Nowe technologie ułatwiają terapię bezdechu sennego

276

Głośne chrapanie i częste wybudzenia w nocy, a w dzień przewlekłe zmęczenie, bóle głowy i trudności z koncentracją – to klasyczne objawy bezdechu sennego, na który choruje kilkanaście procent populacji, często nawet o tym nie wiedząc. Choć wydaje się niegroźny, to nieleczony może prowadzić do rozwoju poważnych chorób, takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, a nawet udar mózgu. Szybkie rozpoznanie oraz wdrożenie leczenia są kluczowe dla ich uniknięcia.

Problem jednak stanowi długi czas oczekiwania na badanie diagnostyczne. Atrakcyjną alternatywą okazały się nowe technologie i telemedycyna, które pozwalają na wykonanie takiego badania w domu, a konkretniej we własnym łóżku pacjenta, bez konieczności odbycia wizyt w placówce medycznej. Nowoczesne urządzenia ułatwiają również późniejszą terapię pod „zdalnym” okiem lekarza.

– Bezdech senny jest bardzo częstą przypadłością w naszej populacji. Charakteryzuje się przerwami w oddychaniu w czasie snu. To wiąże się z całą sekwencją zdarzeń niekorzystnych dla naszego zdrowia, takich jak niedotlenienie, zaburzenia snu jako procesu, a także zaburzenia czynności organów wewnętrznych – przestrzega w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr n. med. Paweł Nastałek, specjalista chorób wewnętrznych i chorób płuc, adiunkt Kliniki Pulmonologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Obturacyjny bezdech senny (OBS) jest jednym z najpoważniejszych – i zarazem najczęstszych – zaburzeń związanych ze snem. W Polsce dotyka on od 1,5 mln do nawet 2,5 mln osób. Bezdech senny w nocy jest przyczyną głośnego chrapania, a w dzień powoduje m.in. zmęczenie, rozdrażnienie, problemy z koncentracją czy bóle głowy. Chorzy często budzą się bardziej zmęczeni, niż kiedy kładli się spać. Mogą też odczuwać wzmożoną potliwość w nocy, a po przebudzeniu – suchość w ustach i gardle wynikającą z chrapania i oddychania przez usta.

Częste zatrzymania oddechu podczas snu to efekt zwężenia lub zamknięcia światła dróg oddechowych na poziomie gardła, przez co do płuc nie dopływa powietrze. Takie cykle zatrzymania i wznowienia oddychania, które mogą powtarzać się nawet kilkaset razy w ciągu nocy, prowadzą do niedotlenienia i obciążają organizm. Nawet jeżeli rano chory odczuwa tylko niewielkie zmęczenie, to procesy zachodzące w jego organizmie mogą prowadzić do bardzo poważnych problemów ze zdrowiem.

Szybka diagnoza i wdrożenie leczenia w przypadku OBS są kluczowe, ponieważ pozwalają uniknąć poważnych konsekwencji zdrowotnych, a z drugiej strony znacznie podnoszą komfort i jakość życia chorych zmagających się m.in. z przewlekłym zmęczeniem. To o tyle istotne, że – jak wynika z badań naukowych oraz opracowań statystycznych firmy Philips – nawet 80 proc. osób cierpiących na bezdech senny może pozostawać niezdiagnozowanych

– Standardowa diagnostyka polega na badaniu polisomnograficznym, które wiąże się z pobytem pacjenta w szpitalu. Alternatywą jest domowa diagnostyka, w której wykorzystywane są badania poligraficzne. Pozwalają one postawić szybką diagnozę, a przez to, że pacjent korzysta z urządzenia diagnostycznego podczas snu we własnym łóżku, są dla niego bardzo wygodne i łatwe w użyciu. Jest to również ważne, aby badanie przeprowadzać w warunkach jak najbardziej podobnych do standardowych warunków snu pacjenta – mówi Jarosław Masalski, specjalista w dziedzinie kardiologii i chorób wewnętrznych z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie..

Nowe technologie usprawniają diagnostykę, na którą jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19 – ze względu na ograniczoną liczbę pracowni diagnostycznych – pacjenci musieli czekać miesiącami. W czasie pandemii dostęp do badań jest jeszcze trudniejszy, ponieważ część pracowni nie wykonuje badań, a personel medyczny został skierowany do walki z koronawirusem. Dlatego takie rozwiązania okazują się zbawienne dla osób cierpiących na to schorzenie.

– Mamy możliwość diagnozowania na odległość. Sprzęt diagnostyczny jest przystosowany do  zdalnego użycia. Pacjent może odebrać go od kuriera i po przeczytaniu krótkiej instrukcji zrobić badanie samodzielnie w domu – podkreśla dr Paweł Nastałek. – Diagnostyka domowa jest korzystna zarówno dla pacjentów, jak również dla lekarzy i placówek medycznych. Po pierwsze, pozwala zaoszczędzić środki, bo pacjenci nie są hospitalizowani. Po drugie, pozwala szybko rozpoznać chorobę i leczyć jej źródło.

– Poprzez systemy teleinformatyczne możemy sprawdzić, czy pacjent korzysta z aparatu CPAP do leczenia OBS, modyfikować ustawienia tego sprzętu i sprawdzać wyniki leczenia. Dodatkowym wsparciem są dedykowane teleinfolinie producentów sprzętu, dzięki którym pacjenci mogą rozwiać swoje wątpliwości i zadać pytania. Nie zawsze muszą być one kierowane do lekarza, często wystarczy rozmowa z wykwalifikowanym personelem – wyjaśnia kardiolog z CSK MSWiA w Warszawie.

– Rozwój nowych technologii widzimy teraz w wielu obszarach medycyny, także tych dotyczących diagnostyki i leczenia chorób przewlekłych – podkreśla Michał Grzybowski, prezes Philips Polska. – Główna zaleta takich innowacyjnych rozwiązań polega na tym, że dane z terapii codziennej czy conocnej są przesyłane bezpośrednio do lekarza prowadzącego, który jest w stanie na bieżąco decydować o tym, co się dalej z pacjentem będzie działo, czy należy zastosować jakieś dodatkowe środki, czy może należy się skontaktować z pacjentem i doradzić, co ma dalej robić.

Więcej na newseria.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here