Polityka fiskalna ma być odpowiedzialna

208

Federacja Przedsiębiorców Polskich opracowała dla rządu szereg rekomendacji dotyczących polityki fiskalnej na najbliższe lata. Odpowiednie zmiany w tym zakresie mogą zapewnić gospodarce impuls do wzrostu po koronakryzysie – i to bez sięgania do kieszeni Polaków. Według ekspertów zamiast zmieniać stawki akcyzy jeszcze przed nowymi rekomendacjami Unii Europejskiej, rząd powinien skupić się na realnym uszczelnieniu podatku CIT dla wielkich, zagranicznych korporacji.

– Polityka fiskalna powinna być odpowiedzialna. Zwłaszcza w czasie pandemii ma to duże znaczenie zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla przeciętnego Kowalskiego. Dlatego należałoby się zastanowić, czy konieczne jest właśnie w tym czasie podnoszenie podatków pośrednich, które tak czy inaczej na końcu zapłaci konsument. Podatki takie jak VAT czy akcyza przynajmniej w tym czasie powinny być wstrzymane, ewentualnie należy zastanowić się nad poszukaniem innych wpływów do budżetu – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marek Kowalski, prezes Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Polityka fiskalna zapewnia nie tylko wpływy do państwowej kasy, ale ma też duży wpływ na stymulowanie gospodarki, szarą strefę czy nawyki konsumenckie. Właściwie ukształtowana, może zapewnić odbicie gospodarcze po koronakryzysie i wesprzeć branże, które najbardziej ucierpiały w czasie pandemii COVID-19. Co istotne, bez konieczności nakładów ze strony budżetu państwa ani przenoszenia kosztów podatkowych na konsumentów.

Według ekspertów rząd musi też mieć na względzie fakt, że podatek akcyzowy wpływa na wielkość szarej strefy, jak również jest narzędziem kształtowania polityki prozdrowotnej państwa. Dobrze oddaje to przykład niższego opodatkowania akcyzą tzw. nowatorskich wyrobów tytoniowych (podgrzewaczy tytoniu i e-papierosów), które – ze względu na potencjalnie niższą szkodliwość dla zdrowia – mogą ograniczyć np. koszty związane z leczeniem chorób odtytoniowych.

Według FPP pojawiające się w ostatnim czasie apele o rzekome „urealnienie stawek akcyzy” czy też „usunięcie luki akcyzowej” są całkowicie nietrafione. Jak twierdzi federacja, stoją za nimi zachodnie korporacje, które nie chcą płacić podatków dochodowych i próbują przerzucić koszt walki z pandemią na konsumentów. Tezy te więc nie tylko opierają się na nieprawdziwych danych i błędnych wyliczeniach – ale są też szkodliwe dla obywateli i budżetu państwa.

Akcyza jest bowiem podatkiem dość szczelnym, zaś same różnice w jej stawkach – np. w motoryzacji, napojach alkoholowych czy tytoniu – nie mają nic wspólnego z rzekomą „luką” i w żadnej mierze z niej nie wynikają. Samo pojęcie „luki” sugeruje, że w systemie podatkowym jest jakaś nieszczelność, że system nie funkcjonuje prawidłowo. Tymczasem różnice w stawce akcyzy pomiędzy poszczególnymi kategoriami produktów akcyzowych nie są „luką”, lecz uzasadnionym elementem polityki państwa. Tak jest w całej Europie w odniesieniu do różnego rodzajów dóbr – takich jak zielona energia, samochody, paliwa, alkohol, tytoń itd. Według FPP chwytliwe hasła dotyczące rzekomego „manipulowania” akcyzą przy najniższym w historii poziomie szarej strefy są czystą grą lobbingową na rzecz jednej kategorii kosztem innej i wątpliwe z punktu widzenia uczciwej konkurencji.

Dlatego według Federacji Przedsiębiorców Polskich obecny system akcyzy powinien pozostać nienaruszony – zwłaszcza że dopiero co (w październiku 2020 roku) opodatkowano nowe kategorie wyrobów. Jeżeli zaś rozważano by zmiany w akcyzie w celu zwiększenia dochodów budżetowych, to należałoby wówczas zmienić strukturę sposobu obliczania tego podatku na np. wyroby tytoniowe i podnieść stawki dla wyrobów najbardziej szkodliwych (czyli np. dla tradycyjnych papierosów i dla mocnych alkoholi), utrzymując bądź zmniejszając stawki dla wyrobów mniej szkodliwych (nowatorskich wyrobów tytoniowych, płynów do papierosów elektronicznych produkowanych przez polskie MŚP oraz dla alkoholi słabych, typu piwo) – można przeczytać w komunikacie FPP

Według federacji aktualna polityka akcyzowa jest efektywna zarówno od strony fiskalnej, jak i prospołecznej, dlatego na razie nie należy jej zmieniać. Federacja Przedsiębiorców Polskich przygotowała w tym celu zbiór rekomendacji dla rządu obejmujących VAT, akcyzę i CIT, rozumiany jako odpowiedzialność dużych przedsiębiorców za wpływy budżetowe. Według FPP wyeliminowanie agresywnej optymalizacji w celu uniknięcia CIT-u przyniosłoby znaczące wpływy, stawiając ten podatek na drugim miejscu największych źródeł dochodów budżetowych.

Więcej na newseria.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać komentarz!
Please enter your name here