Nowotwory staną się głównym zabójcą ludzi w XXI wieku

225

W trakcie pandemii znacząco zwiększył się dług onkologiczny. Tymczasem opóźnienie w postawieniu właściwej diagnozy o 5-6 miesięcy przekłada się na o 30 proc. gorsze wyniki w terapii nowotworów. Nadzieję na poprawę sytuacji chorych dają nowe pozycje na liście leków refundowanych oraz Krajowa Sieć Onkologiczna, która ma wystartować z początkiem przyszłego roku.

W 2021 roku udało się przeprowadzić znaczące zmiany na liście refundowanych leków onkologicznych. „Wprowadziliśmy do refundacji 32 nowe cząsteczki w nowych wskazaniach. To więcej niż w latach poprzednich. W 2020 było ich 27 i rok wcześniej tyle samo” – mówił Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, w trakcie konferencji „Onkologia 2021 – podsumowanie roku”.

Refundacją objęto leczenie nowotworów ginekologicznych, na przykład terapie zaawansowanych form raka jajnika i jajowodów. Od listopada Ministerstwo Zdrowia dopłaca również 50 proc. do szczepionki na wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). To profilaktyka raka szyjki macicy. Planowany jest też program całkowitej refundacji takiego preparatu dla jednego rocznika dziewczynek. Szczepionkę na HPV podaje się przed rozpoczęciem współżycia.

Jak poinformował wiceminister, od września u dzieci z nawrotową/oporną ostrą białaczką limfoblastyczną refundowane jest także nowatorskie leczenie CAR-T. „Ta terapia jest bardzo skuteczna. Pracujemy nad kolejnymi wskazaniami dla dorosłych” – mówił Maciej Miłkowski. Jednocześnie stwierdził, że w 2021 roku udało się ministerstwu sporo zrobić. „Tyle, ile można było. Wiemy, że głównym naszym zadaniem było leczenie Covid-19, ale niezależnie od tego cały czas pracowaliśmy nad tym, by dostępność leków była prawidłowa” – podkreślił.

Według dr Janusza Medera, prezesa Polskiej Unii Onkologii, pandemia koronawirusa znacząco przyczyniła się do opóźnienia w rozpoznaniu i leczeniu różnego typu nowotworów. To bardzo niebezpieczna sytuacja. „Zwłoka w diagnozie i podjęciu terapii o 3 miesiące zmniejsza szanse na wyleczenie o 10 proc., a o 5-6 miesięcy – 30 proc.” – mówił w trakcie konferencji dr Meder.

Jako przykład dobrych rozwiązań wdrożonych w dobie pandemii podał tworzenie oddziałów covidowych dla chorych na nowotwory. Pozwalają one leczyć chorych na raka, którym przytrafiła się infekcja koronawirusem, w pełnej izolacji od innych pacjentów onkologicznych. Pandemia zmniejszyła również dostęp do onkologicznych zabiegów chirurgicznych, w niektórych momentach nawet o 40 proc. „Próbujemy odrabiać te straty, ale pandemia wciąż trwa i problem może się nasilać” – komentował dr Meder.

O działaniach Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii w ciągu ostatniego roku opowiadał poseł Marek Hok. Zespół ten istnieje już 8 lat. Jednym z ważniejszych tematów, jakimi się zajmuje, jest kwestia badań przesiewowych. „Jesteśmy krajem, gdzie zgłaszalność na genetyczne badania przesiewowe jest bardzo niska, nie wspominając już o statystykach mammografii czy cytologii. Nasz zespół wielokrotnie podejmował ten temat, zastanawialiśmy się, w jaki sposób można zwiększyć motywację do udziału w tych badaniach” – mówił poseł Hok.

Sytuacja jest o tyle groźna, że w Polsce zwiększa się ilość rozpoznań nowotworów piersi w stadiach, kiedy podjęcie leczenia jest już bardzo trudne. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy stanowi fakt, że wciąż zbyt mało środków przeznacza się na edukację i prewencję nowotworów.

„Trzeba liczyć koszty pośrednie, czyli, ile kosztuje państwo, kiedy człowiek umiera zbyt wcześnie lub jest źle leczony i nie wraca do swojego normalnego życia w społeczeństwie. Te koszty są wielokrotnie wyższe, niektórzy mówią, że 10- czy 20-krotnie niż finansowanie właściwej diagnostyki i leczenia” – mówił dr Meder. Z dostępnych danych wynika, ze w ciągu najbliższych 20 lat nastąpi znaczące zwiększenie liczby zachorowań na nowotwory na świecie (o 56 proc.), a także liczba zgonów z ich powodu (o 66 proc.).

„Nowotwory staną się głównym zabójcą ludzie w XXI wieku” – mówił dr Meder. Zapobieganie tym chorobom, czyli profilaktyka, to najlepsza broń, jaką dysponujemy. Właściwy tryb życia, odżywiania się – mogą zdziałać cuda. „Jeśli zainwestujemy w odpowiednią edukacje i profilaktykę, każdego roku będzie można uratować półtora miliona ludzi w Europie, a w Polsce od 30 do 50 tys. ludzi” – przekonywał dr Meder.

W 2022 r. sytuacja chorych na raka w Polsce może się poprawić. Od początku roku ma działać Krajowa Sieć Onkologiczna. To nowa struktura organizacyjna i model zarządzania opieką onkologiczną. Pacjenci mają być szybciej diagnozowani, koordynator przeprowadzi ich przez proces terapii, a ośrodki, które wejdą do sieci, zaoferują wystandaryzowaną jakość usług.

„Koncepcję przetestowaliśmy w czterech wielkich ośrodkach w Polsce i właściwie nie ma powodu, żeby od początku roku ten system nie został wdrożony w całej sieci onkologicznej. Wielką rolę tutaj odgrywają nie tylko lekarze rodzinni, ale i lekarze innych specjalności: medycyny pracy, stomatolog, nie mówiąc już o opiece farmaceutycznej, każdy ma coś do spełnienia w tym holistycznym podejściu do chorego człowieka” – mówił dr. Meder.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here