Niestabilne taryfy za wodę i ścieki niepokoją przedsiębiorców

1809

Dla Grupy Kapitałowej SuperDrob stabilne prawo oznacza długoterminowe planowanie i zachęca do inwestowania w rozwój przedsiębiorstwa. Kolejne inwestycje przekładają się na wzrost produkcji i efektywność biznesową, bogatszą ofertę na rynek krajowy i eksport, tańsze wyroby oraz zwiększenie zatrudnienia. Obniżone w tym roku opłaty za odbiór ścieków przemysłowych odprowadzanych z zakładu SuperDrob S.A. w Karczewie do miejskiej oczyszczalni w Otwocku wkalkulowane zostały w te działania. Utrzymanie taryf na niższym poziomie nie jest jednak pewne. Koalicyjni radni z przewagą PIS w otwockiej Radzie Miasta starają się o unieważnienie wprowadzanych pod koniec stycznia stawek, korzystnych dla przedsiębiorców.

Niepewność utrzymania obniżonych opłat budzi poważny niepokój właścicieli rodzinnej firmy SuperDrob S.A., która w zakładzie w Karczewie zatrudnia ponad 1300 pracowników. W całej grupie kapitałowej pracuje 2500 osób. Krajowy lider w przetwórstwie mięsa drobiowego jest największym pracodawcą w powiecie otwockim. Przez sześć lat SuperDrob S.A. płacił 7,26 zł za m3 ścieków odbieranych przez Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.  Od kilku miesięcy taryfy za tę usługę zredukowane zostały o ponad 6 proc. Obecna cena wynosi 6,81 zł za m3. Przy dużej ilości ścieków przemysłowych powstających w procesie produkcji drobiowej w zakładzie oszczędności są niemałe.

– Miesięcznie odprowadzamy do miejskiej oczyszczalni w Otwocku, od 40 do ok. 45 tys. m3 ścieków przemysłowych –  informuje Jan Grzegrzółka, dyrektor zakładu SuperDrob S.A w Karczewie. – Co miesiąc, od lutego br. płacimy za tę usługę mniej o 20 tys. zł. Jeśli pomnożymy to przez 12 miesięcy, to rocznie uzyskamy oszczędności w kwocie ok. 250 tys. zł. To są naprawdę duże pieniądze, które firma może przeznaczyć na kolejne inwestycje lub na działalność charytatywną. Dotarły do nas niepokojące informacje, że otwoccy radni kwestionują wprowadzone od tego roku nowe stawki i dążą do ich unieważnienia. Ryzyko powrotu do poprzednich cen bardzo utrudnia nam bieżące i długoterminowe planowanie. Taka niepewność stanowi barierę w prowadzeniu naszej działalności biznesowej.

Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji już na początku 2016 roku wystąpiło z propozycją obniżenia taryfy dla trzech grup dostawców ścieków, w których był też Zakład Drobiarski w Karczewie. Zbiegło się to z realizacją przez SuperDrob inwestycji za ponad 2 mln zł. Aby sprostać  wymaganiom stawianym przez OPWiK przedsiębiorstwo wybudowało przed dwoma laty nowoczesną  podczyszczalnię ścieków przemysłowych.

– Poprzednia  instalacja nie spełniała obowiązujących standardów, ale nowy system jest jednym z najnowocześniejszych w kraju i oczyszcza ścieki na bardzo wysokim poziomie – kontynuuje dyrektor zakładu. – Niskie stężenie zanieczyszczeń w ściekach przemysłowych odbieranych z zakładu, generuje  znacznie mniejsze koszty i jest także korzystne dla OPWiK podczas dalszego procesu ich oczyszczania. Prosta kalkulacja wskazuje na to, że nasze opłaty za odbiór ścieków  powinny być w tej sytuacji niższe, ale tak się wówczas nie stało.

Propozycja obniżenia stawek dla firmy, z którą OPWiK wystąpiło w 2016 r. była jak najbardziej racjonalna, ale nie zyskała akceptacji, ani burmistrza Karczewa, ani koalicyjnych radnych w Otwocku. Stało się to dopiero pod koniec stycznia tego roku.

Zamieszanie wokół taryf

Przez ostatnich  lat OPWiK bezskutecznie zabiegało o wprowadzenie korzystniejszych stawek za odbiór ścieków i dostawę wody w aglomeracji otwockiej dla zróżnicowanych grup odbiorców. Każda próba kończyła się jednak niepowodzeniem, ponieważ radni koalicyjni w Otwocku odrzucali kolejne wnioski. Nie respektowali również orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), który w 2016 roku nakazał OPWiK wprowadzenie jednej grupy taryfowej w opłatach za ścieki i dwóch dla odbiorców wody.

– Kiedy po zmianie prawa w grudniu 2017 roku ustawodawca pozbawił radnych kompetencji do podejmowania decyzji w sprawie uchwalania stawek za wodę i ścieki, udało się prezydentowi Otwocka wprowadzić nowe taryfy, obowiązujące od 21 stycznia – przypomina Mieczysław Kostyra, prezes OPWiK. – Odbyło się to bez procedowania nad wnioskiem OPWiK na skutek celowego działania koalicyjnych radnych. Miesiąc później Jarosław Margielski, przewodniczący Rady Miasta zwrócił się do regulatora stawek, Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, o odrzucenie naszej propozycji.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej wszczął postępowanie i uznał na początku lipca, że prezydent Otwocka nie był organem uprawnionym do ich wprowadzenia. Odwołanie złożone przez OPWiK do prezesa Wód Polskich nie zostało jeszcze rozpatrzone. Chaos prawny trwa nadal, a przedsiębiorcy nie mają żadnej pewności jaka zapadnie decyzja i czy nowe taryfy zostaną nadal utrzymane.

– Jeśli decyzja prezesa Polskich Wód będzie niekorzystna i wpłynie na zmianę stawek, zaskarżymy ją do WSA i będziemy czekać na wyrok – dodaje prezes Kostyra. – To może jednak potrwać wiele miesięcy. Tak było w przypadku orzeczenia wydanego przez WSA pod koniec 2016 roku. Sąd rozpatrywał zaskarżoną rok wcześniej przez koalicyjnych radnych ich własną uchwałę w sprawie taryf.  Od początku tej kadencji samorządowej mamy z tą grupą radnych same problemy. Zamieszanie wokół opłat za usługi wodne i kanalizacyjne trwa bez przerwy. Wprowadza to chaos wśród naszych klientów z Otwocka i Karczewa. Teraz też przedsiębiorcy pozbawieni są stabilizacji cenowej przez ich działania, w tym największy zakład  produkcyjny w aglomeracji otwockiej, który robi wiele dobrego dla całego regionu.

Krajowy lider w branży drobiarskiej jest dumą regionu

Na sukces rodzinnej firmy działającej od 25 lat złożyło się wiele czynników, ale najważniejsze są inwestycje w rozwój technologiczny 7 spółek, które wchodzą w skład Grupy Kapitałowej. Główne zakłady przetwórstwa zlokalizowane są w Karczewie, Łodzi i Lublinie. Przedsiębiorstwo SuperDrob S.A spełnia światowe warunki jakości produkcji, ustanowione dla producentów żywności przez międzynarodową normę BRC. Najwyższy standard BRC A+ przyznawany jest tylko najlepszym przedsiębiorcom. Zakład w Karczewie jest wśród tych liderów. Przychód grupy kapitałowej za 2017 przekroczył miliard zł. Około 50 proc. produkcji trafia na eksport do kilkunastu krajów, głównie do Unii Europejskiej, ale także do Chin i Japonii.  Od ubiegłego roku SuperDrob współpracuje z Charoen Pokphand Foods (CPF) – tajlandzkim koncernem rolno-spożywczym. Partnerstwo z CPF pozwala na aktywne uczestnictwo w konsolidacji polskiego rynku mięsnego i paszowego.

– Zakład w Karczewie zajmuje się ubojem i rozbiorem drobiu – wyjaśnia  dyrektor Jan Grzegrzółka . – Mamy bardzo rozbudowane przetwórstwo. Tygodniowo sprzedajemy 1800 ton mięsa, przerabiając milion sztuk drobiu. Zajmujemy się konfekcjonowaniem wszystkich elementów mięsa drobiowego i dostarczamy na krajowy i zagraniczny rynek również wyroby gotowe. Nasz asortyment jest bardzo bogaty i obejmuje ok. 500 różnych produktów. Żeby to wszystko należycie funkcjonowało mamy w zakładzie różne sektory, w tym dział wdrożeń i rozwoju. Każdą zaoszczędzoną złotówkę przeznaczamy na rozwój firmy, dlatego tak ważne są dla nas stabilne wydatki, ponoszone m.in. za odbiór ścieków przez OPWiK.

Jasne i przejrzyste przepisy to podstawa działania tak znaczącej firmy. Nie mogą się zmieniać z dnia na dzień, bo to destabilizuje pracę i przeszkadza w planowaniu kolejnych inwestycji oraz  prowadzeniu działalności charytatywnej, na którą spółka nie szczędzi pieniędzy. Rocznie sponsoruje ponad sto różnych inicjatyw lokalnych oraz imprez.

Inwestycje w rozwój przedsiębiorstwa SuperDrob S.A. pozwalają z każdym rokiem zwiększać potencjał produkcyjny rodzinnej firmy. Przed dwoma laty wybudowano w Karczewie najnowocześniejszą w Polsce halę rozładunku żywca o wartości 8 mln zł. Za miesiąc oddana zostanie do eksploatacji kolejna hala  produkcyjno- magazynowa o pow. 2 tys. m2 wyposażona w linie technologiczne najnowszej generacji.  Zwiększy się dodatkowo potencjał produkcyjny zakładu, ale także ilość ścieków odprowadzanych do miejskiej oczyszczalni w Otwocku. Niestabilność taryf, zaskarżonych przez grupę radnych koalicyjnych, na pewno nie służy interesom  niezwykle prężnego przedsiębiorstwa.

Autor Jolanta Czudak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here