Podatek cukrowy przesunięty. Możliwe wydłużenie terminu rozliczeń z fiskusem

333

Nie będzie podatku cukrowego w tym roku. Minister Jadwiga Emilewicz wyjaśniła, że w obecnych warunkach rząd nie planuje nakładania żadnych nowych obowiązków na przedsiębiorców. Prawdopodobnie wydłużeniu ulegnie również termin rozliczeń PIT. „Rozmawiam o tym z Krajową Administracją Skarbową i jestem zwolenniczką takiego rozwiązania” – powiedziała minister.

– 1 kwietnia ustawa osłonowa ma wejść w życie. Zakłada ona przesunięcie nowych obowiązków, np. JPK VAT na lipiec oraz podatku cukrowego na początek lipca. 25 marca będzie nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Apelujemy do opozycji o współpracę. Chcemy, by tego dnia ustawa była głosowana – powiedziała Jadwiga Emilewicz na antenie Radia Zet.

Emilewicz mówiła o pakiecie rozwiązań antykryzysowych dla przedsiębiorców, który ma zacząć obowiązywać 1 kwietnia. Ma się on opierać na trzech filarach: pierwszy to pomoc w spłatach należności PIT, CIT, VAT i ZUS. Ich płatność może zostać rozłożona w czasie, a z tytułu późniejszej spłaty nie będą nakładane odsetki za zwłokę. Drugim filarem jest poprawa płynności finansowej przedsiębiorstw, a trzecim – utrzymanie pracowników na rynku pracy.

– Zaproponujemy działanie specustawy do końca tego roku z możliwością działania przez 2 kolejne lata – w zależności od tego, jak szybko uda się opanować wirusa. Dziś przygotowujemy scenariusze uwzględniające jego trwanie przez dwa, trzy i cztery kwartały. Od tego zależy, na jak długo będą odroczone płatności zobowiązań – powiedziała Emilewicz.

Przebudowa tego, w co wierzyliśmy w gospodarce

Przed kilkoma dniami Emilewicz powiedziała, że koronawirus stwarza szanse dla polskiej gospodarki. Czy nadal jest tego zdania? – Po koronawirusie łańcuchy wartości gospodarczej będą wyglądały inaczej, bo wirus wiele rzeczy przewartościował – minister wyjaśniła, że państwa europejskie zrozumiały, że produkcję nadmiernie przenieśliśmy do Chin, co w nadzwyczajnych sytuacjach okazuje się bardzo niekorzystne.

Podała przykład Włoch, których premier już zabiega o to, by w przyszłości substancje czynne leków z powrotem były produkowane w Europie. – Maseczki, środki ochronne prawie nie były produkowane w Europie, ale w Chinach. Teraz odbudowujemy łańcuch wartości. Pierwsze próbne maseczki zeszły z taśm jednego z zakładów w Polsce i mam nadzieję, że będziemy jednym z pierwszych państw, gdzie będą w powszechnej produkcji – wyraziła przekonanie Emilewicz.

Nie zabraknie żywności, przekonuje minister

– Produkcja żywności to nasza podstawowa gałąź gospodarki. Jestem w bieżącym kontakcie z producentami, deklarują, że firmy produkują na 80 proc. swoich możliwości, ale mogą zwiększyć produkcję – powiedziała na antenie Radia Zet minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapytana o to, czy może się zdarzyć, że w sklepach zabraknie jedzenia. Zaapelowała o to, byśmy nie gromadzili zapasów, bo zbyt częste przebywanie w sklepach jest ryzykowne.

Minister została zapytana, w jaki sposób zaopatrywane są osoby przebywające na obowiązkowej kwarantannie. Wyjaśniła, że powinny one zgłosić zapotrzebowanie do inspektoratu sanitarnego, który przekaże sprawę właściwej miejscowo pomocy społecznej, która takie zakupy dostarczy.

W rozmowie pojawił się wątek sklepów wielkopowierzchniowych, które nadal są otwarte i stanowią dla wielu naturalną zachętę do spędzania wolnego czasu.

– Reagujemy i dostarczamy mechanizmy adekwatne do sytuacji. Zdecydowanym krokiem jest zamkniecie szkół, bo to zatrzymamy w domach nie tylko uczniów i nauczycieli, ale również część rodziców. Tym samym udało się nam powstrzymać przemieszczanie ok. 6 mln pracowników. Nie rekomendujemy korzystania ze sklepów wielkopowierzchniowych, ale też nie zamykamy ich, bo na tę chwile nie ma takiej potrzeby – powiedziała minister. (money.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here