Jednorazowe maseczki skrywają mnóstwo toksyn

166

Brytyjscy naukowcy wzięli pod lupę jednorazowe maseczki stosowane do ochrony przed COVID-19. Jak się okazało, ich włókna zawierają mnóstwo toksyn, które po kontakcie z wodą stanowią ogromne zagrożenie. Maseczki te są nadal jednym z głównych narzędzi do walki z pandemią. Od kilku miesięcy sporą popularność zyskały także w Polsce, wypierając stosowane dotychczas wersje bawełniane.

Naukowcy z University College London oraz Swansea University przekonują, że maseczki jednorazowe stanowią poważne zagrożenie dla środowiska. Gdyby z nich zrezygnować, to nie powstałoby 66 tysięcy ton skażonych odpadów w ciągu jednego roku, a więc z tego wynika, że maseczki jednorazowe zagrażają środowisku!

Ich szkodliwość zresztą potwierdziły badania na Seansea University. Eksperci przeprowadzili eksperyment, podczas którego zanurzyli je w wodzie, by sprawdzić jakie substancje zostają wtedy uwalniane do środowiska. Okazało się, że niepozornie wyglądające maski zanieczyszczają wodę mikroplastikiem, nanplastikiem, a także metalami ciężkimi (m.in. antymon, ołów, kadm).

Istnieje niepokojąca liczba dowodów, które sugerują, że maseczki jednorazowe, mogą potencjalnie mieć znaczący wpływ na środowisko poprzez uwalnianie zanieczyszczeń przez zwykłe wystawianie ich na działanie wody. Wiele toksycznych zanieczyszczeń znalezionych w naszych badaniach ma właściwości bioakumulacyjne po uwolnieniu do środowiska, a nasze odkrycia pokazują, że mogą one być jednym z głównych źródeł tych zanieczyszczeń środowiska podczas i po pandemii COVID-19 – poinformował kierownik badań dr Sarper Sarp.

Badacz przekonuje, że maseczki są niezwykle ważnym elementem walki z pandemią, ale konieczne jest wprowadzenie regulacji, które pozwolą na wytwarzanie produktów przyjaznych środowisku. (inf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here