Farmy wiatrowe mogą stanąć w korku

479

Głęboki dołek, a potem duża kumulacja? To coraz bardziej możliwy scenariusz w obliczu mocno opóźnionej liberalizacji tzw. ustawy odległościowej, która blokuje przygotowania do budowy nowych farm wiatrowych. Logistyczna obsługa inwestycyjnej górki może za kilka lat okazać się sporym wyzwaniem.

Niedawno pisaliśmy na naszych łamach o potencjalnych skutkach „wiatrowej luki” dla firm budowlanych, które specjalizują w tym segmencie energetyki odnawialnej. Wszystko na skutek opóźnionych prac nad nowelizacją przepisów, które blokują możliwość stawiania wiatraków w odległości mniejszej niż 10-krotność wysokości elektrowni w maksymalnym wzniesieniu łopaty wirnika (tzw. zasada 10H).

Pojawiła się nadzieja, że temat przyspieszy dzięki objęciu funkcji wiceministra rozwoju przez Artura Sobonia, który przejął odpowiedzialność za projekt nowelizacji. Długo jednak nie zagrzał miejsca na tym stanowisku, bo premier Mateusz Morawiecki postanowił wysłać go do gaszenia pożaru w resorcie finansów, gdzie jako wiceminister ma przypilnować sprzątania bałaganu związanego z podatkową częścią „Polskiego Ładu”.

Farmy wiatrowe – kumulacja przed dołkiem

Zatem obecnie wiatraki oczekują na swojego nowego, politycznego opiekuna. Branża liczy, że dzięki zakładanym zmianom w prawie zostanie ustalona odległość 500 m od zabudowań jako minimalny dystans pozwalający na lokowanie elektrowni wiatrowej. Obecnie, w realiach zasady 10H, jest to w praktyce 1500-1800 m. Poluzowanie przepisów ma w ciągu dekady ma przełożyć się na budowę od 6 do 10 GW nowych mocy w energetyce wiatrowej.

Według aktualnych zapowiedzi, projekt nowelizacji zostanie przyjęty przez rząd i przekazany do prac w Sejmie w pierwszym kwartale 2022 r. Ten z kolei mógłby się nią uporać w drugim kwartale i przekazać do podpisu prezydentowi.

Teoretycznie więc w drugiej połowie tego roku znowelizowane prawo może zacząć obowiązywać. To nie oznacza jednak, że nastąpi nagły wysyp nowych inwestycji. Sektor spodziewa się, że przygotowania i urzędowe formalności, zwieńczone uzyskaniem pozwolenia na budowę, to kwestia ok. 3-4 lat.   Tomasz Elżebieciak

Jak obecnie wygląda sytuacja w branży wiatrakowej w Polsce? Jak transportowane są turbiny wiatrowe? Czy transporty mogą stanąć w korku z powodu braku kadr? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl   LINK: https://wysokienapiecie.pl/44955-farmy-wiatrowe-moga-stanac-w-korku/#dalej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here