Konflikt szkodzi przedsiębiorcom, organizacjom i środowisku pracodawców

133

Kontrowersje wokół wyboru Andrzeja Malinowskiego, prezydenta Pracodawców RP na przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego podzieliły środowisko. O zakończenie wojny między organizacjami pracodawców zaapelował Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club. Spersonalizowany konflikt  wystawia nam jak najgorszą opinię w sytuacji, kiedy powinniśmy jednoczyć się w zgodzie wobec zagrożeń, z którymi styka się polska gospodarka, napisał w swoim apelu do szefów organizacji pracodawców zasiadających w RDS.

– Polska jest dzisiaj pełna nienawiści politycznej. Opamiętajmy się – nie dołączajmy do niej, kierując w stosunku do siebie pretensje i roszczenia natury prywatnej i sądowej. Andrzej Malinowski i Cezary Kaźmierczak, przewodniczący Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, dali się poznać w przeszłości jako osoby o zdecydowanych charakterach, wartościowi ludzie, którzy wnieśli w rozwój naszego życie gospodarczego wiele dobrego. Unieście się ponad animozje. Wielokrotnie dawaliście dowód swojej roztropności. Zakończmy ten spór w imię trudnych wyzwań jakie się pojawiają przed polskimi przedsiębiorcami i pracodawcami oraz całą gospodarką narodową – apelował Goliszewski.

Kandydatura Malinowskiego wzbudzała sporo kontrowersji na wiele miesięcy wcześniej. Nie została przyjęta jednomyślnie. Cztery spośród pięciu organizacji pracodawców wskazało prezydenta Pracodawców RP jako nowego przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego, który ma tę funkcję objąć od 23 października. Sprzeciwił się temu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), który wysłał pismo do Prezydenta RP z prośbą o interpretację budzącej wątpliwości procedury, dotyczącej wskazania nowego przewodniczącego. W ocenie związku przewodniczący RDS nie posiada kompetencji do wskazywania kolejnych szefów Rady Dialogu Społecznego. Cztery pozostałe organizacje pracodawców  takich wątpliwości nie mają.

Jak ten spór zostanie rozstrzygnięty okaże się wkrótce. Z pewnością jednak Marek Goliszewski ma rację. Konflikt nie służy dobrze środowisku. W podobnym tonie wypowiada się również Cezary Kaźmierczak, przewodniczący Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Na spotkaniu z przedstawicielami Warszawskiej Izby Gospodarczej  (17 października) nie odnosił się co prawda do wyboru nowego przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego, lecz do konieczności integrowania działań przedsiębiorców. Powiedział m.in. :  Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zajmuje się głównie działalnością lobbingową i legislacyjną. Z Brukseli dochodzą często niepokojące informacje dotyczące wprowadzania nowych regulacji m.in. w ochronie środowiska, które wymykają się spod kontroli racjonalnego myślenia. Nasza organizacja stara się na bardzo wczesnym poziomie legislacji wykryć takie zagrożenia. To można porównać do gaszenia pożaru. Jeśli nie zintegrujemy wysiłków w obronie naszych interesów, to  odbije się to bardzo negatywnie na działalności  wielu małych i średnich przedsiębiorstw. Za nieudolność polityków po raz kolejny zapłaci polski biznes. Niekorzystne regulacje politycy próbują przerzucać na barki małych firm, a nie koncernów, których ich boją.  Mówiąc metaforycznie mogę powiedzieć, że strategie polskiego rządu ukształtował dawno temu Adam Mickiewicz: „Szabel nam nie zbraknie, szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na przedzie i jakoś tam będzie”.  Ten cytat charakteryzuje podejście do polskiej gospodarki i przedsiębiorczości.  Jeżeli nadal bez dialogu i rozmów z przedsiębiorcami, będziemy w panice wprowadzać różne dyrektywy na dwa miesiące przez upływem terminu, który zagraża  konsekwencjami finansowymi, to pogrążymy naszą gospodarkę  w chaosie, a wielu biznesmenów skażemy na niebyt. Zamiast się kłócić między sobą,  najwyższy czas na integrację wysiłków organizacji gospodarczych i przedsiębiorców. Tylko to wyjdzie wszystkim na dobre, bo na polityków działa wyłącznie strach.  My jesteśmy na taką integrację otwarci, podsumował Cezary Kaźmierczak. (JC)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here