Służba drugiej linii frontu?

837

„Lekcje online z dziećmi są zadaniem niesprzyjającym przekazywaniu wiedzy i odbieraniu jej przez moich młodych podopiecznych”- mówi mgr Dorota Sodel. Jako pedagog  posiada ponad 25 lat stażu w nauczaniu początkowym w Szkole Podstawowej nr 2 im. Jarosława Iwaszkiewicza w Brwinowie oraz w nauczaniu języka włoskiego w różnych grupach wiekowych. Jest również laureatką wielu nagród szkolnych i oświatowych za osiągnięcia w nauczaniu, z którą rozmawia Paweł Brzezinka, student dziennikarstwa na UKSW.

PB: W czasie pandemii, praca na stanowisku lekarskim określana jest jako służba na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Ale szkolnictwo jest również ważne, ponieważ dzieci nie powinny zostać wybite z rytmu nauki, lub całkowicie przestać się rozwijać. Co pani o tym sądzi?

DS: Szczerze mówiąc nie uważam, że ciała pedagogiczne stoją w drugiej linii frontu. Jesteśmy nauczycielami, w pełni tego słowa znaczeniu, i w obecnej sytuacji nadal pełnimy swoją funkcję, jednak w zmienionej formie. Ucząc dzieci zaszczepiamy w nich ziarno ciekawości świata, ponieważ to w ich rękach leży przyszłość naszego narodu. To ich czyny i działania będą kształtowały nasz kraj i rzeczywistość w jakiej będziemy żyli, nawet tej niedalekiej, po pandemii.

– A propos uczniów, jak oni odnajdują się w zaistniałej sytuacji? Czy dają sobie radę?

-Problem z ich zróżnicowaniem wciąż występuje. Zdolniejsza część odnajduje się niezwykle dobrze. Młodzież mająca wsparcie w rodzicach również radzi sobie wystarczająco. Największy problem jest z dziećmi z ubogich rodzin, ponieważ są takie domy, w których nie ma komputerów. Materiał więc muszę przekazywać telefonicznie i nie mam jak sprawdzać ich prac na bieżąco. Jest to bardzo niepokojące, ponieważ ci uczniowie mogą nauczyć się błędnych informacji lub nabrać złych nawyków. Zdarza się również, że prowadzenie lekcji dla uczniów, którzy mają możliwość uczestniczenia w nich nie jest łatwe. Przecież takie dzieci mają wielkie pokłady energii  pozostając  obowiązkowo w domu. Są również stęsknione za koleżankami i kolegami z klasy, których dawno nie widzieli, więc bardzo trudnym zadaniem jest je uspokoić i przeprowadzić lekcje bez wszechobecnego rozgardiaszu. Tym bardziej, że żadna ze stron nie była przygotowana na ten rodzaj nauczania.

Pomoc uczniom jest rzeczywiście bardzo potrzebna, a w zaistniałej sytuacji dużą rolę w nauczaniu odgrywa nie tylko nauczyciel, ale także rodzice. Czy pani uważa, że z ich pomocą mogą wrócić do szkół po kwarantannie bez większych zaległości w przechodzeniu przez program nauczania?

-W młodszych klasach, czyli tych które prowadzę, jeżeli od początku kwarantanny utrzymywała się dobra współpraca na linii nauczyciel-rodzice to dziecko bez problemu może powrócić do kontynuowania edukacji w szkole po zakończeniu pandemii. Natomiast w klasach starszych jest to uwarunkowane wieloma czynnikami, m.in. stosunkiem ucznia do systematycznej nauki i samodzielnej pracy, czy kooperacji uczeń-nauczyciel.

Ma pani ogląd na panującą sytuację „od środka”. Pytanie więc brzmi: jaka oceniają nauczyciele sprawę powrotu do szkół? Czy uczniowie będą mieli szansę wrócić do placówek dydaktycznych jeszcze w tym roku szkolnym?

-Obserwując bliski dla mnie kraj, jakim są Włochy, uważam, że powrót do szkoły w najbliższych miesiącach nie będzie dobrym rozwiązaniem dla jakiejkolwiek grupy wiekowej uczniów. Mimo, że nauczyciele nie dysponują żadną oficjalną informacją dotyczącą wznowienia nauczania stacjonarnego, zdania są podzielone. Niektórzy uważają, że zostaniemy postawieni przed faktem powrotu do szkoły w ostatniej chwili, przed zakończeniem tego roku szkolnego. Bojąc się o zdrowie naszych podopiecznych, a także zdrowie ich najbliższych. Są również osoby, które ze spokojem twierdzą, że do placówek oświatowych wrócimy dopiero po wakacjach. Rozumiemy trudną sytuację rodziców, którzy muszą stawić czoła całodobowej opiece i nauczaniu swoich dzieci (nie mając takich kompetencji), lecz sytuacja tego wymaga i aktualnie najważniejsze jest zdrowie nas wszystkich.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę wytrwałości w aktualnej sytuacji, motywacji i cierpliwości w prowadzeniu zajęć online. Doceniam, że poświęciła pani czas na udzielenie wywiadu i wszystkiego dobrego.

Z Dorotą Sodel rozmawiał Paweł Brzezinka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here