Oddać chwile na zdjęcie, a pozostanie na zawsze

547

Sabina Dróżdż jest absolwentką liceum filmowego. Aktualnie pracuje, ale zamierza kontynuować kształcenie w kierunku fotograficznym. Swoje prace umieszcza na instagramie, ale również dopracowuje autorski fotobook. Fotografia towarzyszy jej od 4 lat. Jest dla niej sposobem na wyrażanie siebie i przedstawianie obserwacji świata. Tym doświadczeniem dzieli się z Adrianą Nguyen Anh, studentką dziennikarstwa na UKSW.

Adriana Nguyen Anh: Kiedy zainteresowałaś się fotografią?

Sabina Dróżdż: W szkole. Głównie dzięki liceum, gdzie miałam podstawy fotografii. To zaczęło mnie coraz bardziej i bardziej interesować. Zaczęłam się w to wgłębiać. Co tydzień musieliśmy oddawać nowe prace, pozwoliło mi to eksperymentować z aparatem. Pod konie semestru tworzono wystawę z najlepszych prac. To jest  dowartościowujące uczucie, gdy widzisz swoje zdjęcia w dużym formacie.

AN: A co było najbardziej dowartościowujące w tej ekspozycji zdjęć?

SD: Ocena tych prace przez naszą wykładowczynię i jej podejście do naszych fotografii. Uświadamiała nam to, że można oddać chwilę na zdjęcie i ta chwila zostaje na zawsze. To jest wielka wartość w fotografowaniu

AN: W jaki sposób rozwijasz teraz swoją pasje?

SD: Głównie jestem samoukiem, ale mam teraz kursy online, które dają mi większą wiedzę. Idę drogą prób i błędów. Szukam jeszcze trochę siebie i tej swojej indywidualnej drogi. Czasem zrobię słabe zdjęcie, czasem jeszcze słabsze, a czasami wyjedzie to co chciałam osiągnąć i to jest coś, co daje mi satysfakcję. Tak się uczę i lubię ten sposób doświadczania w fotografowaniu.

AN: Czyli masz zamiar kontynuować naukę w tym kierunku?

SD: Tak, w tym roku idę na studia fotograficzne. Bardzo zależy mi na rozwoju moich umiejętności. To już nie jest dla hobby, tylko profesja, która mnie wciąga.  Wiąże z tym przyszłość i chciałabym, żeby była to moja praca.

AN: Jak wyobrażasz sobie wykorzystać te umiejętności w przyszłości?

SD: Ciągle mi się te pomysły zmieniają, wiec tak naprawdę jeszcze nie wiem. Czekam co przyniesie życie. Jednym z pomysłów był wyjazd z Polski. Myślałam o pracy i studiach w Czechach, ale obecnie te plany się pokrzyżowały. Ogólnie, moim planem było posiadanie studia fotograficznego za granicą. Czasami zapominam ze ja jeszcze muszę się dużo nauczyć, żeby wiedzieć jak się do tego zabrać.

AN: Co cię inspiruje?

SD: Najbardziej codzienność, ludzie których zobaczę, sytuacje. Dużą inspiracją jest dla mnie Norwegia. Skandynawia chyba najbardziej przemawia w moich zdjęciach. Te rejony odznaczają się minimalizmem w sztuce, staram się do tego dążyć. To mi w duszy gra.

AN: Jak byś oceniła możliwości młodzieży w aktywnościach artystycznych?

SD: Wydaje mi się, że jest ciężko. Dużo osób podcina skrzydła. W tej dziedzinie nie ma określonego sposobu, który mógłby powiedzieć co jest dobre, a co złe. Każdy ma swoje subiektywne spojrzenie i jeśli początkujący trafi na doświadczoną osobę, która skrytykuje jego prace, może przez to zrezygnować z rozwoju swoich zainteresowań. Artyści są bardzo wrażliwi, a tym bardziej młodzi ludzie. Jeszcze nie wiedzą jak brutalnie mogą zostać odebrane ich marzenia. Nie powinno się jednak nigdy z nich rezygnować.

Z Sabiną Dróżdż rozmawiała Adriana Nguyen Anh, studentka dziennikarstwa na UKSW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here