Małe elektrownie liczą na większy rozwój

252

Właściciele większości małych elektrowni wodnych doczekali się jesienią 2021 r. wydłużenia korzystnego systemu wsparcia. Nie eliminuje to jednak obaw o dalsze losy wielu wiekowych obiektów. Jednocześnie branża liczy też, że poprawi się klimat inwestycyjny dla budowy nowej hydroenergetyki.

Wspomniane na wstępie wsparcie jest oparte na systemie FIT/FIP, czyli taryf gwarantowanych (feed in tariff) oraz dopłat do ceny rynkowej (feed in premium). Wprowadzono go w 2018 r. i jest on przeznaczony nie tylko dla hydroenergetyki, ale też dla biogazowni. Do systemu FIT mogą przystąpić instalacje o mocy mniejszej niż 500 kW, a do FIP obiekty o mocy w przedziale od 500 kW do nieprzekraczającej 1 MW.

Jak przypomniała Ewa Malicka, prezes Towarzystwa Małych Elektrowni Wodnych (TRMEW), w 2020 r. mijał 15-letni okres wsparcia dla ponad połowy istniejących MEW. Dzięki nowelizacji ustawy o OZE, która weszła w życie pod koniec października 2021 r., udało się przedłużyć o dwa lata okres wsparcia dla instalacji, które przynajmniej przez pięć lat korzystały z systemu zielonych certyfikatów.

– Wprowadzony w październiku 2005 r. system certyfikatów objął wszystkie istniejące wówczas instalacje OZE. Były to przede wszystkim elektrownie wodne – ok. 400. Teraz sukcesywnie z systemu wsparcia będą wychodzić MEW, które powstały po 2005 r., ale nie jest to już tak liczna grupa kończąca wsparcie w tym samym terminie – powiedziała Malicka w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl.

– Obecnie ceny energii na rynku hurtowym mocno poszły w górę, ale jeszcze w ubiegłym roku były dosyć niskie. Dlatego wizja zakończenia wsparcia budziła obawy co dalszego utrzymania się na rynku wielu MEW – dodała 

Wsparcie niezwykle korzystne

Jak działa system FIT/FIP? W komentarzu po nowelizacji przepisów tłumaczył to Piotr Szwarc, specjalizujący się w tematach energetycznych adwokat kancelarii CCLaw. – W ramach FIT wytwórca zyskuje uprawnienie do sprzedaży wytworzonej energii elektrycznej tzw. sprzedawcy zobowiązanemu (czyli największej spółki obrotu energią elektryczną, działającej na terenie danego operatora systemu dystrybucyjnego), po cenach wynoszących 95 proc. ceny referencyjnej obowiązującej na dzień złożenia deklaracji – wskazał Szwarc.

W 2021 r. cena referencyjna dla hydroelektrowni wynosiła 640 zł za MWh. Natomiast w systemie FIP instalacje mogą zyskać prawa do pokrycia 90 proc. ujemnego salda, czyli różnicy między ceną referencyjną a średnimi cenami energii elektrycznej na rynku. W tym przypadku właściciel sprzedaje energię do wybranego podmiotu innego niż sprzedawca zobowiązany. W ubiegłym roku cena referencyjna w FIP dla hydroenergetyki wynosiła 575 zł za MWh.   Tomasz Elżbieciak

Czy to oznacza że małe elektrownie zaczną się znowu rozwijać? Czy budowa małych elektrowni wodnych się opłaca? Czy w Polsce są miejsca gdzie można budować nowe? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl LINK: https://wysokienapiecie.pl/44776-male-elektrownie-licza-na-wiekszy-rozwoj/#dalej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here