektu. Ten sam graf, który ma służyć do opisywania polskiego ekosystemu innowacji, może zostać wykorzystany do identyfikowania strategicznych zależności.

Wyobraźmy sobie grupę polskich przedsiębiorstw korzystających z określonego komponentu przemysłowego. Firmy kupują go od kilku europejskich dostawców, więc na pierwszy rzut oka ryzyko wydaje się rozproszone. Analiza kolejnych poziomów łańcucha może jednak wykazać, że wszyscy dostawcy korzystają z dwóch producentów, a obaj producenci są uzależnieni od tego samego źródła kluczowego surowca.

Dopiero wtedy widać rzeczywistą strukturę ryzyka.

Taką analizę można rozszerzyć na półprzewodniki, energetykę, technologie cyfrowe, telekomunikację, surowce krytyczne, logistykę czy rozwiązania dla przemysłu obronnego. Powstałaby w ten sposób dynamiczna mapa strategicznych zależności polskiej gospodarki, aktualizowana wraz ze zmianami zachodzącymi w Polsce, Europie i na świecie.

Jej wartość nie musiałaby ograniczać się do identyfikowania zagrożeń. Równie interesujące byłoby wskazywanie miejsc, w których Polska posiada technologie, kompetencje naukowe lub zdolności produkcyjne pozwalające takie zależności ograniczyć.

To ważne również z punktu widzenia polityki innowacyjnej. Polska dysponuje znaczącym potencjałem naukowym i technologicznym, ale jednym z problemów pozostaje przełożenie rozproszonych kompetencji na przewagi gospodarcze. Przyszłość polskich innowacji zależy nie tylko od tego, czy powstają wartościowe rozwiązania, ale również od tego, czy potrafimy je dostrzec i wykorzystać.

Context Agent Polish mógłby do tego pytania dodać kolejne: które polskie innowacje rozwiązują problemy, od których zależy nasza odporność technologiczna i gospodarcza?

AI nie zastąpi analityka

Nie oznacza to, że sztuczna inteligencja będzie przewidywać przyszłe kryzysy albo samodzielnie wskazywać państwu strategiczne decyzje. Takie założenie byłoby nie tylko przedwczesne, ale również obarczone dużym ryzykiem błędów.

Źródła mogą być niepełne, dane nieaktualne, a zależności gospodarcze znacznie bardziej złożone, niż wynika to z dostępnych informacji. Ostateczna ocena musi należeć do ekspertów.

Sztuczna inteligencja może jednak wykonywać pracę, której skala zaczyna przekraczać możliwości pojedynczego człowieka. Może obserwować dużą liczbę źródeł, porównywać informacje, odnajdywać powtarzające się relacje i wskazywać miejsca wymagające dokładniejszej analizy.

W takim ujęciu AI nie jest wyrocznią. Jest narzędziem wspomagającym obserwację coraz bardziej skomplikowanego systemu gospodarczego.

I być może właśnie tutaj znajduje się jedno z ciekawszych zastosowań sztucznej inteligencji dla Polski.

Nie w generowaniu kolejnych treści, których już dziś mamy nadmiar, ale w łączeniu informacji, które dotychczas funkcjonowały osobno.

Zobaczyć zależność odpowiednio wcześnie

Historia Lizandra przypomina, że strategiczne znaczenie infrastruktury ujawnia się często dopiero wtedy, kiedy przestaje ona działać. Ateny doskonale wiedziały, jak ważne są dostawy zboża. Problem pojawił się w momencie, gdy utraciły możliwość ochrony systemu, który te dostawy zapewniał.

W XXI wieku podobne zależności są znacznie trudniejsze do zauważenia. Nie prowadzą jednym szlakiem morskim. Tworzą wielopoziomową sieć obejmującą surowce, fabryki, technologie, oprogramowanie, kapitał i dane. Dlatego rozwój narzędzi pozwalających analizować te relacje może stać się istotnym elementem budowania odporności gospodarczej.

Context Agent Polish ma być próbą stworzenia takiego narzędzia z perspektywy polskiego systemu innowacji. Nie po to, aby przewidywać przyszłość, ale żeby wcześniej zauważać zmiany, które mogą mieć dla niej znaczenie.

Bo zanim strategiczna zależność stanie się kryzysem, przez długi czas jest tylko informacją, której znaczenia jeszcze nie dostrzegliśmy.

Paweł Verde Modzelewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here