Europarlamentarzyści mówią stop bezprawiu w Polsce

171

Parlament Europejski zwraca się do Komisji o podjęcie natychmiastowych działań w obronie polskich obywateli i podstaw prawa UE poprzez uruchomienie mechanizmu warunkowości. Podczas burzliwej debaty plenarnej z udziałem polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i ministra spraw zagranicznych Słowenii Anže Logara, europosłowie potępili kontrowersyjne orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 7 października.

Poddali w wątpliwość niezależność samego sądu i ostrzegli przed drogą polskiego rządu w kierunku totalitaryzmu i erozji wspólnych zasad. Posłowie podkreślili, że wszystkie kraje UE dobrowolnie zgadzają się na te zasady w momencie przystąpienia do Unii i podkreślili, że nie ma konfliktu między porządkiem prawnym UE a polską konstytucją.

Po wystąpieniu premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim  rozpoczęła się burzliwa, wielogodzinna debata. Zdecydowana większość europosłów  zakwestionowała argumentację przedstawioną przez szefa polskiego rządu w sprawie praworządności i prymatu prawa unijnego. Wolne i niezawisłe sądy są jej podstawą, a w Polsce doszło do poważnego naruszenia i ewidentnego łamania tych zasad, oraz odwrócenia się plecami od europejskiej idei demokratycznych wartości. Atak na Wspólnotę to próba doprowadzenia do polexitu i poważnego kryzysu w Unii Europejskiej. Dezintegracja Unii Europejskiej już się dziś zaczęła, aby ja wzmocnić trzeba szanować wszystkie zasady, wynikające z traktatów.  

Andre Logar, który rozpoczął debatę, mówił o nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym. – Poszanowanie praworządności ma kluczowe znaczenia dla dobrze funkcjonującej Unii Europejskiej, ponieważ jest ona unią prawa. A nadrzędność prawa unijnego leży u podstaw naszej Unii. Stwierdził, że bez prymatu prawa unijnego prawa krajów UE byłyby różne w państwach członkowskich.

Wyjaśnienia premiera Morawieckiego były dla europosłów stronnicze i  niewystarczające. Krytykowano postępowanie władzy wykonawczej, która podporządkowuje sobie sędziów, tak jak w czasach dyktatury sowieckiej. Nadszedł czas, żeby powiedzieć stop bezprawiu i niemoralnej wojny z UE. Niezawisłość to wartość podstawowa, a ostatnia decyzja marionetkowego Trybunału Konstytucyjnego uderza w nadrzędność prawa UE, która wynika z traktatów, gwarantujących równość wszystkich krajów. Kto chce brać udział  we wspólnej grze musi przestrzegać jej reguł, a nie deptać wartości demokratyczne. Europosłowie domagali się jak najszybciej wprowadzenia w życie mechanizmu praworządności.  

Zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego europosłowie mówili: sieje pan zamęt i prowadzi do zwiększenia podziałów w UE, pan nie rozumie czym jest Wspólnota. Parlament nie może milczeć wobec działania polskiego rządu naruszającego ewidentnie zasady trójpodziału władz, wywołuje pan kryzys, który jest zagrożeniem dla pokoju w Europie. Polska to nie PIS, musi pan słuchać większości, która opowiada się w prawie 90 proc. za obecnością w UE. Przekroczył pan czerwoną linię w łamaniu zasad praworządności i niezawisłości sądów – kontynuowali europosłowie w czasie debaty w PE.

Padały zarzuty „infekuje” pan obywateli kłamstwami. Nie jest pan uczciwy wobec swojego narodu. Ma pan chytry plan na wyprowadzenie Polaków z UE.  Za to poniesie pan konsekwencje. Boi się pan utraty władzy i stąd ten atak na europejskie wartości. W Polsce deptane są podstawowe prawa obywatelskie, a pański rząd to wspiera. Jeżyk agresji nie oznacza siły, tylko strach przed utratą władzy. Polska ma inną twarz, której będziemy w Parlamencie Europejskim bronić, bo jesteśmy po stronie obywateli, a nie autorytarnej władzy. Ego graczy politycznych ściąga na Polskę katastrofę, ale my postawimy temu tamę.

Komisja Europejska ma obowiązek bronienia traktatów , a Parlament Europejski to kontrolować. Mechanizmy praworządności powinien być natychmiast uruchomiony, żeby powstrzymać  tę dezintegrację Unii Europejskiej.   

Większość posłów zwróciła się do Komisji o wykorzystanie wszystkich narzędzi, jakimi dysponuje, aby przede wszystkim bronić polskich obywateli i wreszcie uruchomić mechanizm warunkowości w obronie państwa prawa. Zwrócili się również o wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego oraz o podjęcie przez Radę ostatecznych działań zgodnie z art. 7 (TUE), dotyczącym promowania i ochrony wartości UE. Posłowie wyrazili zdecydowane poparcie dla polskich obywateli, którzy wychodzą na ulice, by walczyć o praworządność oraz dla sędziów i prokuratorów, którzy nadal stosują unijne prawo, a także wezwali polskie władze do ich wysłuchania i poszanowania.

Z drugiej strony, niektórzy posłowie krytykowali instytucje unijne za troskę o niezależność sądownictwa i podział władzy tylko w niektórych państwach członkowskich, twierdząc, że prymat prawa unijnego jest wykorzystywany do nadawania UE większych uprawnień niż pierwotnie określone w traktatach.

    

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here