PGE chciałby samodzielnie kształtować ceny energii

101

Polska Grupa Energetyczna proponuje zmianę modelu kształtowania cen prądu dla odbiorców indywidualnych, informuje Rzeczpospolita. Na uwolnienie cen energii nalega nie tylko krajowy wytwórca, ale też Unia Europejska, choć nie nakłada na Polskę twardych warunków. Dziś na zmianę taryf musi zgodzić się prezes Urzędu Regulacji Energetyki. W praktyce oznacza to coroczne żmudne i nerwowe negocjacje.

Do URE wpłynęły już wnioski od sprzedawców o podniesienie cen na 2021 r. o kilka–kilkanaście procent. Oznaczałoby to wzrost średnich rachunków nawet o 10–15 zł. Wiadomo już, że rozmowy będą trudne, bo eksperci nie widzą podstaw do jakichkolwiek podwyżek.

– Proponujemy, by rozważyć odejście od taryfowania, z jednoczesnym wprowadzeniem taryf socjalnych. To pewna idea, którą należy poddać debacie. Mógłby to być jeden z elementów kompleksowego podejścia do rynku energii elektrycznej w Polsce – zaproponował Paweł Strączyński, wiceprezes PGE w rozmowie dla Parkiet TV.

Zdaniem URE obecny system regulacji cen zapewnia pełną swobodę rozwoju rynku energii. Klienci nie muszą bowiem wybierać taryf regulowanych, ale mają szerszą ofertę – firmy oferują np. sprzedaż prądu wraz z dodatkowymi usługami, takimi jak gaz, ubezpieczenie czy usługi elektryka. Dziś około 60 proc. odbiorców w gospodarstwach domowych korzysta z taryf zatwierdzanych przez regulatora, natomiast pozostałe 40 proc. odbiorców wybrało oferty rynkowe. – Oznacza to, że rynek sam się stopniowo uwalnia i zmierza do sytuacji, w której regulowana taryfa pozostanie tylko dla tych odbiorców, którzy faktycznie potrzebują ochrony, ponieważ np. dotyka ich problem ubóstwa energetycznego – mówi nam Rafał Gawin, prezes URE.

Opinie ekspertów co do efektów uwolnienia cen nie są jednoznaczne. Część z nich uważa, że ułatwi to sprzedawcom dostosowywanie cen do rosnących kosztów. Inni spodziewają się natomiast większej konkurencji, a tym samym lepszych ofert dla klientów.

– Jedno jest pewne – aby skutecznie uwolnić rynek detaliczny, potrzebna jest duża liczba mocnych graczy i płynny rynek, żeby możliwa była cenowa konkurencja między firmami – komentuje Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii. Konieczne jest też przygotowanie planu ochrony odbiorców wrażliwych. – A ten temat jest w Polsce zaniedbywany od lat – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here