Do każdego projektu podchodzę z pokorą i daję z siebie wszystko

344

Wrażliwość na piękno natury, ciekawość świata, bogactwo tradycji i kultury inspiruje do twórczej pracy, mieszkającą we Włoszech, polską projektantkę, która od 15 lat prowadzi własne studio w Mediolanie. Dorota Koziara jest artystką uniwersalną. Projektuje wzory tkanin, tworzy w szkle, ceramice i wiklinie, zajmuje się designem, architekturą wnętrz, strategią rozwoju firm, aranżacją wystaw i rzeźbą. Drogę do międzynarodowej kariery  w dziedzinie sztuki otworzyła jej wiklinowa instalacja rzeźbiarska 12 Aniołów i studia designu w Rzymie. Każdego dnia artystka stoi przed nowym wyzwaniem. Teraz pracuje nad przygotowaniem wystawy polskiego designu i innowacji organizowanej przez Urząd Patentowy RP na EXPO w Dubaju.

– Wyróżnia się pani wśród artystów niezwykle uniwersalnym podejściem do sztuki i projektowania.  Łatwo jest pogodzić, aż tyle specjalizacji i osiągać w każdej z nich sukcesy?

– Jest we mnie duża ciekawość  świata, dlatego interesuje mnie bardzo wiele rzeczy. Nie potrafiłabym się ograniczać w dziedzinie sztuki czy projektowania tylko do jednej czy dwóch specjalizacji. Każdy artysta dokonuje w tym zakresie własnego wyboru i zajmuje się twórczością, która najbardziej mu odpowiada. Ja działam często intuicyjnie i jeżeli coś mnie zainspiruje, to staram się z tym zmierzyć. Sięgam wtedy w projektowaniu po odpowiednie tworzywo, którym może być wiklina, szkło, ceramika czy tkanina.  Studia na Wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu,  (obecnie jest to Uniwersytet Artystyczny) ukształtowały mnie zawodowo. Jednak dopiero studia designu w Rzymie i prawie 10 letnia współpraca z wybitnym włoskim architektem i designerem Alessandro Mendinim i Atelier Mendini w Mediolanie, wyrobiły we mnie tę wszechstronność w projektowaniu. Tej wszechstronności nauczyła mnie szkoła włoska. Samo Atelier Mendini było miejscem w którym przeplatała się sztuka z designem i architekturą. Dla mnie w projektowaniu tak samo ważna jest funkcja jak i piękno. Właściwie piękno dla mnie ma też swoją funkcję. Przedmioty które wytrzymują próbę czasu są właśnie ekologiczne poza tym że wpływają pozytywnie na nasze emocje. Często są wykorzystywane przez pokolenia.

–  Do Włoch trafiła pani bezpośrednio po studiach w Poznaniu?

-. Wygrałam 3 stypendia za najlepszy dyplom i znalazłam się ze Włoszech, jednym z najbardziej elitarnych miejsc dla początkujących artystów. To był dla mnie bardzo dobry okres nie tylko ze względu na studia w Rzymie, ale realizację ciekawych projektów m.in. dla Fiata w Turynie. Współpraca z  Alessandro Mendinim, który był wtedy redaktorem pisma Domus otworzyła mi okno na świat. O naszej znajomości zadecydował szczęśliwy przypadek. Poznałam Alessandra Mendiniego na konferencji dotyczącej współczesnej architekturze w Rzymie. Mendini przygotowywał materiał o polskiej grafice, dlatego zaprosił mnie do studia w Mediolanie. Za namową doświadczonych kolegów zabrałam na to spotkanie, swoją dokumentację projektową, która zrobiła na braciach Mendini wrażenie i zaproponowali mi trzymiesięczny bezpłatny staż, ale już po miesiącu zaczęli mi płacić za wykonaną pracę. Podobały się im moje projekty i po 3 miesiącach stażu zaproponowali mi stałą pracę. To była dla mnie najlepsza lekcja designu, bo realizowaliśmy ambitne projekty dla topowych firm na całym świecie. Dopisało mi szczęście, że mogłam się rozwijać zawodowo i artystycznie pod okiem najlepszych mistrzów w dziedzinie designu.  

– Renomowane  na świecie firmy w różnych branżach, bardzo szybko doceniły pani talent. Z iloma  partnerami podjęła pani współpracę?

-Ta lista jest długa, podobnie jak różnorodny jest zakres naszej współpracy.  Dla jednych projektuję, dla innych pracuję jako konsultantka czy dyrektorka artystyczna. Dla przykładu, wymienię tylko kilka krajowych i zagranicznych firm m.in. Christian Dior, Swarovski, Alessi, Swatch, Vanini, Fiorucci, Hermes, Luxo, Abet Laminati, Bisazza, Fiat,  Cosimo Martinelli, Comforty, Du Pont, Krono, Tubądzin i ostatnio Tatuum. W większości firmy  i instytucje zwracają się do mnie bezpośrednio z określoną propozycją, ale czasami decyduje też przypadek o podjęciu współpracy. Tak było np. z firmą Christian Dior. Zrobiłam kiedyś pierwszy projekt produktów szklanych, które były pokazane na światowej wystawie w Mediolanie. Zauważyła je dyrektor artystyczna firmy Dior i uznała za najpiękniejszy produkt na targach. Od tego momentu rozpoczęła się nasza współpraca.  Z innymi projektami było podobnie, dlatego krąg moich klientów nieustannie się poszerza.

– Które projekty wymagają największego zaangażowania i nakładu pracy?

– Produkty dzielimy na takie które może zaprojektować sam projektant i na takie przy których powstaniu pracuje cały team specjalistów. W projektowaniu są takie wyzwania, które wymagają teamu specjalistów z wielu dziedzin. Sama nie byłabym w stanie zaprojektować np. maszyny, pociągu, sprzętu medycznego, czy telefonu komórkowego. Formę plastyczną oczywiście tak, ale nie zaawansowaną technologię. W takich sytuacjach pracujemy grupowo, ale na co dzień angażuję się również w projekty, które wykonuję samodzielnie i sprawia mi to ogromną przyjemność. Tak było w przypadku projektowania mebli, oświetlenia, wzorów tkanin czy kolekcji Cielo e Terra wielkoformatowych płyt ceramicznych dla firmy Tubądzin. Zachęciłam tam właściciela do wejścia w produkcję dużych płyt o wysokim stopniu ścieralności i przeciwpoślizgowości do zastosowania w architektonicznej przestrzeni publicznej, co jest dzisiaj standardem. Posłuchał mojej sugestii i odniósł międzynarodowym sukces. Ja Zaprojektowałam kolorystykę kolekcji płyt ceramicznych inspirując się polskim pejzażem i to był strzał w dziesiątkę. Przy projektowaniu za każdym razem muszą się mierzyć z innym typem i rodzajem produkcji oraz z inną technologią. To wymaga nauki, analizy, zgłębiania się w temat. Niektórzy klienci uznają, że projektant jak kończy studia to powinien znać wszystkie technologie. To jest niemożliwe, bo jest ich wiele na świecie i wciąż powstają nowe, coraz bardziej zaawansowane. Do każdego projektu trzeba jednak podchodzić z ciekawością, pokorą i dawać z siebie wszystko, wchodząc w ten proces artystycznego tworzenia. Przynajmniej ja tak zawsze robię.

– A pomysły jak wykonać projekt same wpadają do głowy?

– Inspiracje znajduję wszędzie, przede wszystkim w urokach natury, ale też w ogromnym bogactwie kultury i tradycji ludowej. Tak stało się w przypadku ostatniego mojego projektu NeoFolk dla marki Tatuum oraz projektach, które wyjdą pod moją marką Dorota Koziara NeoRenesans. Czasem korzystam z własnych przeżyć i doświadczeń o jakie ocieram się w licznych podróżach po świecie. Potrafię jednocześnie skupiać się na wielu rzeczach, choć niektórzy posądzają mnie, że błądzę myślami gdzieś w przestworzach. Zanim jednak wpadnę na jakiś pomysł wiele rzeczy  skrupulatnie analizuję przed przystąpieniem do pracy. Przede wszystkim analizuję sytuację firmy z którą wchodzę do współpracy po to, aby zaproponować im innowacyjny produkt, który poszerzy im grono odbiorców lub pomoże zdobyć nowe rynki. W mojej ocenie, największym szczęściem jest kultywowanie w sobie cechy patrzenia na świat oczami dziecka. To jest naprawdę ważna cecha. Dzieci widzą wszystko od razu, a to jest najważniejsze przy poszukiwaniu świeżych i atrakcyjnych rozwiązań. Moim atutem na pewno jest to, że poznałam różne szkoły i kultury, znam wielu ludzi, którzy w różnych częściach świata wykonują to samo co ja i możemy wymieniać się doświadczeniem. Wydaje mi się, że dla każdego młodego człowieka, ważne jest poznawanie innych kultur, innych zwyczajów, jeżdżenie po świecie to wszystko pozwala zbudować silną bazę. Bardzo ważne jest żeby  poznać różne punkty widzenia ludzi i to wszystko analizować z dystansem. Jak się ma ten dystans  to się widzi więcej. Ja w sobie wyrobiłam tę cechę i to bardzo mi pomaga w pracy twórczej, ale też w pracy kuratora wystaw.

– Ta zaleta też pomoże w przygotowaniu wystawy Urzędu Patentowego RP na EXPO w Dubaju?

– Mam taką nadzieję. To jest wspaniałe wyzwanie. Już kiedyś robiłam podobną wystawę wspólnie z Włochami promującą europejski design w Dubaju. Pokazywaliśmy tam również polskie firmy. Byłam kuratorem wielu wystaw promujących polski design w świecie i zawsze częścią tytułu jest Polish Design też przewrotnie po to, żeby utrwalać w głowach oglądających i w świadomości zagranicy to, że istnieje także Polish Design jako marka na którą wspólnymi siłami projektanci i producenci pracujemy. Jestem patriotką, więc serce mi roście po każdym naszym sukcesie. Planowana w Dubaju wystawa jestbardzo prestiżowa, ponieważ jej organizatorem jest Urząd Patentowy RP. To tam jest największa wiedza o tym, czym my Polacy możemy zaskoczyć innych, w czym jesteśmy najbardziej innowacyjni. Staram się do tego naprawdę dobrze przygotować, żeby jak najlepiej zaprezentować potencjał polskich firm na tej światowej wystawie. Analizują co warto pokazać, co jest innowacyjne na poziomie globalnym i w czym się wyróżniamy. Jestem zachwycona, że dostałam taką propozycję i myślę, że to jest olbrzymia okazja  bo wielu polskich firm, żeby zaistnieć na tym niezwykle wymagającym rynku, o który biją się największe tuzy na świecie.

– Jaki ma pani pomysł na tę wystawę?

– Nie chcę na razie zdradzać szczegółów, bo jeszcze muszą wszystko dokładnie uzgodnić z zarządem Urzędu Patentowego RP. Na pewno pokażemy liderów  wyróżniających się polskich marek, ale w sposób budzący emocje. To musi być piękna wystawa, która pokaże w Dubaju duży potencjał i kreatywność polskich przedsiębiorców. Serdecznie zapraszamy do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Z Dorotą Koziarą rozmawiała Jolanta Czudak

BIOGRAM

Dorota Koziara, designer, artysta, architekt wnętrz, art.dyrektor, kurator wystaw. W swoim dorobku ma m.in.  projekty wnętrz dla przodujących w dziedzinie designu firm takich jak Alessi, Swatch, wnętrza Byblos Art Hotel Villa Amista. Projektuje dla topowych marek na całym świecie.  Od lat jest też kuratorem i organizatorem wystaw promujących design na polu międzynarodowym, wśród najważniejszych „Real Industry Future Classics Comforty” Temporary Museum For New Design Superstudio Piu, Mediolan Salone del Mobile 2011, „Polish Design – Design from Wielkopolska” Salone del Mobile 2012, „Polish Design” Salone del Mobile 2013, Downtown Design Dubai 2013, „ Mendini ” Muzeum Narodowe oraz Kulczyk Foundation w Poznaniu 2004 oraz w 2014 „ Mendini ”, Wrocław Europejską Stolicą Kultury w Galerii Neon oraz Muzeum Architektury we Wrocławiu, “Polish Design – Tomorrow is Today” – Salone del Mobile 2017, Milano.

Jej prace zostały zaprezentowane na licznych wystawach w Polsce i zagranicą między innymi w Mediolanie, Londynie, Paryżu, Nowym Jorku, Berlinie,Tokio, Zurychu. Laureatka w międzynarodowym konkursie rzeźbiarskim “ Third Millenium”we Włoszech za instalacje “ 12 Angeli “ w Toskanii, Włochy.

DOROTA KOZIARA STUDIO, Info@dorotakoziara.com www.dorotakoziara.com

https://www.facebook.com/pages/Dorota-Koziara-Studio

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here