Żyjemy w czasach sztucznej inteligencji, komputerów kwantowych i badań pozwalających zajrzeć w najgłębsze zakamarki ludzkiego mózgu. Wydawałoby się, że współczesna nauka potrafi już wyjaśnić niemal wszystko. A jednak czasami spotykamy ludzi, których doświadczenia wymykają się prostym definicjom i prowokują do zadawania pytań.
Podczas II Festiwalu Zdrowia i Radości w Wilczej Wólce na Mazowszu spotkałam wiele nieprzeciętnych osób. Jedną z nich była Sylwia Discher – pasjonatka rozwoju osobistego, uczestniczka szkoleń z zakresu naturopatii i pracy z energią, która poszukuje harmonii między światem rozumu a intuicji.
Z wykształcenia jesteś prawniczką, zawodowo związaną z administracją publiczną. Jak udaje Ci się pogodzić tak odległe od siebie obszary?
Od lat zgłębiam zagadnienia związane z rozwojem świadomości, emocji i wewnętrznej równowagi. Już od najmłodszych lat miałam poczucie, że odbieram świat nieco inaczej niż większość ludzi. Widziałam jak otacza ich kolorowa aura. Jednych otaczało biała świetlistość, innych niebieska czy zielona. Z czasem zaczęłam szukać odpowiedzi na pytania dotyczące natury człowieka, emocji i wpływu naszych doświadczeń na codzienne życie. To zainteresowanie stopniowo prowadziło mnie do kolejnych szkoleń, kursów i spotkań z ludźmi, którzy podobnie jak ja poszukiwali głębszego zrozumienia siebie. Dziś traktuję tę drogę przede wszystkim jako nieustanny proces poznawania człowieka i jego możliwości.
Wiele osób uznaje świat prawa za domenę logiki i faktów. Czy to jest przestrzeń, w której rozum i intuicja mogą się uzupełniać?
Zdecydowanie tak. Wbrew pozorom te dwa światy nie wykluczają się. Prawo nauczyło mnie analitycznego myślenia, szukania zależności i patrzenia na problem z różnych perspektyw. Z kolei intuicja pomaga dostrzegać rzeczy, które nie zawsze da się opisać tabelą czy przepisem. Uważam, że człowiek funkcjonuje najlepiej wtedy, gdy potrafi korzystać zarówno z wiedzy, doświadczenia i logiki, ale także z własnej intuicji i wrażliwości.
Zaskoczyła mnie Twoja niezwykła umiejętność odczytywania informacji z pola energetycznego człowieka i postrzegania świetlistości otaczającej ludzi. To, co zobaczyłaś w moim polu energetycznym jest całkowicie zgodne z moja naturą.
Pole energetyczne człowieka jest bogatym źródłem informacji o nim samym. Możliwe jest dostrzeganie dominujących cech osobowości, emocji, wewnętrznych konfliktów, a nawet potencjału, który dana osoba w sobie nosi. U Ciebie zobaczyłam dużą kreatywność i to, że jesteś osobą nieustannie poszukującą nowych doświadczeń i skoncentrowaną na wspieraniu innych. Jednocześnie jednak zaniedbujesz własne potrzeby. Powinnaś zwracać uwagę na konieczność większego odpoczynku, kontaktu z naturą i odnajdywania przyjemności w codziennym życiu.
Łatwiej chyba jest sprawiać przyjemność innym ludziom niż sobie. Wydaje mi się to trudniejsze nawet niż rozwój wewnętrzy. Czy taki rozwój wymaga szczególnych predyspozycji, czy jest dostępny dla każdego?
Jest dostępny dla każdego. Oczywiście każdy rozwija się w swoim tempie i wybiera własną drogę, ale podstawą jest gotowość do przyjrzenia się sobie i uczciwej rozmowy z samym sobą. Niestety, to często bywa trudniejsze niż zdobywanie kolejnych kompetencji zawodowych.
Jaką rolę odgrywa w tym procesie samoświadomość i praca nad własnymi emocjami?
Kluczową. Nie możemy zmienić czegoś, czego nie dostrzegamy. Samoświadomość pozwala zauważyć własne schematy działania, ograniczające przekonania czy nieuświadomione reakcje. Kiedy zaczynamy je rozumieć, łatwiej jest podejmować decyzje zgodne z tym, kim naprawdę jesteśmy.
Jak można odróżnić intuicję od zwykłych emocji czy wyobrażeń?
To wymaga praktyki i samoobserwacji. Emocje są zazwyczaj gwałtowne, pojawiają się nagle i często są związane z naszymi lękami lub oczekiwaniami. Intuicja jest spokojniejsza. To raczej ciche przekonanie, które pojawia się bez przymusu i bez wewnętrznej presji. Im lepiej znamy siebie, tym łatwiej odróżnić jedno od drugiego.
W swojej pracy spotykasz osoby poszukujące odpowiedzi na różne życiowe pytania. Jakie problemy najczęściej je do Ciebie sprowadzają?
Najczęściej są to kwestie związane z relacjami, poczuciem zagubienia, stresem, wypaleniem zawodowym lub trudnościami w podejmowaniu ważnych decyzji. Wiele ludzi osiąga sukces zawodowy, ale jednocześnie czuje, że czegoś im brakuje. Szukają większej równowagi i chcą lepiej zrozumieć samych siebie, bo coraz więcej osób żyje dziś w permanentnym stresie.
Jakie sygnały świadczą o tym, że organizm potrzebuje zatrzymania i regeneracji?
Często są to sygnały, które początkowo bagatelizujemy: zmęczenie, rozdrażnienie, problemy ze snem, brak koncentracji czy poczucie ciągłego napięcia. Organizm bardzo długo wysyła subtelne komunikaty, zanim zacznie głośno domagać się uwagi. Problem polega na tym, że żyjemy szybko i nie zawsze chcemy ich słuchać. Dopiero kiedy pojawia się kryzys zdrowotny lub emocjonalny, zaczynamy zastanawiać się, co poszło nie tak.
Jakie działania powienien podjąć człowiek przeciążony codziennymi obowiązkami, aby odzyskać większą równowagę?
Przede wszystkim znaleźć choć chwilę tylko dla siebie. To może być spacer, kontakt z naturą, chwila ciszy, dobra książka czy aktywność, która sprawia przyjemność. Warto także nauczyć się rozpoznawać własne emocje i nie tłumić ich w sobie. Organizm potrzebuje zarówno odpoczynku fizycznego, jak i emocjonalnego. To jest najlepszy sposób na odzyskanie siebie.
Co możesz przekazać osobom, które z jednej strony są ciekawe takich zagadnień, a z drugiej podchodzą do nich z dużym sceptycyzmem?
Sceptycyzm jest czymś naturalnym i potrzebnym. Zachęcałabym jednak do otwartości i samodzielnego poszukiwania odpowiedzi. Nie trzeba od razu we wszystko wierzyć. Warto natomiast pozwolić sobie na zadawanie pytań i własne doświadczenia. Czasami to właśnie one okazują się dla nas najlepszym nauczycielem.
Rozmawiała Jolanta Czudak




























