Koordynatorzy pomocy dla szpitali podsumowuję walkę z koronawirusem

256

Pracownicy warszawskich szpitali zgłosili zapotrzebowanie na ponad 82 tysiące artykułów. W całym woj. mazowieckim w systemie zarejestrowało się 78 placówek. To zaledwie wycinek działań platformy www.wsparciedlaszpitala.pl. Opracowana przez polskich naukowców i programistów strona łączy szpitale oraz domy pomocy społecznej z darczyńcami – firmami oraz osobami prywatnymi. Korzysta z niej już blisko 700 ośrodków w całej Polsce, a zgłoszone przez nich zapotrzebowanie wynosi ponad 2,5 mln artykułów.

Sprawne przekazanie pomocy zapewnia ponad 330 lokalnych koordynatorów, którzy pracują na zasadach wolontariatu.  Michał Przedlacki, jedna z osób zaangażowanych w działania akcji „Wsparcie dla Szpitala” koordynuje pomoc we wszystkich warszawskich placówkach oraz na terenie woj. mazowieckiego. Wspiera również w udzielaniu pomocy te grupy, które organizują się oddolnie i chcą działać na rzecz walki z pandemią. Praca koordynatora jest intensywna, ale daje również ogromną satysfakcję. – Do tej pory brałem udział w organizowaniu i zabezpieczaniu dostarczenia pomocy do 41 placówek, w tym szpitali, DPS-sów i przychodni. Placówki przekształcone do walki z koronawirusem z reguły otrzymują pomoc państwową, dlatego najwięcej potrzeb zgłaszają pozostałe szpitale, niejednoimienne. Najgorzej jest z dostępnością kombinezonów barierowych z tkaniny Tyvex i masek całotwarzowych wraz z filtrami. Ale brakuje również maseczek FFP3, gogli, przyłbic. Dzięki zaangażowaniu społeczeństwa szyte są wielorazowe maseczki w ilości setek tysięcy, drukarnie 3D lokalnie przygotowują przyłbice, ale to nadal kropla w morzu potrzeb – dodaje Michał Przedlacki.

Dla Małgorzaty Kuczyńskiej włączenie się w działania pomocowe również było oczywistością, tym bardziej, kiedy ze względu na koronawirusa Klub Honorowych Dawców Krwi „DAR SERCA”, do którego należy, czasowo zawiesił akcje krwiodawstwa pomiędzy marcem a majem 2020 r. Jednak pomoc nadal była potrzebna, dlatego w imieniu Klubu Małgorzata zaczęła działać w ramach akcji „Wsparcie dla Szpitala”. Koordynuje wsparcie logistycznie oraz szuka kolejnych darczyńców. – Moja pomoc została skierowana przede wszystkim do służb medycznych i opiekuńczych, które stały na pierwszej linii kontaktu z osobami zakażonymi. Wielogodzinne, wykańczające dyżury, brak podstawowych środków ochrony osobistej (maseczki, fartuchy, przyłbice i inne) pokazały, że takie wsparcie jest niezwykle ważne i potrzebne – mówi Małgorzata Kuczyńska. Na pierwszy ogień, Klubowi udało się zorganizować posiłki dla medyków ze Szpitala Bielańskiego. – To było coś cudownego, a ja… dostałam skrzydeł! Działać, działać. POMAGAĆ!!! – dodaje Kuczyńska.

Na początku kwietnia koordynatorka dotarła do ogłoszenia firmy, która zaoferowała możliwość druku przyłbic dla medyków. Od tego czasu przyłbice otrzymały placówki medyczne i opiekuńcze nie tylko w Warszawie, ale również w Polsce. Wszystko w ramach akcji „Wsparcie dla Szpitala”. Dodatkowo, udało się zorganizować fartuchy, a rodzice uczniów jednej ze szkół uszyli maseczki wielorazowego użytku specjalnie dla DPS Kombatant.

Dzięki akcji „Wsparcie dla Szpitala” łatwiej zorganizować się także innym inicjatywom. Tak było z Grupą Mocy dla Szpitali Warszawskich, pierwotnie działającą jedynie jako Grupa Mocy dla Zakładu Radioterapii. Zaczęło się od 5 osób, obecnie jest ich 90-tka. – Ponieważ urośliśmy w siłę, postanowiłam podzielić pracę pomiędzy różne podgrupy i na różne rodzaje wsparcia. Niedawno nasza grupa wspomagała Szpital Kliniczny przy ul. Karowej oraz ośrodek Caritas. Dzięki platformie „Wsparcie dla Szpitala” mamy ułatwiony dostęp do DPS-ów. Od kiedy dołączyliśmy do systemu „WdS” mamy również więcej swobody i możemy rozplanować dostawy na cały miesiąc – mówi Anna Stankiewicz, koordynatorka lokalna akcji „Wsparcie dla Szpitala”.

Obecnie są umówieni m.in z DPS-em „Matysiaki” przy ul. Arabskiej na uszycie 1000 maseczek do końca maja. Swoje maseczki dostarczają tam średnio raz w tygodniu. – Dzięki rozmowom z pracownikami służby zdrowia wiemy, które maseczki mają szansę służyć danej placówce, a które nie. Mamy wypracowany wzorzec maseczki: rodzaj materiału, gramatura, rodzaj wiązania, rodzaj usztywnienia. Po konsultacjach z lekarzami dobieramy także filtry – dodaje Stankiewicz.

Annie Stankiewicz, dzięki zaangażowaniu w koordynację dostaw maseczek do szpitali udaje się realizować także własny cel. – Jeśli ktoś jest wolontariuszem i ma misję, to inaczej przeżywa pandemię. To stało się moim motorem do działań. Nie chciałam się poddać beznadziei, ale mieć poczucie, że robię coś ważnego i potrzebnego. Żeby ten czas mi się kojarzył dobrze, a nie z tym, że się boję. I widzę, że to się udziela innym ludziom – dodaje Stankiewicz.

Koordynator lokalny na wagę złota

Jak podkreślają założyciele platformy, bez zaangażowania takich osób jak Michał, Małgorzata czy Anna, ich projekt nie miałby szans na powodzenie. Koordynatorzy lokalni działają całkowicie charytatywnie, poświęcając swój czas i wykorzystując umiejętności.

– To koordynatorzy są krwiobiegiem platformy – opowiada współtwórca platformy, Jakub Jasiczak. – Oni właśnie odpowiadają za dostarczenie produktów: we właściwej ilości, do właściwej placówki i od właściwego darczyńcy. To jest ich ogromny, osobisty wkład we wsparcie placówek medycznych.

Do systemu codziennie rejestrują się nowe szpitale oraz domy pomocy społecznej. Przy rosnącej liczbie potrzebujących placówek, zapotrzebowanie na koordynatorów nie zmniejsza się. Aby przyłączyć się do akcji wystarczy wypełnić formularz rejestracyjny na stronie wsparciedlaszpitala.pl. Każde zgłoszenie jest weryfikowane przez organizatorów, a chętni zanim zaczną pomagać, przechodzą obowiązkowe szkolenie. Już będąc „w akcji” mogą liczyć na stałe wsparcie zespołu ds. koordynatorów.

Cechy dobrego koordynatora

Twórcy platformy podkreślają, że oczywiście jest lista ważnych warunków, które na pewno są przydatne w pracy koordynatora: posiadanie własnego środka transportu, koniecznego do przewożenia produktów, bardzo dobra organizacja pracy oraz dyspozycyjność. Nie są to jednak warunki konieczne.

– Szukamy przede wszystkim osób zakręconych, pozytywnych, z pasją do pomagania. Dla których, nie ma rzeczy niemożliwych. Wierzymy, że takie osoby, które po prostu chcą pomagać, które rozumieją, jak wielkie znaczenie ma prosty transport maseczek do szpitala, znakomicie sprawdzą się w roli koordynatorów – mówi Jakub Jasiczak.

O projekcie

Darmową platformę Wsparciedlaszpitala.pl stworzyli wolontariusze Fundacji PARK, programiści firmy Clorce i naukowcy Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz grupa społeczników. Partnerem merytorycznym inicjatywy jest Polska Federacja Szpitali.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here