Metawersum – Internet nowej generacji

600

Metawersum będzie nową formą interakcji z cyberprzestrzenią. To jak będziemy z tej technologii korzystać zależy od nas. Jej wpływ będzie jednak zależał też od indywidualnych cech psychicznych. Wierzę, że jesteśmy w stanie zaadaptować się do metawersum, ale wszystkie skutki trudno przewidzieć – mówi PAP dr Marta R. Jabłońska. doktor nauk ekonomicznych w zakresie nauk o zarządzaniu, adiunkt na Wydziale Informatyki Ekonomii Uniwersytetu Łódzkiego. Jej badania koncentrują się na cyberpsychologii i sztucznej inteligencji, dotyczą zachowań przejawianych w cyberprzestrzeni oraz wpływu nowoczesnych technologii na jednostki, społeczeństwa i biznes.

Metawersum (Metaverse) to Internet nowej generacji, dostępny za pomocą rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości (AR/VR). Wizję metawersum pod koniec października zaprezentował Mark Zuckerberg. O potencjalnych zagrożeniach ze strony metawersum opowiada dr Marta R. Jabłońska –  Cała współczesna technologia i cywilizacja rozwija się szybciej, niż następuje ludzka ewolucja. Można chyba powiedzieć, że ewolucyjnie niewiele w ciągu ostatnich kilkuset lat się zmieniliśmy, a postęp świata jest niesamowity. Oczywiście dostosowujemy się do tempa życia i wymogów świata, ale czy to pozostaje bez wpływu na zdrowie?

Żyjemy w czasach nadmiernej konsumpcji i przesytu informacją. Często jesteśmy przebodźcowani, mamy wrażenie, że szybko się wypalamy. Wpływ metawersum i wirtualnych światów na psychikę będzie jednak zależał także od tego, jak często i w jaki sposób będziemy z tych technologii korzystali, a także od indywidualnych cech psychicznych. – Wierzę, że jesteśmy w stanie się zaadaptować do metawersum, podobnie, jak do Internetu, czy pracy zdalnej, ale wszystkie skutki trudno jest przewidzieć, dodaje adiunkt.

Metawersum niesie na sobą określone zagrożenia. Zjawisko ma dwie strony – pozytywną i negatywną. Jeśli chodzi o tę pierwszą, to swoboda doświadczana w internecie pozwala poczuć się nieco pewniej i przez to zainteresować się rzeczami, do których zwykle nie mamy dostępu, czy rozmawiać o nich, ponieważ np. w prawdziwym świecie blokuje nas nieśmiałość. Jednak swoboda może też zamienić się w poczucie bezkarności i w ten sposób stwarzać zagrożenie dla własnego „ja”, a także dla innych. W grę wchodzi tutaj kilka czynników, takich jak anonimowość, niewidoczność, opóźniona reakcja, solipsystyczna introjekcja oraz neutralizacja statusu społecznego. Mówiąc prościej, czujemy się nierozpoznawalni, ukryci za bezpiecznym ekranem, możemy reagować, kiedy mamy na to ochotę i nie przejmować się reakcją drugiej strony.

 Rzeczywistość taka wydaje się czymś nieprawdziwym, co dzieje się tylko w naszej głowie, a nie w świecie, wreszcie – czujemy się równi, pozbawieni autorytetów i statusu społecznego. Taka mieszanka może się okazać wybuchowa. Jesteśmy gotowi zagrażać innym bez poczucia, że robimy komuś krzywdę, że po drugiej stronie znajduje się prawdziwy człowiek, który może cierpi, może ma myśli samobójcze. Wirtualna rzeczywistość może przyczynić się do eskalacji efektu odhamowania, jeśli ktoś ukryje się pod postacią awatara lub nawet podszyje się pod kogoś innego.

Mówiąc o zagrożeniach związanych z metawersum należy też wspomnieć o dwóch potencjalnych rodzajach wykluczenia. O pierwszym było już głośno choćby w przypadku mediów społecznościowych – FOMO (Fear of Missing Out) – bo o nim mowa, to strach przed pozostaniem w tyle, nie na bieżąco wobec wydarzeń odbywających się poprzez te media. Metawersum może być kolejnym rozwiązaniem, w którym niektórzy będą uczestniczyć właśnie z powodu „trzymania ręki na pulsie”. Drugie wykluczenie, to wykluczenie cyfrowe, informacyjne, które rodzi się z nierównego dostępu do usług informatycznych. Jeżeli – na pewnym etapie – metawersum stałby się niezwykle popularny, osoby z wykluczeniem cyfrowym, mogłyby odczuwać je jeszcze silniej.

Czytaj więcej na nauka  w Polsce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here