Normalność na horyzoncie

242

Dla jednych jest źródłem nadziei, dla innych postępu lub szansy na powrót do normalności. W Polsce nauka w obliczu pandemii zyskuje na wartości. Częściej ufamy naukowcom, inżynierom oraz lekarzom. Pandemia koronawirusa, mimo negatywnych skutków społeczno-gospodarczych, zatrzymała negatywny dla nauki trend. Dzisiaj jesteśmy mniej sceptyczni wobec nauki niż Brytyjczycy, Niemcy czy Amerykanie.

Od czterech lat firma 3M regularnie monitoruje postawy społeczne wobec nauki. Badanie State of Science Index jest realizowane w Polsce i kilkunastu krajach Europy, Ameryki Północnej i Południowej, Azji oraz Afryki na reprezentowanych próbach osób w wieku powyżej 18 r.ż. Najnowsze dane pochodzą z lutego i marca br.

Jesteśmy mniej sceptyczni wobec nauki niż Niemcy, Brytyjczycy czy Francuzi

W obliczu pandemii koronawirusa Polacy chętniej ufają naukowcom (89 proc.), ale są nieufni wobec kwestii, których nie rozumieją (53 proc.), a samych naukowców punktują za sprzeczne poglądy (62 proc.). To ewenement, bo pandemia sprawiła również, że odsetek naukowych niedowiarków w naszym kraju zaczął spadać – teraz to jedynie jedna piąta badanych (20 proc.), podczas gdy jeszcze trzy lata temu, co czwarty (27 proc.) kwestionował głos nauki. W porównaniu z innymi badanymi krajami Polacy są teraz jednym z najmniej sceptycznych wobec nauki narodów. Ze stwierdzeniem „Jestem sceptyczny/sceptyczna wobec nauki” zgadza się przykładowo jedna czwarta Brytyjczyków (24 proc.) i Francuzów (26 proc.), niemal jedna trzecia Niemców (31 proc.) i ponad jedna trzecia Amerykanów (35 proc.).

Polacy pytani o powody zaufania do nauki wskazują przede wszystkim na zaufanie do metod badawczych stosowanych przez naukowców (55 proc.). Z kolei jedna piąta Polaków, która przyznaje się do sceptycyzmu wobec nauki, twierdzi, że taka postawa wynika z ich obserwacji – opinie naukowców są ich zdaniem sprzeczne (ten powód wskazało 62 proc. respondentów deklarujących sceptyczne podejście do nauki). Równocześnie 53 proc. zadeklarowanych sceptyków zaznacza, że co do zasady są sceptyczni wobec rzeczy, których nie rozumieją.

– W ostatnich latach wyniki badania State of Science Index pokazywały nam, że coraz mniej doceniamy naukę. Pandemia koronawirusa, mimo negatywnych skutków społeczno-gospodarczych, zatrzymała negatywny dla nauki trend. Dzisiaj jesteśmy mniej sceptyczni wobec nauki niż Niemcy, Brytyjczycy czy Francuzi – mówi Radosław Kaskiewicz, dyrektor zarządzający 3M w Polsce.
– Nasze oczy zwróciły się ku naukowcom, inżynierom i lekarzom, z których pracą wiążemy nadzieje na lepszą przyszłość. Zauważyliśmy, jak bardzo ważna jest ich rola i jednogłośnie uważamy, że należy podejmować działania, by zachęcać młodych ludzi do kształcenia się w obszarze nauk ścisłych, przyrodniczych, inżynieryjnych i technologicznych – zaznacza Kaskiewicz.

W nauce pokładamy nadzieje, ale połowa z nas ma na myśli naukę zgodną z własną wizją świata

Jedna trzecia (27 proc.) Polaków uważa, że potrzebujemy trzech, a nawet czterech lat, aby wrócić do normalności sprzed pandemii. Jedna piąta (18 proc.) sądzi natomiast, że świat nigdy nie wróci do normalności, którą kiedyś znaliśmy. Nadzieję na lepsze „jutro” daje nam nauka. W opinii 74 proc. badanych to właśnie osiągnięcia nauki poprawią nasze życie w przyszłości.

W okresie pandemii poziom zaufania Polaków do nauki wzrósł z 85 do 89 proc. Blisko co drugi Polak (43 proc.) wierzy, że pozytywny trend dla nauki utrzyma się na dłużej. Jednocześnie tyle samo naszych rodaków (43 proc.) wierzy tylko w naukę, która jest zgodna z ich poglądami. Dla porównania w Wielkiej Brytanii taki sposób wiary w naukę deklaruje zaledwie co czwarta osoba (24 proc.), czyli niemal dwa razy mniej osób niż w Polsce.

Ufamy naukowcom, inżynierom oraz lekarzom

Polacy zapytani o zawody, którym ufają najbardziej, wskazują naukowców i inżynierów (60 proc.), lekarzy (58 proc.) oraz nauczycieli (37 proc.). Równocześnie jedna trzecia (29 proc.) Polaków deklaruje, że nie ma w zwyczaju ufać komukolwiek, bazując na jego profesji.

– Jakość naszego życia jest uzależniona przede wszystkim od postępu w kluczowych dziedzinach gospodarki wynikającego z osiągnięć nauki. Z kolei osiągnięcia nauki są uzależnione od poziomu i ukierunkowania badań naukowych realizowanych na uczelniach, integracji środowiska naukowego oraz jego współpracy z podmiotami gospodarczymi. Ważne jest również, jak wielu mamy w kraju naukowców, inżynierów i wynalazców – komentuje dr inż. Barbara Malinowska, biotechnolożka i chemiczka. – Pandemia zwiększyła widoczność specjalistów od nauk ścisłych w przestrzeni publicznej. Zdaniem badanych to szansa na wzrost zainteresowania tą ścieżką kariery wśród młodych. Aby edukacja technologiczna zdała egzamin, potrzebne jest także zaangażowanie ze strony sektora prywatnego – zaznacza Malinowska,która pracuje obecnie jako inżynier produktu w firmie 3M.

Walka z nowotworami ważniejsza niż COVID-19, a ochrona klimatu ważniejsza niż walka z bezrobociem

Polacy uważają, że dziś ważniejsze od znalezienia leku na pojawiające się wirusy, w tym COVID-19 (68 proc.), jest wypracowanie terapii na choroby, które towarzyszą nam od dawna, w tym nowotwory czy choroby serca. Tak uważa trzy czwarte społeczeństwa (75 proc.). Z kolei, jak wynika z danych, walka ze zmianami klimatu (54 proc.) jest zdaniem Polaków ważniejsza niż ograniczanie bezrobocia (50 proc.).

– Zanim pojawił się koronawirus, największym problemem były nowotwory i choroby przewlekłe. Pandemia zepchnęła je na dalszy plan, ale problem nie przestał istnieć. Dla Polaków jest on cały czas priorytetem, co pokazuje najnowsza i poprzednia, jesienna, edycja naszego badania. To, co cieszy, to zwiększone zainteresowanie wyzwaniami klimatycznymi i tym jak nauka może je rozwiązywać. Zrównoważony rozwój przestał być ideą funkcjonującą tylko na papierze. To już element naszej codzienności – zarówno konsumentów, jak i największych przedsiębiorstw działających w Polsce – mówi Mariusz Wawer, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju z 3M w Polsce, który obecnie pełni także funkcję przewodniczącego Komitetu ds. Zrównoważonego Rozwoju w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce.

Najbardziej tęsknimy za życiem bez maseczek

70 proc. badanych Polaków chce zniesienia zakazu zakrywania ust i nosa. Bardziej niecierpliwi od nas są tylko mieszkańcy Korei Południowej. Tam aż 77 proc. badanych nie może się doczekać odejścia od maseczek. Gdy tylko będzie to możliwe, najchętniej wrócimy do podróżowania po kraju i świecie. Ponad połowa naszych rodaków zajmie się odwiedzaniem znajomych i rodziny (53 proc.), a niemal co drugi Polak rzuci się w wir poznawania świata (47 proc.) i życia kulturalnego (47 proc.).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here