Kolorowy świat stylistki

638

W poszukiwanie własnej drogi na działalność biznesową Aleksandra Krężel zaraz po maturze zajęła się stylizacją rzęs. Początkowo nie myślała o studiach, tylko o niezależności finansowej. Przypadek zrządził, że zmieniła zdanie i połączyła pracę  stylistki z pięcioletnią nauką w Wojskowej Akademii Technicznej. Była pilną studentką zarządzania zasobami ludzkimi na Wydziale Cybernetyki, ale nie zrezygnowała z wcześniejszych marzeń o własnym gabinecie wizażu. Dyplom WAT nobilituje, lecz na razie leży w szufladzie. Przegrał z pasją do stylizacji rzęs i planami do zgłębiania wiedzy o ludzkiej psychice. Wkrótce rozpoczyna naukę na studiach z psychoseksuologii.

– Zdobyte przez panią wykształcenie zawodowe na prestiżowej uczelni można jakoś pogodzić z wykonywaną pracą stylistki rzęs i zainteresowaniami psychologią?

–  Studia z zarządzania zasobami ludzkimi na WAT przygotowują absolwentów do pracy w korporacjach, ale ja tam nie pasuję. Mam kolorowe włosy, kolczyki na twarzy i w uszach, ciało ozdobione tatuażami o motywach roślinnych i zwierzęcych. Osoba zarządzająca zespołami w dużych firmach powinna mieć skromniejszy wygląd, przynajmniej takie są u nas oczekiwania. Ja jestem wierna swoim ideałom, dlatego nie pracuję w korporacji, tylko tworzę swoją markę współpracując ze Studiem U2 na Marszałkowskiej. Kocham swoją pracę, dobrze się w niej czuję i nieźle zarabiam. Jedyny mankament to brak bodźców do rozwoju i stymulacji mózgu. Dwa lata po studiach w moje życie wkradła się pewna monotonia. Praca, dom, praca dom i tak w kółko. Kiedy studiowałam i pracowałam jednocześnie było inaczej, dlatego zamierzam kontynuować naukę, ale już w zupełnie innej dziedzinie, bo w psychoseksuologii. Mój dyplom ukończenia pięcioletnich studiów w Wojskowej Akademii Technicznej na razie leży w szufladzie, ale z pewnością kiedyś mi się przyda.

– Dlaczego wybrała pani studia  z zarządzania na WAT, skoro są dalekie od głównych zainteresowań? 

– Zdecydował przypadek, ponieważ nie zamierzałam w ogóle studiować. Zaraz po maturze chciałam zajmować się profesjonalnie czymś co mi się opłaci i udowodnić światu, że bez studiów da się zarabiać niezłe pieniądze i robić karierę. Kiedy rodzice już pogodzili się z moją decyzją, nagle trafiłam w prasie na ogłoszenie, że  na Wydziale Cybernetyki WAT jest kierunek ze specjalizacją zarządzania zasobami ludzkimi. I to mnie zainspirowało. Pomyślałam że fajnie byłoby pracować z ludźmi i kierować zespołem. Podzieliłam się tym pomysłem z moją ówczesną partnerką, która wyznała, że będzie ze mnie dumna jeśli skończę takie trudne i prestiżowe studia. Zajmowałam się już wtedy stylizacją rzęs, po odbyciu specjalistycznych kursów przygotowujących do tego zawodu i uznałam, że pogodzę tę pracę z nauką. Chciałam zarabiać, żeby uniezależnić się finansowo od rodziców i mieszkać samodzielnie.  W naukę i stylizację rzęs angażowałam się na sto procent, bo taką mam naturę.  Przez 5 lat nie opuściłam chyba żadnych zajęć, ani wykładów na uczelni.  Przez cały ten czas byłam starostą roku. Pilnie się uczyłam i precyzyjnie wykonywałam swoje obowiązki od świtu do nocy.  Z egzaminów przedmiotowych miałam prawie same piątki, a z pracy stylistki rzęs wiele satysfakcji  wynikającej z zachwytu klientek.  To mnie skusiło, żeby nadal się tym zajmować. Z wyuczonej wiedzy z zarządzania na początku nie  korzystałam, ale coraz bardziej zaczynam ją doceniać.

– Ta wiedza pomaga pani w prowadzeniu działalności biznesowej?

W mojej niewiele, bo nie zarządzam zespołem, ale pracuje też dla drugiego salonu na zasadach świadczenia usług B2B i zdarza mi się doradzać w sprawach biznesowych. Kiedy rozmawiamy o umowach, rozliczeniach finansowych i podatkach to wspieram się wyuczoną wiedzą. Mam analityczny umysł i na studiach bardzo mnie interesowały statystyki, księgowość i wszystkie zagadnienia związane z zarządzeniem i ta wiedza pozostała mi w głowie. Na pewno ułatwia mi też codzienne funkcjonowanie, załatwianie urzędowych spraw, prowadzenie rozmów z partnerami biznesowymi, profesjonalne redagowanie pism i maili do różnych instytucji. Wyręczam w tym czasami też inne osoby, z którymi współpracuję. Studia na WAT dużo mi dały, nawet jeśli nie pracuję stricte w wyuczonym zawodzie. Kiedy skończę dodatkowo psychologię z pewnością uda mi się połączyć te dwie wyuczone dziedziny.

– Wybór kolejnej profesji wynika z określonych potrzeb?

– W moim życiu rządzi przypadek. Algorytmy sztucznej inteligencji podsyłają mi różne pomysły.  Kiedy wyświetlił mi się w internecie  kurs na stylizację rzęs, to skorzystałam z tej propozycji.  Okazało się, że mam do tego smykałkę i potrafię wykonywać to w precyzyjny sposób. Mam artystyczny zmysł i dużo cierpliwości do takiego dłubania przy zagęszczaniu i przedłużaniu rzęs. Dobrze się w tym odnalazłam. Robię stylizację dostosowaną do osobowości i charyzmy poszczególnych klientek, bo każda z nich jest inna. Widzę  czy pasuje jej ostra czy naturalna stylizacja. Bardzo lubię obserwować ludzi i moje zainteresowanie kolejną profesją właśnie z tego wynika.  Wybrałam psychologię na prywatnej, warszawskiej uczelni Collegium Humanum ze względu na specjalizację  z psychoseksuologii dla magistrów i licencjatów, dlatego studia magisterskie potrwają tylko 2,5 roku. Jest to dziedzina w której najbardziej chciałabym się wykształcić. Nie wykluczone, że po ukończeniu tej uczelni zajmę się badaniami naukowymi i zrobię doktorat z tej dziedziny, a może pójdę nawet o krok dalej. 

– Myśli pani o działalności naukowej czy praktycznej jako psychoseksuolog?

Swoją działalność chciałabym skoncentrować  przede wszystkim na pomaganiu osobom ze środowiska LGBT oraz edukacji ludzi na tematy z tym zwiazane. Ta grupa mniejszości seksualnej bardzo potrzebuje profesjonalnego wsparcia. Przekonałam się o tym prowadząc w przeszłości bloga  adresowanego do tej grupy. Dużo wiem na ten temat, bo sama należę do tego środowiska. Przez kilka lat byłam związana z dziewczyną, z którą rozstanie było dla mnie dość traumatyczne.  Traf chciał, że poznałam wspaniałego człowieka, który pomógł mi przez to wszystko przejść i od 2 lat jestem w związku z moim partnerem. Od dziesięciu lat doświadczam różnych problemów, dylematów, hejtu czy ciekawości w związku z tym, iż należę do tak zwanej mniejszości, jednak nie do końca jest nas tak mało. Dlatego też chcę zgłębić temat psychoseksuologii i pomagać osobom LGBT oraz innym, zrozumieć nasz kolorowy świat.  Prywatna praktyka terapeutyczna jest kusząca, ale chciałabym również prowadzić badania oraz szereg warsztatów i wystąpień uświadamiających wielu ludzi w tematach związanych z seksualnością oraz płcią czlowieka. Myślę, że przy mojej determinacji dokładnie tak będzie, a z czasem być może napiszę też o tym książkę. Mój świat jest kolorowy i chętnie podzielę się z innymi dość bogatym doświadczeniem, pomimo, że mam dopiero 27 lat. Mogę już teraz powiedzieć, że mnie w trudnych chwilach bardzo pomagała miłość do zwierząt. Swego czasu miałam nawet w domu mini zoo. Teraz zostały mi tylko pieski, egzotyczne ptaszki oraz jaszczurka, którymi wspólnie opiekujemy się z moim chłopakiem. Jestem mu wdzięczna, że bardzo mnie we wszystkim wspiera i dopinguje do realizacji moich kolejnych planów.   

Z Aleksandrą Krężel rozmawiała Jolanta Czudak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here