Paradoks otwocki – sukcesy okupione konfliktem

739

Każdy sukces Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji wywołuje falę wrogości wśród oponentów. Ataki na prezesa spółki i prezydenta Otwocka  nie przynoszą jednak oczekiwanych efektów. Wręcz odwrotnie. Obracają się przeciwko atakującym. Im więcej  pojawia się nieuzasadnionej krytyki i szkodliwych działań wobec przedsiębiorstwa, tym liczniej napływają do OPWiK gratulacje dla prezesa spółki Mieczysława Kostyry z dowodami uznania za podwójne zwycięstwo w dwóch rozstrzygniętych na początku czerwca ogólnopolskich konkursach – „Inwestycja Roku 2017 Wod-Kan” i  „Manager Roku 2017 Wod-Kan”.

 – Te sukcesy rekompensują panu agresję oponentów?

– Uodporniłem się na upowszechnianie nienawiści w mediach i nie czytam tych bzdur. Dobro zawsze zwycięża i  na tym się koncentruję. Ostatnie nagrody najlepiej o tym świadczą. Tej satysfakcji żaden hejt mi nie zakłóci. Przyzwyczaiłem się do tego, że w Otwocku są ludzie, którzy z każdego sukcesu robią  porażkę, a z porażki sukces. Podobnie jak z osławionym głosowaniem 27:1, ale Polakom oczu się nie zamydli. My też mamy u siebie taki otwocki paradoks trwający od lat. Mowa nienawiści zagościła w Internecie i niektórych mediach ze szczególną wrogością  jak tylko Zbigniew Szczepaniak  wygrał po raz trzeci wybory na prezydenta Otwocka. Od tej pory z każdym rokiem agresja jego przeciwników się pogłębia. Nasiliła się zwłaszcza po przegranym referendum, w którym nie powiodło się odwołanie prezydenta. Nas też  oponenci permanentnie atakują, bo jesteśmy miejską spółką, ale myślę, że są też inne powody.

 – Jakie?

– W mojej ocenie są to powody personalne. Nie jest tajemnicą, że kilka lat temu nie udała się nam współpraca najpierw z ojcem, a potem z bratem obecnego przewodniczącego Rady Miasta Otwocka. Jego ojciec prowadził małą firmę budowlaną i wykonywał na zlecenie właścicieli nieruchomości przyłącza do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Zawierał umowy bezpośrednio ze swoimi klientami. Do wykonanych prac OPWiK, które rozbudowało olbrzymią sieć kanalizacyjną  w mieście, miało wiele zastrzeżeń formalnych i technicznych, dlatego nie mogliśmy dokonywać końcowych rozliczeń tych przyłączy. Dla mieszkańców to też rodziło komplikacje z uzyskaniem pozwoleń na użytkowanie itp.  Pomimo wielu interwencji, nie mogliśmy w żaden sposób wyegzekwować od wykonawcy skorygowania tych nieprawidłowości.  Skończyło się na tym, że właściciel firmy budowlanej swoją działalność zawiesił i niczego nie poprawił.

 -Były jakieś konsekwencje tego zaniechania?

– Firma formalnie przestała istnieć, ale obecny przewodniczący Rady Miasta założył pod tym samym adresem, z tym samym potencjałem, swoją działalność i również prowadził usługi budowlane. Mogę przypuszczać, że ten nieudany eksperyment z ojcem przewodniczącego, który jest głównym animatorem walki z prezydentem Otwocka,  odbił się potem na jego nastawieniu do naszej firmy. Przyczyniło się do tego jeszcze jedno wydarzenie. Rozwiązaliśmy umowę o pracę z jego bratem, który był zatrudniony w OPWiK.

– Jak długo brat przewodniczącego Rady Miasta pracował w spółce?

– Prawie 6 lat, ale wydarzyło się coś nieetycznego z jego udziałem. Nie chcę mówić o szczegółach, bo nie jest to przyjemne dla młodego człowieka. Nadużył naszego zaufania. Następnie po propozycji zmiany stanowiska pracy nie przyjął nowych warunków i odszedł z OPWiK. Przewodniczący Rady Miasta zrezygnował wówczas z prowadzenia swojej działalności gospodarczej, a po pewnym czasie ponownie pod tym samym adresem i z tym samym potencjałem, brat zarejestrował swoją firmę świadczącą usługi budowlane. Moim zdaniem, te wydarzenia pogłębiły niebywale niechętny stosunek przewodniczącego Rady Miasta Otwocka do naszego przedsiębiorstwa. Nikogo nie podejrzewam o złą wolę, ale splot okoliczności nasuwa takie przypuszczenia. W 2016 roku, po pewnym spotkaniu w Domu Kultury w Otwocku z jednym z posłów RP przyznał, że nie uchwalą mi niczego dopóki będzie ta Rada Miasta. Innych świadków poza posłem nie było przy tej rozmowie, dlatego wątpię, żeby zechciał to oficjalnie potwierdzić. Taki dowód jest w jednym z zeznań sądowych, gdzie stwierdził również, że „ od samego początku było wiadomo, iż większość w Radzie Miasta będzie stała w opozycji do planów Prezydenta Miasta Otwocka i spółki OPWiK”. Nic dziwnego, że dotyczy to także rozbudowy  oczyszczalni ścieków w mieście. Jeżeli ktoś od początku  zakłada walkę, to żadne argumenty merytoryczne tego nie zmienią. Mogę przypuszczać, że ta wrogość przysłoniła im zdroworozsądkowe myślenie.

 – Fakty to potwierdzają?

– Oczywiście.  O uchwalenie korzystnych dla mieszkańców stawek za dostawę wody i odbiór ścieków występowaliśmy bez rezultatów dziewięciokrotnie do Rady Miasta, w której większość mają koalicyjni sojusznicy przewodniczącego. Skargi na naszą działalność i plany inwestycyjne związane z modernizacją nagrodzonej niedawno oczyszczalni ścieków, wysyłano permanentnie do ponad 20 różnych instytucji. Przez procesy sądowe i bezzasadne interwencje straciliśmy, myślę też o mieszkańcach Otwocka, ok. 50 mln zł. unijnych dotacji, ponieważ instytucje zarządzające środkami publicznymi miały już dosyć tych konfliktów. Musieliśmy korzystać z pożyczek WFOŚiGW, aby realizować nasze inwestycyjne zamierzenia.  Ten otwocki paradoks trwa cały czas ze szkodą dla miasta, a głównie dla jego mieszkańców. Z tego powodu nadal taryfy za dostawę wody i odbiór ścieków są niezatwierdzone

– Co oznacza ta odmowa w sprawie taryf?

– Zobaczymy, trudno powiedzieć. Gdyby radni koalicji, w której dominujący głos mają zwolennicy PIS, nie zaskarżyli własnej uchwały w 2015 r, nadal obowiązywałyby 4 grupy odbiorców ścieków i mieszkańcy nie mieliby żadnej podwyżki. Poprzednia Rada Miasta zatwierdziła we wrześniu 2014 r. obowiązujące od 2012 r. cztery różnicowane stawki opłat za ścieki dla poszczególnych grup oraz trzy za wodę. Obecna rada je przedłużyła o pół roku, a następnie zaskarżyła do wojewody mazowieckiego własną decyzję i uchwałę poprzedników. Wojewoda pod koniec swojego urzędowania przed wyborami w 2015 r. skierował skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który rok później wydał wyrok nakazujący wprowadzenie jednej stawki taryfowej dla wszystkich grup za odbiór ścieków i maksymalnie dwóch grup za dostawę wody. Zastosowaliśmy się do tego wyroku urealniając ceny, ale radni koalicyjni tę propozycję odrzucili. Nie zgodzili się na to, żeby dotychczasowe trzy grupy płaciły mniej za odbiór ścieków, w tym wszystkie instytucje podległe prezydentowi Otwocka i burmistrzowi Karczewa, takie jak: szkoły czy ośrodki zdrowia, tzw. ryczałtowcy / około 10 tys. mieszkańców Otwocka i Karczewa/ a pozostali  mieszkańcy o ok. 70 groszy /netto/ więcej za metr sześcienny. Przy obecnej inflacji to naprawdę nie jest dużo. Trudno przewidzieć co będzie dalej z tymi taryfami, ale to już zależy od wyborców. Mam nadzieję na ich rozsądek, aby zakończyć te nieustające konflikty w mieście i pohamowanie apetytu przewodniczącego Rady Miasta na fotel prezydenta Otwocka. Gdyby zasiadł w tym fotelu po wyborach samorządowych w moim odczuciu miasto nie miałoby szansy na rozwój, a mieszkańcy na stabilizację.

 – Skąd pewność, że chce zostać prezydentem Otwocka?

– Docierają do nas takie sygnały z kilku źródeł. Niedługo rozpocznie się kampania wyborcza to się przekonamy, czy to jest prawda.  Nie wyobrażam sobie, żeby miastem zarządzała osoba, która jeździ ze skargami wszędzie, z nastawieniem, żeby w miejskiej spółce działo się jak najgorzej. Jeśli teraz wszystko podważa, kwestionuje taryfy, stara się o unieważnienie pozwolenia na budowę zmodernizowanej z sukcesem oczyszczalni ścieków, uznanej za inwestycję 2017 roku, to później się to zmieni? Nigdy w to nie uwierzę. Gdyby taki kandydat wygrał wybory to musiałby przejąć na siebie skutki tych wszystkich negatywnych działań, a to z pewnością nie będzie korzystne dla mieszkańców. Trzeba nie mieć wyobraźni, żeby tak postępować. Warto pamiętać, że kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada. O wyjaśnienie tych wszystkich wątpliwości mieszkańcy powinni pytać kandydata na spotkaniach wyborczych. Mam nadzieję, że ta kampania nie będzie tak oszczercza jak poprzednia. W ulotkach wyborczych zamieszczono wtedy mnóstwo nieprawdziwych informacji o prezydencie i o zarządzanym przeze mnie przedsiębiorstwie. Trwa zresztą postępowanie karne w tej sprawie od grudnia 2014 roku.

 –  Dlaczego się jeszcze nie zakończyło?

–  Na przewodniczącym Rady Miasta spoczywa ciężar dowodowy. Ma dowieźć w sądzie, że to co napisano w ulotkach wyborczych jest prawdą. Te ulotki  zostały rozrzucone wszędzie na parę godzin przed ciszą wyborczą, żebyśmy już nie mogli zareagować. Sprawa ciągnie się przez ponad trzy i pół roku. Rozprawy były odraczane z różnych powodów, m. in.  nie odebrano wezwania z sądu, choroby przewodniczącego Rady Miasta lub jego adwokata. Przewodniczący dzień wcześniej prowadzi posiedzenie sesji Rady Miasta, a następnego dnia   był chory i nie stawiał się w sądzie. Ciągle powoływani są też nowi świadkowie, pomimo, że od zdarzenia upłynęło ponad 3,5 roku. Od pewnego czasu te rozprawy wreszcie zaczęły się odbywać. Najbliższe posiedzenie będzie we wrześniu. Nie mam gwarancji, że sprawa zakończy się przed wyborami. Mieszkańcy marzą o tym, żeby w Otwocku zapanował wreszcie spokój i skończyła się agresja, inspirowana przez przeciwników prezydenta miasta i OPWiK. Kiedyś Otwock był atrakcyjnym, znanym w kraju kurortem i bardzo chcemy do tej wspaniałej tradycji powrócić. Do tego jednak niezbędna jest współpraca radnych z prezydentem, a nie ciągła wojna, która niszczy wszystkie inicjatywy.

Z Mieczysławem Kostyra, prezesem OPWiK rozmawiała Jolanta Czudak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4 KOMENTARZE

  1. Szanowni Mieszkańcy Otwocka,

    Często zadaje sobie pytanie, dlaczego tak mocno jest atakowany OPWiK przez obecnego Przewodniczącego Rady Miasta Otwocka, którego rodzony brat pracował w OPWIK, nazwany przez pracowników „księciem”?

    Nie potrafię zrozumieć jak można było nie przyjąć OBNIŻKI opłat za wodę i odbiór ścieków w wysokości 71 proc. dla grupy obejmującej szkoły, przedszkola i żłobek oraz przedsiębiorców kosztem zwiększenia o 5 proc, , czyli ok. kilkadizesiąt groszy opłatę za wodę i odbiór ścieków dla grupy obejmującej mieszkańców.

    Wszystkim nam powinno zależeć na preferencji przedsiębiorczości i obniżeniu kosztów utrzymania obiektów publicznych, takich jak szkoły, przedszkola czy żłobek. To są olbrzymie roczne oszczędności dla tych placówek. Przypomnę, że mamy 10 szkół podstawowych, 10 przedszkoli i jeden żłobek. Nie wspominając o innych jednostkach samorządowych w Otwocku i Karczewie.

    Na przykładzie przedstawionym Radzie Miasta Otwocka w pismach do burmistrza Karczewa spółka Super Drób rocznie osiągnęłaby oszczędności w wysokości 600 000,00 zł.

    Gdyby te oszczędności przeznaczyć na cele charytatywne w 50 proc., a w 50 proc. na premie roczne dla najmniej zarabiających w tym zakładzie, to ile dobra i szczęśliwych dzieci i rodzin mielibyśmy rocznie?

    Brak przyjęcia przez radnych koalicji i PiS korzystnego prezydenckiego projektu zmian taryf za wodę i odbiór ścieków jest działaniem na szkodę miasta i na brak rozwoju naszego miasta.

    Mam wrażenie, że niektórzy pragną, abyśmy pozostali takim zaniedbanym miastem.

    Ja wyraźnie się temu sprzeciwiam. Nasze miasto ma szanse być ładne i przyjazne mieszkańcom i turystom.

    Marek Leśkiewicz, radny Otwocka
    http://www.szrio.pl

  2. Panie Prezesie,

    Dziękuję, że odważył się Pan powiedzieć wreszcie prawdę o działaniach rodziny obecnego Przewodniczącego Rady Miasta pokazując wszystkie niedociągnięcia i nadużycia władzy przez tę rodzinę na szkodę miasta i jego mieszkańców.

    Mam nadzieję, że otworzą się szeroko oczy, tym którzy w naiwny sposób uwierzyli w bezinteresowną działalność społeczną rodziny obecnego Przewodniczącego Rady Miasta Otwocka!

    Zwracam się z apelem do pana Prezesa / Premiera Jarosława Kaczyńskiego

    W państwie prawa i sprawiedliwości osoba, której oblicze zostało obnażone publicznie na mocy przedstawionych faktów powinna przez partię, która podkreśla tak mocno praworządność i potępia wszelkie choćby minimalne nadużycia władzy zostać natychmiast odwołana ze wszystkich pełnionych funkcji i stanowisk.

    Przypomnę Panie Jarosławie Kaczyński, że kilkakrotnie ostrzegałem Pana przed kompromitacją otwockiego PiS-u.

  3. Cieszy mnie fakt, iż w Otwocku istnieje tak prężnie działająca firma jak OPWiK Sp. z o.o. lecz ,martwi fakt, że w Radzie Miasta Otwocka istnieją osoby, które próbują doprowadzić do jej upadłości poprzez prowadzenie działalności na szkodę tej firmy i mieszkańców miasta Otwocka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here