Każda szeptucha zalecała to lekarstwo. To nie lipa!

605

Magiczne właściwości lipy doceniano już wieki temu. Przy wszystkich jej zaletach, tajemnicą jest dlaczego, na stałe do użycia weszło negatywne powiedzonko „Ale lipa”. Ta wyjątkowa roślina, na pewno na szyderstwo nie zasługuje. Lipa w sensie „ściemy”  jest na szczęście tylko jedynym negatywne skojarzeniem powiązanym z drzewem, któremu zawdzięczamy nazwę siódmego miesiąca w roku.

Ale od początku, lipa (Tilia) to rodzaj długowiecznych drzew należący do podrodziny lipowatych.  Rosną w umiarkowanej strefie północnej półkuli, zalicza się do niego ok. 30 podgatunków. W Polsce występuje lipa drobnolistna i na południu kraju szerokolistna.

Lipa drobnolistna, najpopularniejsza, rośnie w parkach, ogrodach, na skraju wsi. Jest wysoka, dorasta nawet do 40 metrów i żyje kilkaset lat. Najstarsza lipa w Polsce została zniszczona w roku 2017 przez huragan, rosła w Cielętnikach, niedaleko kościoła. Ponoć miała magiczne właściwości.

Przyczyna złej sławy

Drewno lipowe było i jest chętnie wykorzystywane przez rzeźbiarzy, cieśli, snycerzy. Niezwykłe łatwe w obróbce ale i trwałe. Robiono z niego instrumenty muzyczne oraz sprzęty domowe, a także…podrabiano pieczęci! W miękkim drewnie łatwo było wyciąć precyzyjne kształty, ale nigdy nie był to ideał. Stąd więc powiedzenie obrazujące podrobioną pieczęć: lipa! A zła sława ciągnie się jak ogon za lisem. Na szczęście więcej korzyści z lipy niż niesławy z udziału w fałszerstwach.

Symbol kobiecości

Lipa kwitnie na przełomie czerwca i lipca – najintensywniej jednak w lipcu stąd też pochodząca od niej nazwa tego miesiąca. Jest to święte drzewo Słowian, którzy czcili ją na równi z dębami. Lipa jednak nie jest wiązana z żadnym z gromowładnych, ale z Matką Ziemią, kobiecością, łagodnością i płodnością. Może z racji cudownego zapachu jej kwiatów, rojów pszczół i wielorakiego zastosowania? Jak to kobieta – lipa jest i była najlepsza na wszystko. Pod lipą chętnie drzemały szeptuchy aby zapaść w sen niosący „widzenia”. Skoro zatem tak dobrze się spało pod lipą to z jej drewna robiono łóżka, a zwłaszcza kołyski dla dzieci aby spokojnie przesypiały całe noce… Robiono też trumny, aby po śmierci nic nie zakłócało snu wiecznego naszego drogiego zmarłego.

Lipowe przesądy i wierzenia

Innym zastosowaniem  drewna był wyrób naczyń kuchennych, a zwłaszcza łyżek. Z łyżkami związanych jest nadal wiele przesądów. Złą wróżbą jest złamanie się łyżki, pęknięcie, upadek do góry „brzuchem”. Z łyżką z drewna lipowego, nawet kiedy spadła nic takiego się nie działo.

Oprócz drewna wykorzystywano też korę, wierzono, że jest lekarstwem na wszelkie dolegliwości bólowe, zwłaszcza ból zębów. Z tego też powodu najstarsza lipa w Polsce, ta, która została zniszczona przez wichurę w Cielętnikach od lat była ogrodzona siatką. Jak już pisałam stała niedaleko Kościoła, pod wezwaniem św. Apolonii, patronki dentystów. Pielgrzymi tłumnie odwiedzający ten kościół chętnie obgryzali korę w nadziei, że uchroni to ich od bólu zęba. Drewno i kora to surowce ze uciętej lipy, ale żywe drzewo daje z siebie jeszcze więcej.

Oprócz tego, według wierzeń gwarantuje bogactwo, spokój i płodność – dlatego sadzono ją w dworskich alejach, w dniu narodzin dziecka, na granicy posiadłości w dniu ślubu – daje kwiaty i liście o niezwykłych właściwościach leczniczych.

Samo zdrowie

Upojnie pachnące kwiaty to nie tylko raj dla pszczół, które produkują najlepszy na wszystko lipowy miód. Najczęściej sięgamy po lipę, a właściwie po herbatę lipową kiedy jesteśmy przeziębieni. I słusznie bo napar ten ma w sobie całą aptekę!

Napar z lipy przy pierwszych objawach przeziębienia czy grypy może zapobiec rozwijaniu się choroby. Każda szeptucha zalecała to lekarstwo, plus oczywiście kilka dni pod pierzyną.  Lipa ma właściwości rozgrzewające, napotne, przeciwzapalne. Wypocony delikwent dobrze spał bo dodatkowo nie męczył go kaszel. Dzięki substancjom śluzowym wspomagającym błony śluzowe górnych dróg oddechowych. A zanim jeszcze wypijemy cudownie pachnącą herbatę bo jest zbyt gorąca  warto zrobić  kilka minut inhalacji. Samo zdrowie!

Napar z lipy polecany jest też przy problemach z trawieniem, działa lekko rozkurczowo, zwiększa ilość przepływającej do dwunastnicy żółci, zmniejsza napięcie mięśni gładkich, zalecany jest przy problemach metabolicznych, problemach z układem moczowym. Trzy filiżanki naparu dziennie i problem z zatrzymywaniem wody załatwiony!

Nie tylko łóżko z drewna lipowego zapewnia dobry sen. Kąpiel w lipowym naparze i herbatka lipowa polecane są dla osób w długotrwałym stresie i wycieńczonych. Po takich zabiegach sen przyniesie odprężenie. Jak w Świętym Gaju. Można kupić gotowy olejek eteryczny, można samemu przygotować domowe spa gotując liście i kwiaty kilka minut pod przykryciem i dolać do wanny. Dobra noc gwarantowana.

Nasze przodkinie, zielarki i szeptuchy, nasze babcie doceniały też lipę jako naturalny kosmetyk. Kąpiel z lipą to nie tylko dobry sen, to także balsam dla podrażnionej skóry, walka z trądzikiem – dzięki właściwościom przeciwzapalnym. Okład z lipy niweluje cienie i opuchliznę pod oczami, rozjaśnia piegi. Przy cerze naczynkowej warto zrobić tonik lipowy, słabe zniszczone włosy, głowę nękaną przez łupież płukać wywarem z liści kwiatów lipy.

Czy trzeba natychmiast wykupić z okolicznych zielarni cały zapas lipy? Przecież zima za pasem ! Teoretycznie – można, właśnie teraz zebrać młode liście i kwiaty. Ususzyć, spakować, używać. Można, ale pod jednym warunkiem;  tylko wtedy kiedy lipa rośnie na uboczu, z daleka od dróg i innych przemysłowych trucicieli;    jeśli nie zepsujemy przy zbiorze drzewa, tzn nie ogołocimy go do cna tnąc kwitnące gałęzie i zrywając korę;   jeśli umiejętnie wysuszymy zbiory, bo zapleśniałe i zakurzone kwiaty będą trucizną zamiast lekarstwa.

Niech więc zbiorami nadal zajmują się szeptuchy, babki i specjaliści – my zadbajmy o produkty kupione z certyfikatem jakości. Bo pierwsze – nie szkodzić i lepiej skorzystać z rady Jana Kochanowskiego: „… siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie!…” (Jan Kochanowski „Na lipę”

Małgorzata Starzyńska

Źródła: M. Ziółkowska. 1983. Gawędy o drzewach. E. Marszałek. 2014. Las i drzewa w kulturze i wierzeniach. S. Kossak. 2017. O ziołach i zwierzętach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here