O listach się nie zapomina

172

Nowe technologie są w stanie zastąpić nam wszystkie tradycyjne formy komunikacji. Różnorodne serwisy społecznościowe wciągają jednostkę do świata mas, coraz mocniej zamazując wspomnienie o przeszłości i zwyczaje naszych przodków. Stare listy znalezione na strychu pobudzają do refleksji i wzruszają, dlaczego więc nie odnowimy tej drogi kontaktu?

Komunikacja międzyludzka stale ulega zmianom, w zależności od licznych ewolucji i rozwoju komputeryzacji, znajduje się na skrajnych płaszczyznach. Od tysięcy lat przed naszą erą do 2020 roku naszej ery, komunikacja kształtowała się, zaczynając od mowy, przez symbole, petroglify, pismo, hieroglify, aż do poczty, telegrafu, telefonu, telewizji, kończąc na internecie. Pomimo tak wielu możliwości opanowania postępujących technik komunikacji, nie każdy jest w stanie nadążyć za nowymi rozwiązaniami.

Aktualne wydarzenia w różnorodnych dziedzinach skłoniły większość ludzi do pokonania zapory technologicznej i do nauczenia się przynajmniej podstawowych funkcji komputera. Niemniej jednak wiele sytuacji zmusiło nas do cofnięcia się do dawnych metod komunikacji, które coraz bardziej odchodzą w zapomnienie. Jedną z sytuacji, która pociągnęła władze do powrotu w przeszłość są wybory prezydenckie, wszędzie słyszano hasła „poczta”, „korespondencja”, „listonosz”, jednogłośnie mówiąc – „wybory korespondencyjne”.

Takie postulaty przypominają starszym pokoleniom o innych drogach komunikacji, którymi sami się posługiwali. Co więcej, coraz częściej słyszy się o fascynacji młodych – komunikacją pocztową. Listy miłosne nabierają popularności, pocztówki z wakacji wracają do letniej mody, a znalezione na strychu stare listy dziadków, jeszcze mocniej przybliżają do takiego stylu przekazywania informacji i uczuć. Odręcznie napisane słowa na klasycznej kartce papieru, bez wątpienia mają większą wartość niż krótka wiadomość SMS napisana w pośpiechu, pośród tysięcy innych wiadomości. Czytane listy miłosne do dziś są wyciskaczem łez, budzącym każde uczucie i wspomnienia. Dlaczego od tego odeszliśmy? Pęd życia, brak czasu, lenistwo czy utrudniona dostępność skrzynek pocztowych? Obawiam się, że powodów jest niezliczona ilość. Zatrzymajmy się na moment i zastanówmy się czy nie udałoby nam się znaleźć, raz na jakiś czas wolnej chwili, aby usiąść i napisać kilka słów w sposób standardowy. Jest jeden główny cel takiego zabiegu – zatrzymanie wspomnienia i aktualnych uczuć na dłużej, ponadto możliwość schowania koperty między książkami i powrót do niej w dowolnej chwili. Bierzemy do ręki długopis i kartkę i jest to czas dla nas, czas wyrażenia siebie i swoich myśli.

Julia Szaniawska, dziennikarstwo ogólne na UKSW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here