Pandemia czasem mroku w logistyce

282

Andrzej Szewko jest menadżerem w dużej firmie logistycznej. Z branżą związany jest  od 25 lat. Firma w której teraz pracuje w znaczny sposób została dotknięta ekonomicznymi skutkami pandemii ale również sprawnie wprowadziła procedury zabezpieczające pracowników.

K.S. Jak obecna sytuacja wpłynęła na funkcjonowanie waszej firmy i całej branży, w której państwo działają?

A.S. Wybuch pandemii w Chinach na początku roku uderzył w transport morski i lotniczy z tego regionu. Transport drogowy zaczął odczuwać problemy na początku marca we Włoszech i potem wirus rozlał się na całą Europę, aż 13 marca zamknięto granice większości krajów europejskich. Wznowiono kontrole na granicach, co spowodowało ogromne korki na przejściach granicznych i opóźnienia w dostawach.

K.S. Jak wasza firma zareagowała na tą sytuację?

A.S. Muszę pochwalić działania naszej firmy od samego początku, od kiedy pojawił się wirus. Po wybuchu epidemii we Włoszech, oddział w Polsce zaczął wprowadzać wewnętrzne procedury bezpieczeństwa. Zaczęliśmy od akcji informacyjnych, poprzez drukowanie ulotek na temat zasad bezpieczeństwa, które pojawiły się we wszystkich naszych biurach i magazynach po zakup środków dezynfekcji. Już na początku marca mieliśmy mnóstwo różnych procedur. Jeszcze przed zamknięciem granic i wprowadzeniem w Polsce stanu epidemicznego od 12 marca praktycznie wszyscy pracownicy zostali wysłani do pracy w domu, po tygodniu 95 proc. naszej załogi pracowało w systemie zdalnym.

K.S. Jakie były dalsze konsekwencje tej sytuacji?

A.S. Następnym krokiem było zamrożenie gospodarki tzw „lockdown” w Polsce i Europie. Ograniczono przemieszczanie się ludzi, firmy zamknęły się, przestały wysyłać i przyjmować przesyłki. Nagle liczba przewożonych przesyłek spadła o 50 proc. w Polsce a w oddziałach naszej firmy w Europie odnotowano jeszcze większe spadki.  Warto jednak dodać, że pomimo ogromnych utrudnień w całej Europie nasza firma cały czas świadczyła usługi i funkcjonowała. W żadnym kraju nie zawieszono dostaw ani wysyłek, pomimo utrudnień pracowaliśmy. To uważam za ogromny sukces naszej firmy.

K.S. Jak zareagowali państwa klienci i partnerzy biznesowi?

A.S. W początkowej fazie podobnie jak wszyscy tak i nasi klienci byli zaskoczeni sytuacją. Muszę tu powiedzieć, że w tym trudnym okresie wszyscy byli wyrozumiali. Zarówno klienci jak i my staraliśmy się wspólnie sobie pomagać.  Podobnie było z naszymi podwykonawcami oraz partnerami zagranicznymi, wszyscy byli wyrozumiali i elastyczni dopasowywali się do sytuacji na rynku.

K.S. Jakie są dalsze plany firmy?

A.S. Sytuacja powoli wraca do normy i szykujemy się do powrotów do biur oraz naszych standardowych miejsc pracy. Mamy wdrożone procedury w firmie regulujące powrót pracowników do biur, na czele z opisaniem wszystkich miejsc wspólnych jak kuchnie czy sale konferencyjne, jak poruszać i z nich korzystać. Mamy zakupione środki dezynfekcji, maseczki, rękawiczki i inne potrzebne środki. Należy tutaj oczywiście powiedzieć również o skutkach ekonomicznych całej tej sytuacji. Nasza firma od samego początku przyjęła jako cel nadrzędny nie stracić żadnego pracownika. Nie było u nas redukcji stanowisk, oczywiście wdrożono różne plany oszczędnościowe takie jak zamrożenie rekrutacji, brak nadgodzin, pracownicy w momencie największych spadków liczby przesyłek byli wysłani na urlopy.

K.S. Jaka jest pana opinia na temat ogólnej sytuacji na rynku, jak wpłynie pandemia na nasze dalsze życie?

A.S. po pierwsze, niestety mnóstwo ludzi zmarło w wyniku zachorowania na Covid-19. To jest oczywiście największa tragedia całej tej sytuacji. Również jest tu pytanie jak będziemy dalej radzili sobie z wirusem ? Mówi się, że do momentu wynalezienia szczepionki, niestety wirus będzie wśród nas. Musimy nauczyć się z tym żyć i maksymalnie chronić. Na pewno cała ta sytuacja nie zostanie bez wpływu na nasze dalsze zachowania i życie. Po drugie odczujemy skutki ekonomiczne. Cała ta sytuacja wszystkich zaskoczyła, nikt nie mógł tego przewidzieć, jeszcze w lutym w Europie nikt o tym nie myślał. Gospodarki świetnie rozwijały się, w Polsce mieliśmy wzrost gospodarczy. Nagle wszystkie gospodarki świata wpadły w recesje, wdrożono we wszystkich krajach różnego rodzaju tarcze antykryzysowe. Niestety, nie zostanie to bez konsekwencji na wiele lat. Państwa zadłużają się, bez przerwy słyszymy o dodatkowych ogromnych kwotach przeznaczanych na ratowanie rodzimych gospodarek. A to jest niestety początek problemów, coraz więcej ludzi traci pracę, bankrutuje, wpada w ogromne problemy finansowe. Należy spodziewać się znacznego wzrostu bezrobocia, spadku popytu, ekonomiści zapowiadają nadejście kryzysu jakiego nie znamy od końca II Wojny Światowej. Na pewno nadchodzą trudne czasy i musimy przygotować się wszyscy na utrudnienia w najbliższym czasie.

K.S. Dziękuję za rozmowę  

A.S. Ja również i życzę wszystkim dużo zdrowia i wytrwałości, jestem przekonamy, że wyjdziemy z tej sytuacji wszyscy jeszcze bardziej mocni. Powodzenia.

Z menadżerem firmy logistycznej rozmawiał Kamil Szewko, student dziennikarstwa na UKSW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here