Okuliści bezskutecznie apelują o program lekowy dla chorych na retinopatię cukrzycową

426

Walka o wprowadzenie programu lekowego dla chorych na retinopatię cukrzycową toczy się od co najmniej kilkunastu miesięcy. Ministerstwo Zdrowia przyjmuje argumenty  okulistów, ale nic dla chorych z tego nie wynika. Szpitale leczą pacjentów na własny koszt. Inwestując 100 milionów złotych można zaoszczędzić 2-3 miliardy, przeznaczanych na renty, zasiłki i inne świadczenia dla osób, które utracą wzrok w wyniku tej groźnej choroby.

Wczesne leczenie pozwala chorym z retinopatią cukrzycową funkcjonować normalnie przez długie lata. Zbyt późna interwencja w szybko postępującej chorobie prowadzi do nieodwracalnej ślepoty.

Retinopatia rozwija się w ciągu kilku miesięcy – mówi prof. Robert Rejdak, prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich i szef lubelskiej Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego.- Problem w tym, że pacjent nawet nie wie, że ma cukrzycę. Zanim się dowie już mijają miesiące dlatego ważne jest wczesne diagnozowanie i program lekowy, umożliwiający aplikowanie preparatów anty VEGF. Nie może być tak, że leczeni są tylko szczęściarze – dodaje.

Każdy, kto ma zdiagnozowaną cukrzycę typu drugiego powinien być natychmiast przebadany w kierunku retinopatii. Mogliby to robić lekarze rodzinni wykonując zdjęcie oka i przesyłając je do bazy w ośrodku okulistycznym do weryfikacji, ale wciąż nie są wycenione procedury telemedycyny, więc ten element nie działa. Pacjenci czekają w długich kolejkach do okulisty, a czas ucieka.

Tymczasem bez podania leku – iniekcji anty VEGF, doprowadzamy do uszkodzenia centralnego widzenia z powodu obrzęku plamki żółtej, jeśli przegapimy moment skutki są nieodwracalne – zaznacza prof. Rejdak i dodaje, że w pierwszym roku potrzeba 7-9 iniekcji, w drugim już mniej, a przebieg choroby jest samoograniczający się.

Wtedy choroba się nie rozwija i możemy skutecznie powstrzymać ślepotę. Profesor zauważa, że na zachodzie program lekowy to norma. We Włoszech czy w Niemczech są takie centra, gdzie pacjent otrzymuje pierwszą iniekcję w ciągu 7 dni od zdiagnozowania. Tu czas jest bardzo ważny. Pacjent przez długie lata może funkcjonować normalnie. Można zachować 100 proc. wzroku lub widzenie bardzo bliskie ideałowi. Nie podanie leków powoduje uszkodzenie wzroku – nieodwracalne – zaznacza specjalista.

W Polsce jest około 3 milionów chorych na cukrzycę, z tego milion może mieć cechy retinopatii cukrzycowej, a 30 tysięcy jest na etapie, gdzie natychmiast należałoby ich leczyć.

Pełny program wyceniany jest na około 100 milionów złotych rocznie.

Paradoksalnie nie wprowadzamy leczenia, a później ci pacjenci poddawani są bardzo kosztownym zabiegom chirurgicznym na ciele szklistym, siatkówce. Przy pomocy witrektomii leczymy powikłania tj. krwotoki do ciała szklistego czy trakcyjne odwarstwienie siatkówki – mówi prof. Rejdak. Stąd można byłoby zaoszczędzić przeznaczając na leczenie wczesnych postaci choroby.

De facto kosztowałoby to dużo taniej, bo zapobiegamy kosztom społecznym takim jak np. renty, brak samodzielności w funkcjonowaniu, angażowanie rodziny do opieki, wykluczenie z rynku pracy. Pacjenci nie mogą zarabiać na siebie i swoje rodziny, a często problem dotyczy ludzi młodych, na początku kariery zawodowej. Są wyliczenia, że te 100 milionów złotych rocznie pozwoliłoby zaoszczędzić w przyszłości nawet 2-3 miliardy złotych. Tu nie chodzi więc o dodatkowe pieniądze, bo one w systemie są – komentuje podkreśla prof. Rejdak.

Autor: Krzysztof Kot

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here