Niezbyt transparentny przetarg na fregaty warte 1,5 mld euro

180

Eksperci wskazują, że zwycięzca może być już znany. Według zapowiedzi MON do końca czerwca–ma być podpisana umowa dotycząca zakupu nowych fregat dla Marynarki Wojennej w ramach wartego 1,5 mld euro programu Miecznik. Resort, który odkładał ten zakup od co najmniej kilku lat, teraz zamierza zrealizować go w ekspresowym tempie i – jak zwracają uwagę eksperci – w ramach mało transparentnej procedury.

Do udziału w postępowaniu zostało zaproszonych pięć zagranicznych stoczni, z których – według doniesień mediów – jedna miała już wcześniej być pewnikiem. Może w tym dopomóc niesłychane tempo procedury, w której zagraniczne stocznie dostały dwa tygodnie czasu na złożenie ofert na fregaty, nie znając przy tym wymagań MON co do tych okrętów.

Marynarka Wojenna jest najbardziej zaniedbanym i niedoinwestowanym rodzajem Sił Zbrojnych RP. Jednostki będące na jej wyposażeniu mają po kilkadziesiąt lat i są wycofywane z użytku. Dlatego w połowie marca br. szef MON Mariusz Błaszczak oficjalnie uruchomił procedurę zakupu trzech nowych fregat dla Marynarki Wojennej w ramach programu Miecznik, który był przekładany już od kilku lat.

Według zapowiedzi MON polski przemysł stoczniowy ma pełnić wiodącą rolę w realizacji programu Miecznik. Ma przy tym jednak współpracować z zagranicznym partnerem – dostawcą technologii, ponieważ krajowe stocznie nie mają odpowiednich kompetencji, żeby zrealizować taki projekt samodzielnie. Do połowy maja tego roku PGZ Stocznia Wojenna zamierza wyłonić dostawcę projektu nowych fregat dla Marynarki Wojennej. Pięć zagranicznych stoczni zostało jednak przez tę spółkę zaproszonych do złożenia ofert dopiero w końcówce kwietnia. Do tego nie przekazano im wymagań MON, nie wiadomo więc, skąd mają wiedzieć, na co te oferty mają złożyć.

– W tej chwili wiemy, że cztery z pięciu stoczni zagranicznych zaproszonych do postępowania odpowiedziały i przesłały swoje dokumentacje do PGZ Stoczni Wojennej. Nie wiemy jednak tego, czy przesłały wszystkie dokumenty i zrobiły to tak, jak chciał PGZ, bo ten proces nie jest transparentny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes kmdr por. rez. Maksymilian Dura, ekspert portalu Defence24.pl. – Pamiętajmy, że budowa trzech fregat będzie kosztowała polski budżet około 1,5 mld euro.

Niejasności wokół programu Miecznik pojawiły się już na początku, zaraz po jego oficjalnym uruchomieniu. Eksperci zwracają uwagę, że MON zaplanował podpisanie umów na nowe okręty do połowy tego roku, czyli w ciągu trzech miesięcy. To ekspresowe tempo, niespotykane na świecie, które nie pozwala przeprowadzić otwartego, konkurencyjnego przetargu dla wielu ofert i wszystkich zainteresowanych podmiotów.

Jak podkreśla ekspert, brak konkurencji i czasu na negocjacje z wieloma zagranicznymi producentami fregat oznacza też, że polski przemysł nie uzyska najlepszych możliwych warunków współpracy, np. dodatkowych zleceń na budowę okrętów od wybranego światowego koncernu.

Więcej na newseria.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here