Piecza zastępcza, to nie adopcja. Motywacje i wyzwania opiekunów zastępczych

213

Badania przeprowadzone na zlecenie Fundacji Happy Kids wykazały, że główną przeszkodą w rozwoju rodzicielstwa zastępczego jest ogromna odpowiedzialność spoczywająca na rodzicach zastępczych (59,74%). Blisko połowa respondentów (48,93%) wskazała na pracę 24 godziny na dobę jako główny czynnik utrudniający tego rodzaju opiekę. Co jednak sprawia, że niektórzy ludzie decydują się podjąć wyzwanie, jakim jest zostanie opiekunem zastępczym? 

Opublikowany w marcu br. raport pt. „Rodzicielstwo Zastępcze w Polsce – Wyzwania i Rozwiązania” opracowany pod kierunkiem dr hab. Marzeny Ruszkowskiej na zlecenie Fundacji Happy Kids z Łodzi nie pozostawia złudzeń – o pieczy zastępczej w naszym kraju wciąż mówi się niewiele. Brak efektywnej promocji sprawia, że niewiele osób posiada wiedzę, czym w zasadzie jest ten model opieki i czym różni się od adopcji. Obszerny raport nie tylko obnaża niską świadomość społeczną, ale także stanowi zbiór potrzeb opiekunów zastępczych oraz wyzwań, jakie stoją przed decydentami. 

Motywacje rodziców zastępczych

Osoby decydujące się zostać opiekunami w pieczy zastępczej mogą mieć różnorodne motywacje, zazwyczaj wynikające z ich osobistych doświadczeń, wartości oraz aspiracji. Warto zauważyć, że motywacje te mogą się nakładać lub zmieniać wraz z czasem i doświadczeniem.

„Rola opiekuna zastępczego nie jest łatwa ani oczywista. Wymaga wielkiego zaangażowania, empatii i gotowości do pomocy dzieciom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Istotne jest zrozumienie, co skłania ludzi do podjęcia się tego wyzwania oraz jakie motywacje leżą u podstaw tej decyzji. Z badania ilościowego wynika, że głównym motywem podejmowania się roli opiekuna zastępczego jest chęć pomagania porzuconym dzieciom. Wynik wynoszący 74,84% jasno pokazuje, że większość osób podejmujących tę rolę kieruje się altruizmem i troską o dobro dzieci, które potrzebują stabilnego i kochającego środowiska” – komentuje Agnieszka Smarzyńska, prezeska Fundacji Happy Kids.

Jednakże badania wskazują również na inne motywacje, które mogą skłaniać ludzi do zostania opiekunami zastępczymi. Należą do nich chęć posiadania dużej rodziny oraz osobiste historie rodzinne. Choć motywacje te występują w mniejszym stopniu (odpowiednio 48,56% i 41,01%), wciąż odgrywają istotną rolę w podjęciu takiej decyzji.

Eksperci wymieniają również osoby wrażliwe na nierzadko smutne historie dzieci, ludzi mających własne doświadczenia z pieczą zastępczą lub związek z nią, a także tych, którzy doświadczają „pustego gniazda” lub nie mogą mieć własnych dzieci. Motywacje do podjęcia się tej roli mogą również stanowić przekonania religijne i chęć czynienia dobra.

„Motywacje te są zawsze bardzo indywidualne i zależą od wielu różnych czynników. Warto docenić ich różnorodność i zrozumieć, że każda z nich może przyczynić się do stworzenia stabilnego i wspierającego środowiska dla dziecka w potrzebie. Motywacja początkowa oraz decyzja to jedno – później przychodzi proza życia, komplikacje, wyzwania, które mogą przerosnąć. Dlatego także ważne jest efektywne wsparcie systemu i jednostek” – dodaje Smarzyńska. 

Piecza zastępcza – system pełen wyzwań

Eksperci i respondenci są zgodni – system jest przeciążony i niedofinansowany. Znaczna część badanych wskazała także brak wsparcia ze strony państwa, niskie wynagrodzenie, konieczność utrzymywania kontaktów z rodzinami biologicznymi, niski prestiż społeczny oraz ograniczone możliwości zarobkowania. Wszystkie te elementy sprawiają, że praca jako opiekun zastępczy nie cieszy się dużym zainteresowaniem. 

Raport „Rodzicielstwo Zastępcze w Polsce – Wyzwania i Rozwiązania” pokazuje, że jednym z najbardziej palących problemów jest niewystarczająca liczba miejsc w pieczy zastępczej, szczególnie w kontekście pieczy rodzinnej. Długotrwałe procedury sądowe oraz brak satysfakcjonującej współpracy między sądami rodzinnymi a instytucjami pomocy społecznej dodatkowo obciążają system. „Brak zmian spowoduje, że w pewnym momencie system padnie. Niektórzy stwierdzają wprost: piecza zastępcza nieuchronnie zmierza do agonii. To jest już agonia, a ona zmierza do zgonu” – czytamy w raporcie. 

Starzejąca się kadra w zawodowej pieczy rodzinnej stanowi kolejny problem. Młodzi ludzie rzadko są zainteresowani taką formą samorealizacji i pracy. Ponadto, niedobór rodzin zastępczych specjalistycznych w kontekście wychowanków z niepełnosprawnościami przynosi dodatkowe wyzwania.

Nie można także pominąć problemu braku prestiżu w przypadku rodzica zastępczego i pracowników pomocy społecznej. To z kolei prowadzi do braków kadrowych i niewystarczającego zainteresowania pracą w tym obszarze. Potwierdza to fragment wypowiedzi kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w województwie warmińsko-mazurskim: „Jak kiedyś robiliśmy nabór na koordynatora, to było 10, 15, 20, zdarzało się 30 ofert. Dzisiaj składam nabór na koordynatora i zdarza się, że przez pół roku nie wpłynie 1 oferta. Młodzi ludzie nie chcą przychodzić za najniższą krajową. […] Nie ma chętnych na pracę socjalną”.

Istotne jest także obalenie stereotypów, które przez lata narosły wokół pieczy zastępczej. Z opinii przytoczonych w raporcie można wywnioskować, że system nie ma najlepszego PR-u. „Są środowiska, gdzie rodzicielstwo zastępcze jest postrzegane z szacunkiem, ale dominują środowiska, gdzie niestety ludzie mówią, że robi się to dla łatwych pieniędzy” – mówi dyrektor Centrum Administracyjnego Pieczy, cytowany w raporcie Fundacji Happy Kids.

Bariery w rozwoju rodzicielstwa zastępczego są złożone i dotykają zarówno samych rodzin zastępczych, jak i całego systemu pomocy społecznej. Niezbędne jest podjęcie działań na wielu płaszczyznach, aby zminimalizować te wyzwania i zapewnić jak najlepsze warunki dla dzieci i opiekunów zastępczych.

Raport jest dostępny do pobrania tutaj: https://www.happykids.org.pl/wp-content/uploads/2024/03/RAPORT_RODZICIELSTWO_ZASTEPCZE_HAPPY_KIDS_2024.pdf

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here