Nierówne traktowanie pacjentów z rakiem jelita grubego

570

Pacjenci z rakiem jelita grubego, dzięki decyzji NFZ mogą otrzymywać skuteczne i bezpieczne leczenie onkologiczne bez konieczności hospitalizacji. Możliwość takiego leczenia została wprowadzona tuż przed pandemią, decyzją obecnego ministra zdrowia Adam Niedzielskiego, podjętą jeszcze za jego prezesury w NFZ.

-Choć trudno uwierzyć, że dzisiaj kiedy, decyzje podejmuje się w trybie natychmiastowym, na wprowadzenie chemioterapii, z wykorzystaniem pomp elastomerowych do terapii infuzyjnej w trybie hospitalizacja jednego dnia, czekaliśmy tylko pół roku, i to był wówczas swoisty rekord.- wyjaśnia Iga Rawicka wiceprezes Fundacji EuropaColon Polska. – Jak się bardzo szybko okazało, było to idealne rozwiązanie na czas pandemii. Pacjenci kontynuują leczenie bez konieczności przebywania w szpitalu, co pozwala uniknąć zakażenia nie tylko koronawirusem, ale również chronieni są przed innymi zakażeniami szpitalnymi.

Chorzy przebywają w domu, miejscu z założenia najbardziej przyjaznym dla procesu zdrowienia pacjenta, w momencie, kiedy z powodu pandemii notowany jest spadek zgłaszania się chorych onkologicznie do szpitali z obawy przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.

„Otrzymuję leczenie onkologiczne od ponad dwóch lat. Mieszkam w Wielkopolsce, ale wybrałam leczenie w Warszawie, gdyż tu mogłam otrzymywać terapię ambulatoryjnie. Obecnie jestem w trakcie 46. cyklu leczenia, czyli gdyby nie infuzory spędziłabym w szpitalu ponad trzy miesiące.” – komentuje Jolanta Nowińska – pacjentka Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Okazuje się jednak, że mimo tak korzystnego rozwiązania w znaczący sposób poprawiającego jakość życia i leczenia umożliwiającego prowadzenie normalnego życia z regularną aktywnością zawodową i społeczną, nie wszyscy pacjenci z rakiem jelita grubego mogą korzystać z takiego rozwiązania. Dlaczego w takim razie pacjenci nie mają równego dostępu do bezpiecznej formy podania leku, zwłaszcza w dobie pandemii COVID-19?

Leczenie raka jelita grubego zakłada stosowanie leczenia, które albo składa się z trwającego dwie doby wlewu leków lub ze stosowania odpowiadających temu leczeniu tabletkom przyjmowanymi przez dwa kolejne tygodnie. Leczenie tego typu możliwe jest do stosowania u znacznej części chorych leczonych w ramach chemioterapii jednodniowej przy stosowaniu typowych leków onkologicznych, czyli stosowania wyłącznych cytostatyków. – Niestety, w momencie, gdy leczenie cytostatykami jest łączone ze stosowaniem dodatkowo leków celowanych – zmienia się tryb rozliczania chemioterapii. Wówczas stosowanie ambulatoryjnych schematów leczenia nie jest możliwe. W świetle obecnych przepisów, 30 minutowy wlew dodatkowego leku przed podawaniem chemioterapii, powoduje, iż całe leczenie musi odbywać się w warunkach szpitalnych, gdyż chemioterapia w warunkach domowych przestaje być refundowana. – tłumaczy dr hab. n. med. Lucjan Wyrwicz Kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii, zlokalizowanej w Warszawie przy ul. Wawelskiej. Ku ścisłości należy zauważyć, iż możliwe jest stosowanie infuzorów – ale pozostają one nierefundowane. Co prawda w Narodowym Instytucie Onkologii taki sposób leczenia jest stosowany, ale niestety stanowi to dodatkowe obciążenie dla Instytutu.

Nie można wymagać od innych ośrodków, aby wdrażały takie technologie, choć są one wielce korzystne dla pacjentów i kosztowo-oszczędzające, to w chwili obecnej nie są świadczeniem gwarantowanym. Chemioterapia doustna w połączeniu z lekami celowanymi nie jest refundowana w Polsce.  – Epidemia COVID-19 pokazuje, iż takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć dynamikę leczenia w ośrodkach onkologicznych. Pacjenci obawiają się hospitalizacji, co jest zupełnie zrozumiałe. Naszą troską jest, aby wszyscy pacjenci z rakiem jelita grubego, kwalifikujący się do leczenia w trybie ambulatoryjnym, o ile nie ma do tego przeciwskazań medycznych,  mieli możliwość stosowania chemioterapii w trybie domowym.dodaje Iga Rawicka z Fundacji EuropaColon Polska.

– Skuteczna terapia onkologiczna nie musi być prowadzona wyłącznie w warunkach szpitalnych. Możliwość normalnego funkcjonowania w trakcie chemioterapii jest dla pacjenta ważna. W ciągu ostatnich 6 lat leczenia spędziłem ponad 100 dni na ciągłych wlewach leków onkologicznych. Dzięki stosowaniu infuzorów lecząc się tu, nie musiałem spędzić choćby jednej nocy w szpitalu. W trakcie leczenia normalnie pracuję i spędzam czas z rodziną. – dodaje Sławomir Cichocki, pacjent z Warszawy.

Dlatego tak ważne jest by Narodowy Fundusz Zdrowia decyzją administracyjną wprowadził pilnie rozwiązanie, dzięki któremu zostanie pokonana kolejna bariera w dostępie do skutecznych i bezpiecznych rozwiązań leczenia onkologicznego raka jelita grubego w dobie pandemii. Dzisiaj nie ma czasu na czekanie, tym bardziej, że skorzystają na tym zarówno pacjenci jak i cały system. – apeluje Fundacja EuropaColon Polska.

www.europacolonpolska.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here