Podczas posiedzenia Rady Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii IZTECH poświęconego zaawansowanym technologiom dla transformacji cyfrowej prof. Bogumiła Kaniewska, przewodnicząca KRASP i rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zwróciła uwagę na problem, o którym mówi się znacznie rzadziej niż o miliardach przeznaczanych na innowacje. Jej zdaniem przyszłość polskiej nauki i skuteczne pozyskiwanie środków europejskich zależą nie tylko od wysokości funduszy, ale przede wszystkim od ograniczenia biurokracji, lepszej współpracy instytucji oraz inwestowania w kompetencje ludzi.
Choć liczba prestiżowych grantów zdobywanych przez polskich naukowców rośnie, wciąż nie wykorzystujemy w pełni szans, jakie dają europejskie programy badawcze – mówiła w czasie debaty prof. Bogumiła Kaniewska. Przewodnicząca KRASP podkreśliła, że polscy badacze odnoszą coraz większe sukcesy w pozyskiwaniu środków europejskich. Jako przykład podała Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, gdzie liczba grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC) wzrosła w ostatnich latach o około 500 procent.
– To ogromny sukces, ale jednocześnie sukces, który nie może nas satysfakcjonować – zaznaczyła. Jej zdaniem Polska nadal odzyskuje zbyt mało środków, które wpłaca do europejskiego systemu finansowania badań, a poziom uczestnictwa naszych naukowców w najbardziej prestiżowych programach pozostaje poniżej potencjału kraju.
Największy problem? Brak synergii
Według przewodniczącej KRASP główną przeszkodą nie jest dziś brak talentów czy pomysłów, lecz nadmierna biurokracja i rozproszenie procedur. – Bardzo poważnym problemem jest brak synergii – oceniała wielokrotnie podczas debaty. Zdaniem rektor poznańskiego uniwersytetu, naukowcy muszą poświęcać coraz więcej czasu na kwestie administracyjne, zamiast koncentrować się na badaniach. Szczególnie dotkliwe są procedury związane z zamówieniami publicznymi i rozliczaniem projektów finansowanych ze środków publicznych.
Profesor zwróciła uwagę na paradoks, z którym mierzą się uczelnie. Nawet zakup podstawowych materiałów laboratoryjnych czy odczynników wymaga często skomplikowanych procedur przetargowych. Tymczasem charakter badań naukowych sprawia, że nie sposób z góry przewidzieć, jakie materiały będą potrzebne w kolejnych etapach eksperymentów.
Naukowiec nie powinien być księgowym
Rektor Kaniewska wskazała również na problem rozliczania grantów. – Rozliczają je naukowcy, którzy nie mają przygotowania księgowego. Ich zadaniem powinno być prowadzenie badań, a nie wykonywanie skomplikowanych czynności administracyjnych – argumentowała.
Jej zdaniem konieczne jest uproszczenie procedur oraz ujednolicenie zasad obowiązujących w różnych instytucjach finansujących badania, takich jak NCBR, NCN czy programy europejskie.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby już od poziomu doktorantów i młodych naukowców budować kompetencje w zakresie przygotowywania projektów badawczych i pozyskiwania grantów.
Warto wspierać tych, którzy są blisko sukcesu
Jedną z najciekawszych propozycji przedstawionych przez przewodniczącą KRASP było stworzenie krajowego systemu wsparcia dla zespołów badawczych, które wysoko oceniono w konkursach europejskich, ale które nie otrzymały finansowania z powodu ograniczonego budżetu.
Zdaniem profesor Kaniewskiej takie projekty powinny otrzymywać środki krajowe pozwalające rozwijać rozpoczęte badania i przygotować jeszcze lepsze wnioski w kolejnych konkursach. – Musimy zachęcać naukowców do drugiego i trzeciego podejścia, a nie pozwalać, by po pierwszym niepowodzeniu rezygnowali z walki o granty europejskie – przekonywała.
Edukacja ważniejsza niż technologia
W końcowej części wystąpienia profesor Kaniewska zwróciła uwagę na aspekt często pomijany w dyskusjach o cyfryzacji. Jej zdaniem odpowiedzią na problem wykluczenia cyfrowego nie mogą być wyłącznie nowe technologie czy sztuczna inteligencja. Fundamentem musi pozostać edukacja.
– Powinniśmy myśleć nie tylko o komercjalizacji wiedzy, ale również o jej waloryzacji. Jeśli mamy lukę kompetencyjną i wykluczenie cyfrowe, to odpowiedzią powinno być przede wszystkim kształcenie i dokształcanie – podkreśliła.
Profesor zaapelowała również o głębszą refleksję nad tym, czego i w jaki sposób uczone są dzieci i młodzież, ponieważ od jakości edukacji zależy przyszła zdolność społeczeństwa do korzystania z zaawansowanych technologii.
Cyfrowa transformacja zaczyna się od człowieka
Wystąpienie prof. Bogumiły Kaniewskiej było ważnym przypomnieniem, że transformacja cyfrowa nie zależy wyłącznie od wysokości funduszy czy liczby nowych technologii. O jej powodzeniu decydują przede wszystkim ludzie, kompetencje i sprawnie działające instytucje.
Bez uproszczenia procedur, lepszej współpracy między instytucjami oraz większego wsparcia dla naukowców nawet największe środki finansowe mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów. To właśnie dlatego postulat budowania synergii pomiędzy nauką, administracją i biznesem wybrzmiał podczas debaty jako jeden z najważniejszych warunków skutecznego rozwoju innowacyjnej gospodarki.
Jolanta Czudak-Tomaka




























