Mali podstępnie atakują

484

Większość z nas ma już serdecznie dosyć siedzenia we własnych kątach i z radością przyjęła wiadomość o wycofywaniu się rządu z niektórych obostrzeń. Zniesienie zakazu wstępu do parków i lasów daje nadzieję na obcowanie z naturą. Abyśmy tylko nie przesadzili z tym entuzjazmem korzystania z uroków przyrody.

Jak powiedział minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski- nie można zamknąć ludzi w domach na rok. Ale to nie znaczy, że mamy zapomnieć o ostrożności i rozwadze. Wyjście na kilkuminutowy spacer to nic złego, szczególnie, że słoneczna pogoda wzmaga naszą chęć bycia bliżej natury. O ile parki są opcją w miarę bezpieczną, o tyle jeśli chodzi o lasy powinniśmy być bardzo ostrożni. Wielu Polaków bardzo się oburzyło, kiedy wprowadzono zakaz wstępu do lasu. Był on co prawda wprowadzony ze względu na koronawirusa, jak większość obecnie obowiązujących obostrzeń, ale to nie jest jedyny powód, dla którego powinniśmy ograniczyć wędrówki po lesie.

Ta zima była jedną z najlżejszych jakie mieliśmy w ostatnich latach. Opady śniegu były bardzo znikome, a mróz to zdecydowanie za mocne określenie wobec temperatury jaką mieliśmy w okresie od grudnia do początku marca. Kilkukrotnie tylko wystąpił spadek temperatury poniżej -10 ⁰C. Skutkiem tego jest niewymarznięcie kleszczy, które jak donosi mieszkaniec jednej spod ostrowskich wsi, który wybrał się na spacer, jeszcze przed wprowadzeniem zakazu, atakują ze zwielokrotnioną częstotliwością. Dobrze, że mimo dobrej pogody ubrałem się wielowarstwowo od stóp do głów, bo po powrocie całe ubranie było usiane tymi małymi szkodnikami- przestrzegał. Dlatego, mimo że, 21 kwietnia zakaz wstępu do lasów zostanie zniesiony powinniśmy być bardzo ostrożni i dobrze przygotować się do takiego spaceru. Warto się dobrze ubrać i obowiązkowo należy przestrzegać wszelkich zaleceń dotyczących zakrywania nosa i ust, kiedy będziemy opuszczali własne podwórko. W końcu nikt chyba nie ma ochoty na przyniesienie do domu małego pasożyta, a szczególnie na zachorowanie na boreliozę, niemniej groźną jak wirus.

Autorka: Ewa Karpińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here