Dni kart płatniczych są policzone. Te wyniki nie zostawiają złudzeń

105

Za dziesięć lat urządzenia mobilne zdominują rynek płatności – wynika z ankiety przeprowadzonej przez firmę doradczą EY. Wśród najbardziej popularnych form płatności w 2030 roku nie wskazano gotówki, a karty płatnicze znalazły się na ostatnim miejscu. Wiele wskazuje na to, że nie tylko gotówka, ale także płatności kartą będą należeć do rzadkości. 59 proc. ankietowanych przez EY podczas Sibos w Londynie (coroczna międzynarodowa konferencja poświęcona tematyce usług płatniczych) oceniło, że urządzenia mobilne oraz ubieralne (zegarki, bransoletki czy okulary) w ciągu najbliższych 10 lat zdominują rynek płatności.

– Postępujący w szybkim tempie rozwój technologiczny zmienia handel i usługi. To z kolei w naturalny sposób wymusza zmiany na rynku płatności. Czy można jednak mówić o końcu gotówki? To bardzo złożone zagadnienie, bo rezygnacja z obrotu gotówkowego niesie za sobą korzyści, ale i ryzyka – mówi Paweł Preuss, partner EY.

– Trzeba bowiem pamiętać, że mimo szybkiego postępu technologicznego, część konsumentów jest przywiązana do gotówki ze względów kulturowych. Przykładem mogą być Stany Zjednoczone, które – choć są rynkiem, z którego wywodzą się jedne z najbardziej innowacyjnych technologii – to jedna na trzy płatności dokonywana jest tu gotówką, a czeków używa się niemal tak często, jak płatności cyfrowych. Nawet w Szwecji – uznawanej za najbardziej bezgotówkowy kraj, wycofywanie banknotów i monet z obiegu wzbudziło dyskusję o wykluczeniu społecznym osób starszych, czy z niepełnosprawnościami – dodaje.

Wśród oczywistych korzyści płynących z rozwoju transakcji bezgotówkowych, ankietowani przez EY wskazali wygodę (40 proc.) oraz zredukowanie liczby przestępstw finansowych i działalności w szarej strefie, co rocznie kosztuje światową gospodarkę nawet 3,5 biliona dolarów (34 proc.). Wśród ryzyk 36 proc. badanych  wymieniło natomiast wykluczenie społeczne. Szczególnie niepokoi ono ankietowanych z Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki, Ameryki Łacińskiej i Australii.

Dla nieco ponad jednej piątej ankietowanych ryzykiem jest również odpowiednia ochrona danych. Taki sam odsetek badanych – 21 proc. – wskazał na ryzyka związane z wrażliwością scentralizowanej cyfrowej gospodarki. Niespełna jedna szósta ankietowanych przez EY dostrzegła ryzyko w zwiększonej kontroli rządów nad indywidualnymi decyzjami, a 8 proc. wskazało na dodatkowe koszty, które płatności bezgotówkowe generują dla biznesu.

Czytaj więcej na wnp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here