Nanogąbki – nowa broń przeciw SARS-CoV-2 i innym wirusom

108

Nowo opracowane nanocząstki działają niczym gąbki – przyciągają wirusa silniej niż żywe komórki człowieka i w ten sposób mogą zapobiec zakażaniu komórek. Zdaniem naukowców można je będzie podawać np. w postaci sprayu do nosa, a działać mają w przypadku różnych chorób. Naukowcy z Boston University i University of California, San Diego opracowali nietypową metodę walki z wirusami, a opisali ją na łamach pisma „ACS Nano Letters”.

Nowa technologia opiera się na bardzo małych, tworzonych w nanoskali kropelkach przypominającego miękki plastik polimeru, pokrytych fragmentami żywych komórek płuc i błonami komórek odpornościowych.

„To małe kawałeczki plastiku zawierające tylko zewnętrzne fragmenty komórek, bez żadnej, wewnętrznej, komórkowej maszynerii, jaka znajduje się w żywych komórkach. Koncepcyjnie to prosty wynalazek. Usuwa wirusa jak gąbka” – opisuje Anthony Griffiths jeden z autorów publikacji.

„Wygląda to jak nanocząstka pokryta kawałkami błon komórkowych. Małe krople udają komórki z błoną” – dodaje prof. Anna Honko, jedna z autorek wynalazku.

SARS-CoV-2 w czasie infekcji wyszukuje specyficzne receptory w błonach komórek płuc i się do nich przyłącza. To pozwala mu wniknąć do komórki. Tymczasem nowe nanocząstki przyciągają wirusa silniej niż żywe komórki człowieka i w ten sposób mogą zapobiec zakażaniu komórek. „Stawiamy na to, że nanocząstki działają jak przynęta, konkurują z komórkami o wirusa” – wyjaśnia Griffiths.

To dlatego badacze nazywają swój wynalazek nanogąbkami. Kiedy wirus się do tych cząstek przyłączy, ginie. Choć do tej pory naukowcy przyprowadzili tylko eksperymenty na komórkach, są zdania, że biodegradowalne nanogąbki razem z wirusami zostaną usunięte przez układ odpornościowy. Nieustannie przecież rozkłada on i usuwa martwe komórki, które zakończyły życie w wyniku infekcji czy zgodnie ze swoim cyklem.

Zdaniem badaczy nie tylko SARS-CoV-2 mógłby być usuwany z organizmu w taki sposób, ale także inne wirusy nawet np. Ebola, wirus grypy i inne, groźne zarazki. „Zwykle eksperci szukający nowych leków dokładnie poznają szczegóły na temat danego patogenu, aby znaleźć odpowiednie cele do zniszczenia go. Nasze podejście jest inne. Musimy tylko wiedzieć, które komórki są celem zarazka. Potem je chronimy, tworząc biomimetyczne przynęty” – tłumaczy jeden z autorów pomysłu, prof. Liangfang Zhang.

Nanogąbki mogą wyłapywać nie tylko wirusy. W podobny sposób mogą się do nich przyłączać cząsteczki, które nasilają stan zapalny. To m.in. silne zapalenia są przyczyną ciężkiego przebiegu COVID-19. Wyłapanie odpowiadających za to cząsteczek mogłoby więc ratować życie i zdrowie.

Co równie istotne, badacze uważają, że ich wynalazek można łatwo zamieć w nieinwazyjną terapię. „Powinniśmy móc podawać je prosto do nosa – mówi o nanogąbkach prof. Griffiths – W przypadku ludzi powinno powstać coś w rodzaju sprayu do nosa”.

Pacjentom pod respiratorem można by natomiast podawać nowego typu środek prosto do płuc. Teraz naukowcy chcą sprawdzić, jak nanogąbki radzą sobie z usuwaniem koronawirusa u zwierząt. (PAP)

Więcej informacji na stronach: https://www.bu.edu/bu-article/tiny-decoy-sponges-attract-coronavirus-away-from-lung-cells-bu-neidl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here