Ostatnia prosta na drodze do liberalizacji 10H – projekt w rękach Rady Ministrów

232

Pod koniec ubiegłego tygodnia projekt ustawy dot. liberalizacji zasady 10H został przesłany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. – Chcemy, aby jeszcze w czerwcu 2022 r. tą ustawą zajął się Sejm – mówi WNP.PL Ireneusz Zyska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii.

Dobre informacje dla rozwoju energetyki wiatrowej popłynęły z Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Długo wyczekiwana liberalizacja ustawy odległościowej (tzw. 10H) po długim przestoju wreszcie doczekała się konkretnych działań. Jak informuje MKiŚ pod koniec ubiegłego tygodnia projekt ustawy dot. liberalizacji zasady 10H został przesłany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. To ostatnia prosta na drodze do zmian, które uwolnią potencjał polskiego wiatru.

– Razem z minister klimatu i środowiska Anną Moskwą zabiegamy o to, aby zajęto się tą ustawą na najbliższym posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów, który odbędzie się w najbliższy czwartek, 2 czerwca. Chcemy, aby jeszcze w czerwcu, na drugim posiedzeniu, projektem zajął się Sejm – powiedział redakcji WNP.PL Ireneusz Zyska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii. Zaznaczył, że w sierpniu tradycyjnie odbędą się wakacje parlamentarne, dlatego Ministerstwu Klimatu zależy na tym, żeby projekt jeszcze przed wakacjami przyjął Senat a następnie, żeby ustawa została skierowana do podpisu prezydenta. Mam nadzieję, że to się uda, ustawa jest niekontrowersyjna – podkreśla Ireneusz Zyska w rozmowie z WNP.PL

Uelastycznienie zasady 10H jest kluczowe dla dalszego rozwoju technologii wiatrowej na lądzie oraz możliwości wykorzystania taniej energii dla przemysłu. Nowe propozycje mają na celu modyfikację przepisów, które pozwolą na realizację nowych inwestycji w zakresie wznoszenia elektrowni wiatrowych. Według założeń to gminy i lokalna społeczność mają decydować, poprzez Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, czy na jej terenie powstaną farmy wiatrowe. Ponadto, nowe regulacje mają też zapewnić właściwy poziom kontroli nad tym procesem przez władze gminne i społeczność lokalną, a także odpowiedni poziom bezpieczeństwa eksploatacji elektrowni wiatrowych przy pełnej informacji o planowanej inwestycji dla mieszkańców gmin, w których lokalizowane będą instalacje wiatrowe.

– Cała branża wiatrowa, ale też przemysł, samorządy, czy wreszcie społeczeństwo oczekują jak najszybszego odblokowania rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie. To z jednej strony wzmacnianie bezpieczeństwa energetycznego i niezależności naszego kraju. Z drugiej – najlepsze lekarstwo na obniżenie rachunków za prąd. Energia z wiatru jest dziś niemal 4 razy tańsza od energii ze źródeł konwencjonalnych, a nowe inwestycje w farmy wiatrowe na lądzie to więcej zielonej i taniej energii i niższe rachunki za prąd – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Nowelizacja ustawy odległościowej będzie tematem debaty w trakcie konferencji branży energetyki wiatrowej PSEW 2022 w Serocku, gdzie przedstawiciele rządu i biznesu będą mieli okazję na wypracowanie najlepszej ścieżki dalszego rozwoju lądowej energetyki wiatrowej (szczegóły na www.konferencjapsew.pl )

Ostatnia prosta – korzyści czekają

Rozwój lądowej energetyki wiatrowej to poza kwestiami bezpieczeństwa również przyśpieszenie polskiej transformacji energetycznej i szereg korzyści dla gospodarki i społeczeństwa. Raport Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej pokazuje, że nowe farmy wiatrowe przy najlepszym scenariuszu rozwoju zagwarantują 70-133 mld zł przyrostu PKB, 490-935 mln zł dodatkowych wpływów do samorządów, ok. 80 mld zł zamówień na produkty i usługi w łańcuchu dostaw oraz 51 do 97 tysięcy nowych miejsc pracy w perspektywie do 2030 r.

Do tego Polska ma jedne z najlepszych warunków pogodowych dla rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie w całej Europie. Jeśli chodzi o wiatr i możliwości terenowe, to potencjał jest znakomity i nierozsądnie byłoby tego nie wykorzystać.

 – Duże powierzchnie terenów lądowych pozwalają na ogromne możliwości w zakresie lokalizacji nowych elektrowni wiatrowych. Nie ma wątpliwości, że potencjał ten odegra istotną rolę we wdrożeniu założeń prawa klimatycznego UE, jednak obecnie nie jest on wykorzystany. Kiedy zmiany ustawowe wejdą w życie i odblokują nowe inwestycje, w ciągu kilku lat tj. do roku 2030 mogłoby powstać od 6 do 10 GW nowych mocy w lądowych farmach wiatrowych. Wtedy moc łącznie z tym co już mamy sięgałaby 18 – 20 GW. Biorąc pod uwagę ten potencjał, w ciągu kilku lat moglibyśmy zupełnie uniezależnić się od dotychczas sprowadzanego węgla czy gazu właśnie poprzez rozwój lądowej energetyki wiatrowej. Ta technologia zagwarantowałaby nam samodzielność wytwórczą – mówi Janusz Gajowiecki, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Ważna jest również rosnąca świadomość na temat środowiskowych korzyści płynących z rozwijania energetyki wiatrowej na lądzie. Jak pokazują badania aż 85% Polaków chce dalszego rozwoju lądowych farm wiatrowych, które są źródłem taniej i czystej energii. (PSEW)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here