Nie bądźmy obojętni na cierpienie planety!

118

Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Susza daje się we znaki. Słyszymy o tym absolutnie wszędzie: w telewizji, radiu i czytamy w gazetach. Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej powiedział jakiś czas temu, że sytuacja jest najgorsza od ok. 50 lat. Jednak zastanówmy się czy naprawdę wiemy jak duży i ważny jest ten problem? Czy niestety bagatelizujemy to, tak samo jak troskę o środowisko?
 Mamy suszę i to nie ulega wątpliwości. Z przerażeniem przyglądam się miejscu, w którym mieszkam. Na to w jak tragicznym stanie są pola, łąki, lasy. Ze smutkiem słucham syren wozów strażackich wyjących co jakiś czas, które jeżdżą gasić pożary w pobliskich miejscowościach. Żyję w tak pięknej okolicy. Otulina Kampinoskiego Parku Narodowego – można pomyśleć, że wspaniałe miejsce do zamieszkania! Jednak nie, tak nie jest, przynajmniej teraz. Jeszcze kilka lat temu kolorowe od kwiatów łąki, dziś zamieniły się w żółto-szare powierzchnie, na których chociażby jedna stokrotka cieszy oczy. Mieszkańcy Kampinosu żyją w ciągłym strachu, że niedługo dojdzie do takiej sytuacji jak w Biebrzańskim Parku Narodowym. A przecież, KPN jest drugim co do wielości parkiem w Polsce. To są zielone płuca Warszawy, które w tej chwili cierpią. W dużej mierze jest to wina człowieka.

Można powiedzieć, że jesteśmy świadkami wymierania miejsca, w którym żyjemy. Tak jak wspomniałam, jest to trochę na własne życzenie. Teraz, gdy wybieram się na spacer do lasu, to nie po to, żeby nacieszyć oczy naturą, tylko po to, aby zbierać szklane butelki czy niedopałki papierosów, które wyrzucają turyści. Jest to porażające. Wszyscy przecież wiemy, że jest susza, a te odpadki i śmieci są niejednokrotnie przyczyną pożarów. Wiele razy zastanawiałam się czemu tak jest? Dlaczego szkodzimy planecie? Doszłam do wniosku, że jest to kwestia ludzkiego egoizmu i czystego lenistwa. Niestety, z natury dbamy najpierw o siebie, a następnie o drugiego człowieka, a co dopiero o środowisko…

Susza nie jest ogromnym zagrożeniem tylko i wyłącznie dla parków narodowych. Dla pewnej grupy zawodowej jest zmarnowaniem ich ciężkiej pracy, albo przysporzeniem dodatkowej. Rzecz jasna mowa tu o rolnikach, którzy znaleźli się w tragicznej sytuacji. Piszę o tym ze szczególnym przejęciem, gdyż bliskie mi osoby zajmują się tym od lat. Czasem przyglądam się ich bezsilności i mam łzy
w oczach. To wszystko, w co wkładali całe swoje siły, nadaje się nieraz do lamusa. Sytuacja jest o tyle poważna, że tuż za suszą meteorologiczną pojawia się ta hydrologiczna, dlatego  nawet z wodą należy obchodzić się ostrożnie.

Zróbmy coś i nie bądźmy obojętni. Przecież, tyle o tym słyszymy, a i tak zachowujemy się nieodpowiedzialnie. Dbajmy o środowisko i pomagajmy rolnikom. Róbmy zakupy ich produktów na małych targach lub bezpośrednio u nich samych. Tak, wiem że trzeba liczyć się z wyższymi cenami, gdyż tegoroczne plony będą niskie. Ale, czy nie poczujecie się lepiej kupując od kogoś, dla kogo rolnictwo jest jego największą pasją? Tym, którzy wkładają całe swoje serce i niesamowicie ciężką pracę w to, co robią? Odpowiedź na to pytanie zostawiam czytelnikom.
I jeszcze raz apeluję – dbajmy o  miejsce, w którym żyjemy i nie pozwólmy cierpieć planecie przez nasze ,,złe” nawyki! Naprawdę nie potrzeba dużego wysiłku, aby uczynić matkę naturę piękniejszą.  

Autorka: Natalia Stankiewicz, studentka dziennikarstwa na UKSW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here